Paznokcie

Victoria Vynn – pastelowa wiosna na pazokciach

Witajcie!
Chociaż hybrydy wciągnęły mnie na dobre, to wpisów za wiele tutaj nie było. Niebawem mam nadzieję wszystko nabierze tempa i jakoś uda mi się częściej wykonywać zdobienia godne sfotografowania. Jakieś dwa tygodnie temu (czas mi ucieka przez palce) trafiła do mnie paczuszka Victoria Vynn! Cóż to była za radość! Od jakiegoś czasu ich lakiery chodzą mi po głowie, a tutaj taka niespodzianka. Póki co opowiem Wam o moich pierwszych wrażeniach związanych z tymi lakierami.
Pierwsze wrażenie
Wewnątrz tajemniczej przesyłki od Victoria Vynn znalazłam nie tylko lakiery. Pierwsza moim oczom ukazała się wykonana z gumy podkładka z logo firmy. Podkładka ta idealnie będzie się nadawać nie tylko jako tło do zdjęć, ale też podczas wykonywania manicure przy którym często gęsto powstaje sporo bałaganu. Paczka zawierała również cały ogrom ulotek informacyjnych od tych z instrukcjami po te z gamą oferowanych produktów, co ułatwi mi ich wybór w przyszłości. Zestaw lakierów składał się z trzech kolorów oraz bazy i topu. Dodatkowo trafiła do mnie oliwka do skórek i paznokci.
wiosenny manicure

 

  • zielony Gel Polish Pistachio Pudding nr 137
  • niebieski Gel Polish Blue Skies 138
  • różowy Gel Polish Pin up Pink 142
  • Hybrid Top Easy Removal
  • Mega Base Hard and Long Nails
  • oliwka 5 Oils Complex (Nail Care)
 
Zawartość paczki bardzo mi się spodobała. Nie miałam co prawda możliwości wyboru kolorów, ale wszystkie trafiły w mój gust i nadają się na wiosnę – szczególnie pastele. Paczuszka przywędrowała do mnie w krótkim czasie, dlatego byłam nieco zaskoczona wiadomością iż coś czeka na mnie w punkcie odbioru.
Wiosennie, czyli nie tylko pastelowo
Wiosna nadeszła i na pazurkach zrobiło się przede wszystkim pastelowo. Większość marek wypuściła identyczną gamę kolorów z tej okazji – niektóre bardziej wyraziste. Poszukiwałam lakierów, które nadałyby się nie tylko do położenia czystej barwy, ale też do kwiecistych zdobień i przejrzałam przy tym całkiem sporo propozycji. Zapragnęłam niebieskiego, fioletu i zieleni. Dwa ostatnie trafiły do mnie szczęśliwie w przesyłce od VV. Moja radość była tym większa, że Blue Skies 138 miałam na swojej zakupowej liście.
baby blue hybryda
pastelowy niebieski hybryda
Kolor Blue Skies 138 to bardzo delikatny błękit, kojarzący się właśnie z przejrzystym, wiosennym niebem. Pokazałam go koleżankom i Ania z rozmaitoscikosmetyczne.pl stwierdziła, że to zdecydowanie kolor baby blue i ja się z nią w tym punkcie zgadzam. Barwa totalnie mnie oczarowała, szukałam właśnie takiego odcienia niebieskiego i chyba będzie to mój ulubieniec.

 

blue skies
 
Pistachio Pudding 137 to kolejny pastelowy kolorek, w którym nie doszukamy się soczystej zieleni wiosennej trawy, ale pistacji jak najbardziej. Odcień należy do niesamowicie łagodnych zieleni i mógłby tworzyć niesamowite połączenia nie tylko z niebieskim, ale też z miętowym, czarnym i stonowanymi tonami różu. 

pistacjowy lakier hybrydowy

 

pastelowa zieleń lakiery hybrydowe

 

 
Właśnie w tym momencie wkracza do akcji jakże wyrazisty róż Pin up Pink 142, po którym nikt nie spodziewał się tak mocnej barwy. Patrząc na nalepkę pomyślałam „róż, jak róż” i właśnie wtedy okazał się on neonem. To na pewno kolor dla pełnych życia, odważnych kobiet, którym niestraszne tak soczyste tony. Myślę, że ja częściej będę po niego sięgać latem niż wiosną, ale kto wie!
Victoria Vynn 142
42 pin up pink
 
Jak to bywa z aplikacją…
 
W przypadku kolorów nie mam żadnych zastrzeżeń. Delikatne barwy wiążą się z tym, że jedna warstwa nie da pełnego krycia. Po nałożeniu drugiej z warstw lakier prezentuje się bez zarzutu i wszelkie prześwity znikają. Lakiery nie są ani za rzadkie ani za gęste – poradzi sobie z nimi początkujący użytkownik, a bardziej wprawiony powinien być zadowolony. Produkty nie rozlewają się przy nakładaniu (nie spływają z paznokcia), ale zawsze ściągam nadmiar z pędzelka. Utwardzałam je w lampie z diodami UV/LED 48 W (Sun 5) przez 30 sekund każdą warstwę. Jedynie w przypadku różu zauważyłam, że nieco maże się po przetarciu wacikiem z cleanerem.
Mega Base Hard and Long Nails jest bardzo gęsta, jeśli ktoś pracuje z Indigo nie będzie mu to raczej przeszkadzać. Inni użytkownicy mogą zareagować na to różnie. Dla mnie jest to zaletą, bo dzięki takiej gęstości aplikuje lakier dokładniej i nie przylewam nim skórek. Faktycznie baza wydaje się być bardzo mocna, ale o tym jak wpłynie na paznokcie będę mogła powiedzieć dopiero za jakiś czas. Utwardzałam ją przez 30 sekund. w tej samej lampie.
mega base hard nails
 
Hybrid Top Easy Removal ma konsystencję identyczną jak lakiery kolorowe. Po utwardzeniu błyszczy się ładnie i całość prezentuje się dzięki temu rewelacyjnie. Miałam z nim drobny problem, ponieważ po utwardzaniu przez 30 sekund jeszcze się lepił i dopiero po 60 sekundach przestał. Mogło się zdarzyć, że nałożyłam go odrobinę za dużo, dlatego potwierdzę Wam informacje przy poście ze zdobieniem. 
 
Oliwki nie stosowałam jeszcze i na opinię trzeba będzie trochę poczekać.
olejek do skórek Victoria Vynn
 
Czy warto ?
Po pierwszych wrażeniach wiem na pewno, że lakiery Victoria Vynn to będą stali bywalcy w moim pudełku z hybrydami oraz na paznokciach. Gama kolorystyczna jest bardzo bogata i podczas poszukiwań to właśnie u nich najwięcej barw przyciągnęło moją uwagę. Na pewno będę chciała wypróbować jeszcze wersję Pure, która utwardzalna jest w lampach z diodami led. Za jakiś czas dam Wam znać jak się noszą. Tymczasem z ofertą marki możecie się zapoznać na victoriavynn.com
Mieliście z nimi do czynienia? Czy któryś kolor porwał Was szczególnie? 
                                                          
 
 

 

 

Tagi:
Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl