#Wiosennik | Powiew wiosny - zapachy, które wprowadzą Cię w odwilżowy nastrój

08:00:00

delishe

Witajcie w Wielkanocny poranek!

Tak się złożyło, że jeden z postów #Wiosennika pojawi się właśnie w Niedzielę Wielkanocną. Spodziewam się więc, że większość z Was przeczyta go w tygodniu. Święta to przecież czas spędzany z najbliższymi, a nie przed ekranem komputera.
Wiosną nasze domy przesiąkają ogromem nowych zapachów. Woski kojarzące się z zimą oraz ciężkie perfumy przenoszą się na dno szuflady, zastępowane przez świeże, kwiatowe i cytrusowe wonie. Nie jestem wyjątkowa, też skusiłam się na kilka pachnących nowości. Jaki zapach niesie ze sobą wiosenny powiew? 


Pani Wiosna pod prysznicem

Produktów do kąpieli jest tak wiele na rynku, że czasem ciężko się zdecydować. Zazwyczaj przy ich wyborze kierujemy się nie tym, co odpowiada naszej skórze, ale właśnie zapachem. Osobiście bardzo lubię kupować żele, które wpasowują się swą wonią w klimat danej pory roku. Tym razem już w lutym wybrałam w The Body Shop kilka zapachów idealnie nadający się na pierwsze ciepłe dni. Wśród moich wiosennych ulubieńców znajdziecie orzeźwiającą, a zarazem nieco kwaśną jagodę oraz apetyczną, słodką malinę. Oba produkty swymi aromatami pobudzają do życia, aż chce się tańczyć! U mnie niestety dobór kosmetyków do kąpieli nie może być zależny jedynie od zapachu, dlatego też raczej nie sięgam po popularne i cudowne z resztą zapachy z Isany. Pod prysznicem gości chwilowo niekończący się Soap and Glory, który również można zaliczyć do zapachów idealnych na wiosnę - nietypowy, nieco słodki i dość długo utrzymujący się na skórze. 

Kominek pełen cudów

Wiosna i lato to nienajlepsze pory roku na palenie wosków. Dopóki na dworze nie panuje duchota lubię wrzucić coś do kominka. Jednak pozostałe po zimie korzenne, leśne i czekoladowe Kringle zdecydowanie mi zbrzydły.  Stoisko z woskami to miejsce magiczne i szczerze trudno było mi wybrać coś odpowiedniego, gdy otaczało mnie tyle pięknych zapachów. Ostatecznie zdecydowałam się po raz kolejny na markę Kringle Candle : Watercolors oraz Dewdrops. W przypadku świecy o chwytliwej nazwie "Akwarele" króluje piżmo, owoce leśne, kwiaty oraz nieco drzewa sandałowego. Mieszanka jest nieco wybuchowa, ale ten zapach jest bardzo świeży i dość specyficzny. Wosk "Krople rosy" to rzeczywiście rosa wiosennego poranka. Zdecydowanie przebijają się tutaj kwiaty - jaśmin, róża, storczyk i co nieco mięty. Zapachy są intensywne i należy je wrzucać do kominka w niewielkich ilościach. Dewdrops wywołuje u mnie kichanie, ale jest moim wiosennym faworytem. 

Gdzie Wiosna kupuje perfumy ? 

Kocham perfumy, bez nich życie byłoby nieco nudne. Swoimi nutami potrafią wprowadzić w dobry nastrój każdego poranka, gdy się po nie sięga. O ulubionych zapachach już kiedyś wspominałam, lecz w zależności od pory roku i okazji zmieniają się nieco. La Petite Robe Noire dostałam pod choinkę, ale czekały grzecznie na swoją kolej. To aromat bardzo kobiecy - bukiet róż, jaśmin, kwiat pomarańczy, wiśnia, jabłko, czarna porzeczka, zielone nuty, biała ambra i białe piżmo. Zimą mógł wydawać się nieco za słodki, choć jak dla mnie jest dobry na każdą porę roku. Wiosną jednak sprawdzi się w 100 %, w końcu te kwiaty i owoce! Uwielbiam Robe Noir za to, że nie tylko cudownie pachną, ale i utrzymują się cały dzień. Innym zapachem nagminnie przeze mnie używanym wiosną jest zapach kwiatu wiśni. Kiedy chcę czuć się bardzo lekko i pachnieć bardzo delikatnie sięgam po mgiełkę  Equivalenza lub The Body Shop - obie idealnie oddają aromat tych różowych kwiatuszków. 


Prawdziwy zapach wiosny

Choć wszelkie perfumy, woski i żele pod prysznic przywołują na myśl wiosnę, dla mnie prawdziwy zapach to zupełnie coś innego. Wiosna pachnie pierwszą burzą, deszczem który spadł przed chwilą, wilgocią w powietrzu i czystym powietrzem. Choć w mieście trudno to czasem poczuć, dla mnie wiosna ma szczególny zapach, który bardzo ciężko oddać. Przebijają się tam również wonie rozkwitających kwiatów, resztek wyschłych liści i unoszonych przez wiatr pyłków rozwijających się roślin. Zdecydowanie wiosna to zapach kwitnącego w domu hiacynta, czy stojących w wazonie żonkili. Właśnie dlatego znoszę całe góry kwiatów o tej porze roku -  zdobią, ale też cudownie pachną.


