Naturalnie Piękna - Inspired By + ankieta dla blogerek

23:43:00

Witajcie!

Długo się zastanawiałam czy napisać post o tym pudełku. Większość z Was wie, że jestem raczej wrogo nastawiona do boxów, przynajmniej tych które od dłuższego czasu przestały mnie całkowicie zaskakiwać i ładują do środka produkty z drogerii za rogiem. Skusiłam się ostatnio na Naturalnie Piękną ze względu na produkty Kiehl's. Niestety pudełko bardzo mnie rozczarowało.

W pudełku Naturalnie Piękna znalazłam 13 produktów, z czego prawie połowę stanowiły próbki. Pewnie nawet jako niespecjalnie by mnie to ruszyło, gdyby nie fakt, że to właśnie te najbardziej upragnione kosmetyki okazały się miniaturkami. Może to moja wina, że dobrze nie przyjrzałam napisom na samych produktach - pisanie drobnym druczkiem to najlepszy sposób na klienta. W moje oczy rzuciło się jedynie "średnia cena 174 zł", więc byłam pewna że w pudle znajdę pełnowymiarowe serum. To niestety nie było wszystko. Po pierwszym szoku spojrzałam na kosmetyki i rozczarowałam się po raz drugi. Co w pudełku, które miało być wypełnione po brzegi naturalnymi produktami robił chociażby żel Fa? Wkurzyłam się na siebie, że dałam się złapać na to magiczne pudełko, które miało być hitem, a jak dla mnie okazało się kitem.

Kiehl's , augria

Kiehl's Midnight Recovery - wyczekiwanego serum dostałam 4 ml, ma ono regenerować skórę, wygładzać ją i sprawić by wyglądała po prostu lepiej. Przyjrzałam się składowi i jest całkiem dobry, natomiast nie miałam okazji jeszcze go testować i ciekawi mnie bardzo jak wypadnie skoro przez wielu uważane jest za hit. Cena, jak pisała wyżej to 174 złote za 30 mililitrów - ja dostałam produkt warty około 20 złoty


Augria Flavo -C serum - kolejne serum do twarzy, tym razem z witaminą C i wyciągiem z Ginkgo biloba . Buteleczka jest tak mała, raptem 3 ml, że oczekuję od niego sporej wydajności. Tutaj skład jest bardzo dobry.  Koszt serum 15 mililitrowego to 99 złotych, a to oznacza że ten maluch wart jest około 20 złotych.


Silcare Vitality Oil Macadamia - olejek makadamia, do walki z celulitem oraz dodatek do domowych kosmetyków. Olejek jest produktem pełnowymiarowym, który kosztuje 10,90 zł/ 11 ml. Ciekawi mnie jego działanie, ale bardziej w przypadku włosów aniżeli cellulitu.

naturalnie piękna

Fa Honey Elixire - żel pod prysznic i całkowita porażka tego pudełka. Całkiem ładnie pachnie, ale na pewno nie sprawdzę go na mojej wrażliwej skórze. Z naturą to on nic wspólnego nie ma i między innymi z powodu jego obecności to pudełko wypada bardzo słabo. Cena 7 złotych za 250 ml.

Elfa Pharm Serum łopianowe - to kolejny produkt , którego raczej nie przetestuję. Mam zamiar zostawić je lubemu, bo sama z wypadaniem włosów się aktualnie nie borykam. Ma ono wzmacniać i nadawać włosom blasku. Skład serum nie jest zły, ale nie cierpię w pudełkach produktów, które sama bym sobie kupiła gdybym miała ochotę, ponieważ są ogólnodostępne. Koszt tego cudeńka to 15 złotych za 100 ml.

Mincer Pharma Regenerujący płyn micelarny - kiedy ta marka pojawiła się na rynku bardzo chciałam ją mieć, nie mam zupełnie pojęcia dlaczego. Najbardziej spodobała mi się wtedy seria z witaminą C, ale z czasem się pożegnaliśmy. Skład nie jest fatalny, ale też w ogóle mnie nie zachwyca i nie wiem czy mogłabym je zaliczyć do produktów naturalnych. Czeka na swoją kolej, bo jakoś mnie nie kusi by zacząć je używać. Cena 12,99 zł / 250 ml.
naturalnie piękna edycja V

Kiehl's Ultra Facial Cleaneser - to kolejna miniaturka, która wg. mojego mniemania miała być produktem pełnowymiarowym. Mamy tutaj 30 ml żelu, który ma mnie zachwycić. W przeciwnym razie do końca życia będę pluć sobie w brodę, że kupiłam to pudełko. Jego zadaniem jest oczyszczanie skóry, bez podrażniania jej przy tym. Cena pełnowymiarowego produktu to 42 złote za 75 ml, a więc ten maluch kosztowałby prawie 17 złotych.

