Nowości marzec 2017

22:54:00

Cześć!

Podczas robienia zdjęć do tego posta, myślałam że nigdy nie skończę. Ostatecznie nawet całkiem sprawnie mi to poszło, choć wcale nie tak prędko jakby się wydawało. W lutym kupiłam sobie jedynie maskę do włosów, ponieważ zużywam ją w sporych ilościach i pasty do zębów. Tym razem trochę kosmetyków wpadło do koszyka, ale też wiele dostałam z różnych źródeł. Podsumowując jest tego bardzo dużo, więc przygotujcie się na tasiemca. Mam nadzieję, że jakoś przez to przebrniecie. 

Od czasu do czasu moja mama odwiedza naszych zachodnich sąsiadów i zawsze mi się coś stamtąd skapnie. Gdy pyta co mi przywieźć, to proszę ją zwykle o kosmetyki Lavera i Alverde, które są trudno dostępne w Polsce. Skupiam się głównie na włosach, ale tym razem dotarły do mnie również podkłady mineralne w formie płynnej i oczywiście ulubione żele pod prysznic. Marzyła mi się też seria limitowana z Alterry, ale niestety nie udało się jej dostać. Opiewana przez wszystkich Balea to nie moja bajka, ponieważ kojarzy mi się z Isaną, a ta przesusza mi skórę. Słyszałam jednak, że mają dobre pianki do golenia i koniecznie chciałam je wypróbować.

Alverde

  • odżywka nawilżająca kwiat pasiflory i ryż
  • szampon nawilżający kwiat passiflory i ryż
  • delikatny szampon echinacea i olej jojoba
  • maska naprawcza awokado i masło shea
  • fluid na końcówki awokado i masło shea 
  • podkład mineralny naturelle
  • podkład naturalny Color & Care light beige
co warto kupić w DM

Alterra 
  • odżywka nawilżająca granat
  • szampon nawilżający granat 
  • olejek do zabezpieczania końcówek 
Balea
  • pianka do golenia kwiat orchidei
  • pianka do golenia różowy grejpfrut 
Lavera
  • żel pod prysznic żurawina olej arganowy
  • żel pod prysznic 2 w 1 do skóry wrażliwej 
Od bardzo dawna skusiłam się na jakieś pudełko kosmetyczne, a mianowicie Naturalnie Piękna. Kierowałam się chęcią posiadania produktów z Kiehls, które okazały się jedynie próbkami. Było mi bardzo przykro, tym bardziej ze praktycznie wszystkie produkty naturalne były miniaturkami, a w pudełku znalazło się tez kilka produktów, które z naturą nic wspólnego nie mają.
Zawartość pudełka to: Kiehls Midnight Recovery serum, Kiehls żel do oczyszczania twarzy, iossi Naffi krem nawilżający, mini gąbeczka od Annabelle Minerals, olejek macadamia od Silcare, żel pod prysznic FA, serum do twarzy Augria, serum do włosów Elfa Pharm, zestaw kosmetyków do włosów 40+ Laboratorium Pilomax, płyn micelarny Mincer Pharma, glinka zielona Your Natural Side, maseczka przeciwzmarszczkowa Ava.

W marcu też zakochałam się w nowej serii półtrwałych i trwałych farb od L'oreal Paris - Colorista. Kiedy tylko ujrzałam te przeróżne kolory, wiedziałam że się na któryś skuszę. Padło na niebieski i uważam, że to był dobry wybór. Zużyłam dwa opakowania farb, gdyż są sprzedawane w niewielkiej ilości i mało wydajne. Dodatkowo wcześniej musiałam rozjaśnić włosy za pomocą specjalnego Colorista Bleach. Z włosowych zakupów wpadła mi do koszyka także maska cosmia, której bym w życiu nie wzięła gdybym zobaczyła skład. Moje włosy się z nią całkiem lubią toteż tragedii nie ma. 
cosmia maska

Chłopak przytargał mi też w Biedronki sól bym moczyła sobie stopy. O BeBeauty słyszałam już wiele, zapachy podbijają serca. Moczenie nóg wprowadza mnie w stan relaksu, a sól co nieco je wygładza. Tania jak barszcz, więc nie zwlekajcie. Jedna uwaga -zapach jest śliczny, ale lawendy to on mi jakoś w ogóle nie przypomina.

W końcu udało mi się też dopaść Tota S-3.0 w Rarebeautymarket. Mam nadzieje, że choć trochę poprawi stan mojej cery. Nie przepadam za formą żelu, a ten dodatkowo szybko się wchłania, dlatego mam problem z aplikacją odpowiedniej ilości. Zdecydowałam się również na plasterki na wypryski od COSRX, mam nadzieje że będą działać lepiej niż te z Isany. Rare uraczyło mnie też kilkoma próbkami. 

Z Aliexpress zamawiam głównie pierdółki do pazurów, ale tym razem szukałam również maseczek które są w Polsce dość drogie. Udało mi się dorwać dwie maski  Elizavecca Milky Piggy, ale dopiero przyszła Carbonated Bubble Clay Mask. Wczoraj dotarł do mnie pyłek z efektem kameleon od Born Pretty Store oraz zielony lakier Rosalind. Koleżanka podarowała mi też różowo pomarańczowy Fairy Glow. Zapomniałam Wam pokazać prześliczną opaskę z uszkami, zabezpieczającą włosy podczas maskowania, mycia twarzy i innych takich spa zabiegów.

Ponieważ trwa u mnie szał hybrydowy to nie obeszło się bez nowych bloczków polerskich oraz removera, cleanera i primera kwasowego z Indigo. Od przesympatycznej Ani przyszły do mnie też trzy lakiery marki Semilac Bubblegum Pink, Viollet Bliss, Olive Garden. Mam też szanse poznać lakiery Victoria Vynn, które początkowo mnie jakoś w ogóle nie ciekawiły, aż pewnego dnia zakochałam się w ich kolorach. Trafiły do mnie kolory z serii Gel Polish: Pistachio Pudding 137, Pin up Pink 142, Blue Skies 138 oraz baza, top i oliwka. O nich opowiem Wam więcej w osobnym poście. Kupiłam także pędzelki do zdobień na Allegro.  

Biolove chodziło za mną od kilku miesięcy. Początkowo można je było dostać tylko stacjonarnie w Warszawie, a potem Kontigo otworzyło sklep online. Ponieważ rabaty dodają się kupiłam je prawie 50 % taniej. Zamówiłam mus borówkowy i mango, sól do kąpieli nagietkową, olejek do demakijażu do cery normalnej i mieszanej. Otrzymałam też szminkę w prezencie, która pójdzie dalej w świat. 

Dziś dotarł do mnie prezent od przyjaciółki z wymarzonym od dawna olejkiem i peelingiem śliwkowym od Ministerstwo Dobrego Mydła. Bardzo się cieszę z prezentu ponieważ kocham takie naturalne kosmetyki i długo się wahałam czy zamówić je czy nie. Peeling pachnie niesamowicie!

Skusiłam się też na serum marki Bielenda z witaminą C i kwasem glikolowym, ale jeszcze nie korzystałam z niego. Bielenda ma dobre składy i równie dobre działanie, więc mam nadzieję że się nie zawiodę. W paczuszce od Monikabloguje przywędrowały d mnie dwie maseczki marki Missha oraz piękne pędzelki z wspaniałym mięciutkim włosiem. 

Z niekosmetycznych nowości dotarła do mnie nowa lampa Sun V 48 W. Jeszcze nie miałam chwili by ją wypróbować, ponieważ cały poprzedni tydzień spędziłam poza akademikiem i dość późno ją odebrałam. Zostałam także ambasadorką BaByliss i będę testować szczotkę prostującą. Wymagania są jak dla mnie zbyt duże, ale szczotka bardzo mnie ciekawiła, tym bardziej, że marka ma dobrą renomę.


W empiku zakupiłam pudełka, tablicę, świeczkę i magnesy z wiosennej serii Paperdot. Wszystkie rzeczy są w pięknych pastelowych kolorach. W łapki wpadła też książka Wendy Rowe "Jedz i bądź piękna" - coraz częściej się łapię na tym, że znoszę do domu mnóstwo kulinarnych czytadeł.
wiosenna edycja paperdot

Hurra ! Doszliśmy do końca tej szalonej listy! Oby... przecież mogłam o czymś zapomnieć. Taki zapas powinien mi się długo teraz nie skończyć. Nie mam też nic na oku, jedynie dwa lakiery hybrydowe, ale póki co daruję sobie ich zakup. 

Czy spodobało Wam się coś z nowości ? Dajcie koniecznie znać!

Pozdrawiam serdecznie!