Nie zapomnijcie zajrzeć do pięciu fantastycznych dziewczyn:


Moi Kochani. W ten piękny świąteczny czas, choć pogoda ma nie dopisać, to mam nadzieję że dopisze Wam pogoda ducha! Obyście się uśmiali i miło spędzili czas w gronie najbliższych. Życzę Wam dobrego wypoczynku, choć święta czasem bywają męczące. Zajączek niech przytacha chociaż czekoladę, bo liczy się nawet gest. Oby ta Wielkanoc była dla Was pięknym czasem! 


Pozdrawiam!



Zobacz także

Komentarze 39

  1. Dewdrops uwielbiam, pachnie po prostu cudnie :D. Akwarele to niestety nie moja bajka, choć grafika kusiła do powąchania. Oba żele z TBS uwielbiam za ich mocno owocowe zapach :D. Wesołych Świąt :x

    OdpowiedzUsuń
  2. Również lubię dostosowywać zapachy do pory roku - w zimniejsze pory lubię ciężkie zapachy, w ciepłe bardziej delikatne, kwiatowe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam perfumy <3 i bardzo wiele zapachów mi się podoba. Zawsze ciężko mi sie jest zdecydować na coś jednego.
    Życzę Ci zdrowych i wesołych :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Też uwielbiam ten zapach po deszczy i burzy, kiedy powietrze przesycone jest ozonem. Szczególnie na wsi, z dala od zgiełku i dróg czuć go bardzo dobrze, a ja miałam to szczęście od dziecka się z nim zaznajamiać ♥ Piękne zdjęcia! Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak! Zdecydowanie najlepszy zapach po słońcem! wychowałam się w środku lasu więc piona! :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. może niebawem zrobię jakieś rozdanie z nimi w roli głównej ;)

      Usuń
  6. Ja w wiosnę używam lekkich zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam nic z autopsji ;)
    Z perfum mam teraz Femme z Avon, natomiast ze świec molestuję Green Tea :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zazwyczaj używam cały rok tych samych zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ten czerwony żelik bardzo zacnie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiosną coraz częściej sięgam po mgiełki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie przepadam za owocowymi nutami w perfumach i kosmetykach ale na wiosnę zdarza mi się sięgnąć po coś z takim aromatem 😊 świetnie napisałaś ten post, bardzo mi się podoba 😊
    Mam nadzieję że święta mijają Ci spokojnie i radośnie pomimo mało słonecznej aury 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, cieszę się :) u mnie było nawet trochę słońca więc nie obeszło się bez spaceru ;)

      Usuń
  12. narobiłaś mi ochoty na ten zapach La Petite Robe Noire. Ja oczywiście go jeszcze nie niuchałam, ale na pewno nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystkie zapachy super...:) Świetny post!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystko ma prześliczne opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Także uwielbiam zmieniać zapachy o każdej porze roku. Te żele pod prysznic bardzo mi się podobają i świeczki ;) Lubię czytać twoje posty, zawsze pokazujesz same ciekawe i warte uwagi perełki! Wesołych Świąt :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Wosk akwarele uwielbiam, ale myślę że rosa też mogłaby mi przypaść do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Watercolors przepiękny zapach!
    Ja cały rok używam delikatnych zapachów - zarówno w kominku jak i w postaci perfum. Nad żelami pod prysznic się nie zastanawiam, kupuję taki zapach jaki mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie dzielę zapachów na letnie czy zimowe, dzienne czy wieczorowe. Stosuję te, na które w danej chwili mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak byłam ostatnio w The Body Shopie to nie widziałam jagody, a chętnie bym wypróbowała :) U mnie w tej chwili króluje żel od Yves Rocher morela z rozmarynem - cuuudo ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Odpalił ym sobei wosk o zapachu wiosny ^^

    OdpowiedzUsuń
  21. Musze zaopatrzec sie w kominek, tylko zastanawiam sie ktory jest lepszy, na podgrzewacz czy elektryczny? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że elektryczny to wygoda ale osobiście wolę podgrzewacze 😊

      Usuń
  22. Fajna akcja z Wiosennikiem, sama wzięłabym w takiej udział. :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Posiadałam masło malinowe z tej serii - piękny zapach !

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam dzielic zapachy! :) WIosną inne, latem inne, jesienia te, zimą tamte...

    OdpowiedzUsuń
  25. Te woski są bardzo intrygujące i już nieraz zwracały moją uwagę, ale w moim przypadku zapachy tej marki to albo miłość, albo nienawiść, bo kilka uwielbiam, a parę kojarzy mi się naprawdę słabo :/

    OdpowiedzUsuń
  26. Swego czasu moim ulubionym zelwm byl taki o zapachu zelkow wianiowych haribo 😉 magia skojarzenia

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale mnie zaciekawiłaś tym woskiem watercolors :)

    Perfumy Guerlain uwielbiam, posiadam intensywniejszą wersję pokazanego przez Ciebie zapachu, ale z chęcią zapoznałabym się i z tym :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Watercolors znam, ładny zapaszek :)

    OdpowiedzUsuń
  29. W ciepłe dni najchętniej sięgam po świeże i cytrusowe zapachy :) Muszę wybrać się do The Body Shop, bo dawno tam nie zaglądałam, a lubię ich kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Żele z TBS muszą nieziemsko pachnieć na żywo. ;]

    OdpowiedzUsuń
  31. Wiosną i latem całkowicie rezygnuję z palenia wosków ;) Z wiosną najbardziej kojarzy mi się zapach powietrza po burzy, który uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wiosna to piękny czas, a otaczające nas zapachy potrafią stworzyć wyjątkową atmosferę :) W kosmetykach chętniej sięgam po orzeźwiające nuty, kwiatowe, owocowe, a i z perfumami mam podobnie, ostatnio polubiłam zapach Good Girl od C. Herrery ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)