Iossi Naffi krem nawilżający awokado i jojoba - który ma wzmocnić naszą skórę i łagodzić podrażnienia. Po raz kolejny coś wartego uwagi i zgodne z tematyką pudełka, a zarazem rozczarowanie ze względu na niewielką pojemność - 15 ml. Pełnowymiarowy produkt kosztuje 98 zł/50 ml, a więc ten około 15 złotych. Obecnie kładę go tylko pod oczy.


Ava Maska rokitnikowa -  wiem, że zmarszczkom trzeba zapobiegać itd., tylko nie wiem czy dla mnie to już ten czas. Chyba mimo wszystko ją wypróbuje, by sprawdzić czy moja cera rzeczywiście się zregeneruje. Lubię ich kosmetyki, więc nie mam większych obaw. Cena niecałe 4 złote za 7 ml.


Annabelle Minerals Gąbeczka do makijażu - mogli dać chociaż gąbeczkę w normalnym rozmiarze, tym to ja co najwyżej wklepię sobie pod oczami korektor. Bardzo niewygodnie się nią pracuje i raczej nie będzie między nami miłości. Koszt 10 złoty.

your natural side zielona glinka - z tego produktu się na prawdę cieszę, choć nie wiem dlaczego dotarł taki poturbowany. Glinka z Nacomi sie nie sprawdziła, ale ta mnie ciekawi i to bardzo. Mam nadzieję, że pozwoli podleczyć mi cerę. Koszt 15 złoty za  100 g.


Laboratorium Pilomax Serum i Szampon - to zdecydowanie hit tego pudełka! Chyba największy żart! Przepraszam, że się naigrywam, ale ani to naturalne, ani też nie dla mnie. Choć przy takich produktach nie patrze na wiek, to poczułam się co nieco dziwnie. Nawet bardzo... Oddaje je czym prędzej. Cena zestawu 106 złotych.

Podsumowując, są to chyba niezbyt dobrze zainwestowane pieniądze. Połowy produktów bym nawet nie kupiła, a te fajniejsze okazały się być próbkami. Tyle, że oczywiście już zerkam w stronę nowej edycji, która ma być podobno świetna. Czekam, aż pokażą zawartość i wtedy się zastanowię. Nie chce kolejnej wtopy i chodzić wściekła na samą siebie. Możecie myśleć co chcecie, mnie osobiście to pudełko zawiodło! 


Ankieta!

Chciałabym jeszcze powiedzieć Wam o bardzo ważnej sprawie. Zauważyłam, że wiele osób w moim otoczeniu ma bardzo dużo kompleksów dotyczących wyglądu. Sama je posiadam, ale staram się z nich leczyć i akceptować siebie taką jaką jestem. Wpadłam na pomysł stworzenia posta, w którym my blogerki opowiemy o swoich kompleksach i jak sobie z nimi radzić. Chcę by do każdej dziewczyny dotarło, że jest piękna taka jaka jest! Jeśli masz ochotę wziąć udział w akcji wypełnij proszę ankietę, która będzie dostępna przez tydzień od dziś ( do 19 kwietnia). Wybiorę najciekawsze odpowiedzi i stworzę z nich post. Możesz podpisać się swoim imieniem, nickiem albo pozsotać anonimowa.
Udostępniajcie proszę jeśli możecie, chciałabym byśmy razem stworzyły coś fajnego.

Pozdrawiam Was serdecznie!





Zobacz także

Komentarze 33

  1. No z tym Kiehl'sem to parodia, zawiodłam się na zawartości tego pudełka. Ciekawi mnie jak ankieta wyjdzie, mam nadzieje, że uśmiejesz się z mojej odpowiedzi na jedno pytanie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też bym się wkurzyła na takie pudełko, Fa i Mincer upychają już wszędzie jak widzę. Ostatnio też sporo pooddawałam z ShinyBoxa, szkoda słów :/ Ankietę wypełnię jak wstanę :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ankietę wypełnię jak będę na komputerze :D Co do pudełka, moim zdaniem zawartość przeciętna, chociaż ja np. Pilomaxowi dałabym szansę, bo mi jeden ich szampon, mimo tego ze ma SLES świetnie pielęgnuje skórę głowy. Miniaturka serum z Kiehl'sa wyglada śmiesznie, dobrze, ze saszetki nie dali :p

    OdpowiedzUsuń
  4. pudełko jest słabe, do naturalności to mu daleko, ale Fa bije wszystko na głowę ha ha :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie, Fa mogli sobie darować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Boxwowi daleko do naturalnego, też mnie rozczarowała zawartość.
    Byłam bardzo ciekawa tego serum Kiehl's ale szału nie ma. Ot zmieszane olejki, dobre da suchej skóry ale efektu wow nie ma. Fajnie, zaoszczędziłam pieniądze na coś naprawdę skutecznego.

    Flavo C miałam kiedyś ale u mnie działania nie było. Do tego śmierdzi i klei się na twarzy. Uwielbiam za to serum z wit C i retinolem Norel <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem ciekawa tego płyny micelarnego :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Płyn micelarny ciekawi :) a pomysł z postem i ankietą fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dokładnie tak jak napisałaś, rozczarowanie, ze najlepsze kosmetyki okazały się być próbkami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo fajnych produktów, ale faktycznie maluteńkie ;( Żel Fa też mnie bardzo dziwi! Do tej pory to pudełko wydawało mi się najbardziej interesujące ze wszsytkich... no ale nie jest też najgorzej moim zdaniem, może kolejna edycja będzie bardziej pełnowymiarowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie zawartość pudełka nie zadowala :D taka jestem wybredna :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Wielka szkoda, że dali tylko miniaturę. Pudełka potrafią być naprawdę różne, bo niektóre zachwycają, a inne aż wstyd pokazać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nigdy tego boxa jeszcze nie miałam, choć zawsze wydawał mi się najlepszy ze wszystkich inspired. Szkoda, że się zawiodłaś:(

    OdpowiedzUsuń
  14. W ogóle mam ostatnio wrażenie, że wszystkie te pudełka to tylko naciąganie klienta. Wielkie zapowiedzi a w środku kicha.

    OdpowiedzUsuń
  15. Serum z K jest całkiem całkiem ale gdyby nie ten zapach ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana przypomnij mi w sobotę w południe :P (będę po pracy) o wypełnienie ankiety :) bo teraz mam młyn i mój mózg już nie funkcjonuje aby coś logicznie napisać :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mam nic przeciwko miniaturom bo wiadomo, że kosmetyku za 200 zł nie wsadzą w pudełko, ale Fa czy Elfa Pharm naprawdę nie mam ochoty dostawać bo znajdę je na półce każdej drogerii. Wolę coś mniej oczywistego.

    OdpowiedzUsuń
  18. Śmiech na sali połowa tych rzeczy!

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja akurat z tej edycji byłam bardzo zadowolona, chociaż np. nie trafiło mi się serum z Auriga :( Tak jakby ktoś zapomniał je wrzucić do mojego pudełka... Teraz jest mi przykro, bo widziałam że serum trafiło się każdemu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Faktycznie mało Fer sytuacja z tym pudełkiem, powinni uwzględnić że dostaniesz próbki.
    Ankieta wypełniona :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Faktycznie dziwny dobór produktów... Też nie byłabym całkiem zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajny pomysł z tą ankietą, takie sprawy są naprawdę ważne i warto uświadamiać innym, że nie trzeba żyć z kompleksami i można z nimi wygrać :)

    OdpowiedzUsuń
  23. dlatego nie lubię pudełek :D też bym się mocno rozczarowała :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś miałam na prawdę ogromną ochote na którys z boxow, jednak zrezygnowałam z tego pomysłu bo coraz rozważniej dobieram kosmetyki i nie chciałabym trafić na jakiegoś "klopsa" w pudełku :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Właśnie dlatego nie kupuję boxów :D Boję się totalnej klapy, wolę wydać nieco więcej, ale na to co naprawdę chcę i czego potrzebuję :) Jednak żeby nie było- próbki super, Kiehls, Iossi ♡ tylko.. no właśnie szkoda że to próbki. A widok Fa w pudełku już totalnie mnie powala, trochę chałtura :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda, że serum Kiehls okazało się marną próbeczką, bo sama mam na nie wielką ochotę. Podobno to super kosmetyk :) Żel do twarzy Kiehls miałam i miło wspominam :) Zawartość średnia ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)