Zobacz także

51

  1. Same świetne nowości, nawet nie wiem, co mam napisać, bo tyle tego jest :P Tablicę w Empiku kupiłam, lampę zamówiłam identyczną i już nie mogę się doczekać, aż przyjdzie, tło masz piękne (w ogóle zdjęcia też) i jestem ciekawa Twojej opinii na temat wszystkich tych kosmetyków :D W Niemczech zawsze szaleję z Baleą, muszę się przyjrzeć też pozostałym markom :) Z żeli do golenia na pewno będziesz zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. alverde i laverę mam nie pierwszy raz, tylko nie miałam kolorówki. Mogę spokojnie Ci polecić Ci żele pod prysznic z lavery -cudowne zapachy, bardzo delikatne dla skóry. Co zaś do włosów, bywa na prawdę różnie, czasami może brakować dociążenia, ale to są kosmetyki naturalne i o ile włosy wydają się mega odżywione to wiadomo mogą się puszyć ;)

      Usuń
  2. Cudowne nowości ! Lavera jest z polsce, nawet łatwo dostępna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a faktycznie, jak teraz napisałaś to mi się przypomniało że od jakiegoś czasu w Polsce można je dostać bo kiedyś szukałam i okazało się że wprowadzili je do wielu sklepów :) zapomniałam o tym całkiem :)

      Usuń
  3. Rzeczywiście sporo tego:)
    Lubię niemieckie kosmetyki od czasu do czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie cudowności! :) Niech Ci dobrze służą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie intersuje ta zniżka -50% :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio po prostu było - 33% a plus kod na -15% jak wpiszesz np kontigo facebook albo kontigo15

      Usuń
  6. Wszystko prezentuje się fantastycznie i trudno mi oderwać wzrok od tylu wspaniałości. Gdybym jednak miała wybierać, co zwróciło moją uwagę najbardziej to chyba paczka od Ministerstwa Dobrego Mydła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bio love zawsze się na mnie patrzy, a nie wiedziałam, że otworzyli sklep internetowy także muszę trochę pobuszować w internetach :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Sól z BeBeauty uwielbiam obecnie mam sosnową z imbirem :D, ciekawa jestem czy ten olejek Biolove do demakijażu będzie się czymś różnił od wersji do cery suchej który to ja kupiłam ;). No i ta paczucha z produktami z MDM zazdroszczę!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie cudowności! Zazdrościmy Ci ogromnie! Najbardziej różowych pędzli :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ile wspaniałych rzeczy! im dalej przeglądałam post, tym bardziej podobały mi się twoje nowe perełki :D Te kosmetyki niemieckie z Alverdy mega, chciałabym bardzo je wypróbować! tak samo jak te z Biolove, uwielbiam naturalne kosmetyki :D Oliwkowy lakier i te rzeczy z kolekcji Paper Dot mnie także bardzo urzekły :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dużo tych nowości :) Z BeBeauty mam sól o zapachu sosny i kąpiel z nią w czasie, gdy miałam zatkane zatoki, super działała. Z Biolove również chcę wypróbować mus i olejek do demakijażu, a ta sól o zapachu niezapominajek również kusi, bo to jedne z moich ulubionych polnych kwiatów :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Z Alverde nic jeszcze nie miałam, a bardzo bym chciała:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sporo ciekawych rzeczy. Miłego testowania :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie wypróbowałabym kosmetyków z Alterry, Alverde oraz Balea.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, widzę że na bogato. Hahaha nasze zamówienia z Rare są dokładnie takie same :D Kusisz mnie tym MDM, a świnkę mam taką samą - z Elizavecca, ciekawi mnie czy się z nią polubisz, ja ją zamieniłam na bąbelkowe płachty WYD z Neogenu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Genialne zdobycze ! Gratuluję prezentów.. na peeling śliwkowy sama mam ochotę ale kupię gdy moje zapasy zmaleją ;-) Dobrze, że sobie kawkę zrobiłam do czytania ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow, sporo tego i wszystko interesujące :) Jestem ciekawa, jak będą Ci się sprawdzać. Ja chętnie wypróbowałabym coś od osławionej Balea - może zamówię kiedyś przez internet ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. No... pojechałaś na maxa:) Wszystko mi się podoba, a to serum z Bielendy też kupię

    OdpowiedzUsuń
  19. Ogrom nowości :) Za Alverde nie przepadam, ale Balea to już inna bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  20. rzeczywiście sporo tego:) podkłady Alverde mnie zainteresowały.

    OdpowiedzUsuń
  21. Najbardziej mnie ciekawi świnkowa maseczka ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Świnkową maseczkę mam i bardzo się z nią lubię :) Jestem bardzo ciekawa szczotki! O lampie czytałam wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zazdroszczę niemieckich cudeniek! Uwielbiam Baleę (choć pianek nie miałam, a kusiły mnie w zeszłym roku), Alverde też i żałuję, że nie ma ich w Polsce... Pudełko faktycznie - kiepskie. Ja tak się zawiodłam na jednej edycji BeGlossy i naprawdę niczego już nigdy nie zamówię. Chyba kupowanie takiego kota w worku to jednak nie dla mnie. A co do hybryd, to idzie do mnie paczuszka z lakierami Indigo :) W KOŃCU zaopatrzyłam się w bazę proteinową, matowy top i kilka kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zaszalałaś w marcu :) Najbardziej zazdroszczę produktów Alverde, mam nadzieję że niedługo też będę miała okazje je zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wszystko takie cudowne :D Na Aliexpress też przeważnie kupuje rzeczy do paznokci, a opakowanie Biolove są cudowne! Bardzo mnie ciekawią te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  26. super wpis i piekne zdjecia :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ależ dużo cudowności - zaszalałaś wiosennie widzę :D
    Wiele trafia w moje gusta, więc jestem ciekawa jak wypadną testy :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj rzeczywiście wpis tasiemiec :) Kontigo mnie kusi, w sumie to się trochę cieszyłam że był tak mało dostępny, bo mój portfel był bezpieczny :)

    OdpowiedzUsuń
  29. "Chłopak przytargał mi z Biedronki sól" XDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tok właśnie było :D jakkolwiek to nie brzmi xD

      Usuń
  30. Ulala sporo tych nowości. Jestem ciekawa jak sprawdza Ci się te naturalne podkłady z Alverde. Za Lavera jakoś nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękne nowości!Muszę zrobić nalot na Empik:D.Miłego testowania

    OdpowiedzUsuń
  32. Niezła kolekcja Alverde :) przygarnęłabym wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ooo nazbierało się tego ^^
    Miałam kiedyś tą grejfrutową piankę i miała fajny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Tyyle pięknych rzeczy, że trudno mi się skupić! Maseczki w płachcie są genialne:)
    Lubię także te porodukty Balea i niektóre Alwerde :)
    Faktycznie, to naturalne pudełeczko jest trochę słabe :( Gdyby Kiehls był pełnowymiarowy to zmienia postać rzeczy :D
    Pozdrawiam!
    www.evelinebison.pl

    OdpowiedzUsuń
  35. Tyle u Ciebie rewelacyjnych nowości, że aż nie wiem na czym się skupić :) Maski Elizavecca Milky Piggy bardzo mnie kuszą i chyba zaraz kliknę je na eBay'u ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ogrom cudownych kosmetyków :) Najbardziej podobają mi się produkty Biolove - super, że można je teraz dorwać online ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. No to masz tego sporo 😊 i bardzo dobrze, będziesz miała co testować 😊 mnie samą zaczynają ciekawic inne marki hybryd i ostatnio kupiłam na targach dwa kolorki z chiodo chyba, nawet nie wiem.dokladnie bo leżą w tobie dalej od soboty 😊 strasznie podobają mi się nowości z paperdot musze do empiku luknac 😊

    OdpowiedzUsuń
  38. jak Ci się sprawdził rozjaśniacz Colorista? Planuję zrobić sobie kolorowe ombre i nie jestem pewna czy ten rozjaśniacz dostaecznie wybieli moje czarne włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno nie wybieli, ja mam jasne włosy, farbowane i nie rozjaśnił mi tak jakbym chciała, początkowo miałam żółtko na głowie :(

      Usuń
  39. ooo nowe semilaci <3 też poluję na jakiś fiolet :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Napisałam już długi komentarz na pół strony i coś mi się nacisnęło i zniknął :( Ech...No nic tworzę od nowa :D Mówiłam m.in. o tym, że sporo świetnych nowości do Ciebie trafiło czy też zakupiłaś. Biolove skutecznie mnie kusisz i co jakiś czas wchodzę na Kontigo i rozmyślam co by tu kupić :D. Lakiery od Ani piękne, szczególnie Oliwka wpadła mi w oko. Z Alverde miałam chyba tylko jeden produkt, jakoś raz byłam przejazdem w DMie i wtedy coś wrzuciłam do koszyka, bo głównie skupiałam się na Balea. A widzę, że Balea ma świetne te pianki, już samo opakowanie zachęca. Ministerstwo Dobrego Mydła kusi mnie za to peelnigiem śliwkowym, mam go na swojej liście, ale muszę najpierw zużyć te dwa peelingi, które mam. I do mnie też wreszcie przyszła lampa :). Bardzo się cieszę, bo wreszcie mogę szybciej zrobić cały mani.

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!