Włosowe podsumowanie marca

18:08:00

Witajcie!

Nie mogłam się w sobie zebrać by napisać dla Was ten post. Choć zdjęcia przygotowane od dawna, to czas jakby gdzieś uciekł i zamiast w niedzielę, pojawia się dziś. Cóż mam nadzieję, że nie pogniewaliście się za to za bardzo i z chęcią poczytacie o moich włosowych perypetiach.
maska do włosów z ceramidami

Szampony 

W zeszłym roku zaczęłam używać szamponów z Yves Rocher, ponieważ są delikatne i moja skóra głowy oraz same włosy polubiły się z nimi. Należy przyglądać się ich składom, bo nie zawsze są w nich delikatne detergenty. Nie spisał się w zasadzie szampon nagietkowy, ale za to do wersji z granatem uwielbiam wracać. Granat z Yves Rocher zalecany jest do włosów z łupieżem, ale takie myjadła zazwyczaj mają też za zadanie nieco nawilżyć. Po nim włosy wyglądają zawsze świeżo, nie plączą się i są dobrze oczyszczone. Mimo delikatniejszego detergentu pieni się dobrze, co ułatwia mycie. Drugim z szamponów, po które sięgałam w ostatnim czasie był Nature moments malinowy od Schaumy. Potrzebowałam czegoś co choć raz w tygodniu dobrze oczyści mi włosy ze wszelkich brudów, a dodatkowo oczekiwałam zapachu dzieciństwa! Skład tego szamponu nie jest tragiczny, nawet pojawiały się jakieś ekstrakty. Zapach podbił moje serce gdy tylko otworzyłam butelkę, szkoda że nie utrzymuje się na włosach. Szampon dobrze oczyszcza, nie zauważyłam by przyczyniał się do powstawania łupieżu. Pod koniec miesiąca dwukrotnie użyłam tez szamponu Alterra z granatem, który jest bardzo delikatny. O nim opowiem Wam jednak innym razem.

Maski i odżywki

Ostatnio trzy produkty królowały przez dość długi czas. Mowa oczywiście o Garnier Loving Blends mleko owsiane i ryż, Mane'n Tail odżywka oraz Kallos Keratin. Podkreślałam już wiele razy, że te produkty bardzo dobrze sprawdziły się na moich włosach, szczególnie Garnier wygładzał je niesamowicie. Wiele z Was napisało mi, że Kallos u nich niekoniecznie dawał radę. U mnie spisywał się raz tak raz siak, ale na ogół dobrze i włosy były po nim bardzo błyszczące i nie puszył ich za co plus. W ostatnim miesiącu zużyłam też dwa opakowania mojej ukochanej odzywki z ziaji intensywna odbudowa. Znów po nią sięgnę, bo moje włosy ubóstwiają wręcz to cudo. Cosmia, jak już Wam wspominałam trafiła do koszyka od tak. Dobrze wygładza, ale jest bardzo ciężka i włosy cienkie powinny jej unikać. Wciąż jakoś nie potrafię jej zaufać, po mimo że nic złego nie robi.

Oleje i olejki

W kwestii olejowania pozostaję wciąż przy wersji mokrej, która najbardziej odpowiada moim włosom. Zazwyczaj sporządzałam mieszanki olejowo- wodne lub olej-woda-mleko. Królował olej Alterra brzoza i pomarańcza. Olej ten nie przeciąża moich włosów i są po nim niesamowicie miękkie i błyszczące. Pięknie pachnie i dość dobrze działa na moje włosy, także olej KTC Hair oil, który dostałam w paczce blogerskiej. Tutaj oczywiście z naturalności to za wiele nie znajdziemy, ale jestem z niego zadowolona. Najgorzej sprawdził się olej Wellness and Beauty i obecnie używam tylko do ciała, jako że moje włosy mimo emulgowania pozostawały po nim bardzo tłuste. Takie olejowanie nie miało sensu gdyż musiałam od nowa myć włosy szamponem z silnym detergentem. Końcówki nadal zabezpieczam L'oreal Magiczna Moc Olejków, który zdaje się nie mieć końca. 

Farbowanie

Niestety odkąd skusiłam się na farbowanie w grudniu, tak nie potrafię się z tego wyrwać. Tym razem jednak postawiłam na rozjaśniacz z L'oreal Paris Bleach. Rozjaśniacz miał przygotować moje włosy do nałożenia kolorowej farby Colorista w wersji niebieskiej. Nie zawiera on amoniaku i nie podrażniał mi skóry głowy. Niestety początkowo wyszło żółtko, które dość szybko udało się schłodzić. Co zaś do farb kolorowych, miały być do 10 myć na włosach. Już po pierwszym zauważyłam zmianę koloru niebieskiego na praktycznie turkusowy, a dodatkowo wypłukanie się go w znacznej mierze. Trochę mi przykro, bo wydatek był spory.

Suplementy i podsumowanie
  • nie przyjmowałam suplementów
  • piję regularnie czystek, ale nie wiem czy ma on jakiś wpływ na włosy 
  • nie stosowałam wcierek
  • podcięłam włosy dwukrotnie sama
  • obecna długość 74 cm
  • kucyk - do pomiaru, uzupełnię na dniach


                             













Poza szalonym farbowaniem, podcięłam sama włosy. Obecnie są strasznie krzywe i muszę odwiedzić fryzjera. Jakoś nie jest mi po drodze, ale nie wygląda to najlepiej gdy mam rozpuszczone kłaki. Nie planuję nic na przyszły miesiąc, ponieważ kończy się to zawsze klapą. Będę dbać o włosy jak zwykle, co zaś do przyspieszania porostu to się okaże.

Jak Wasze czupryny?




Zobacz także

Komentarze 31

  1. jej jakie ty masz śliczne włosy ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś tą maskę z Ziaji ale to było tak dawno ze nie pamiętam czy się u mnie sprawdzała czy nie :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że farba już po jednym myciu zmieniła kolor :( Jestem ciekawa opinii na temat tego szamponu z Alterry, więc czekam cierpliwie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ziaja ma wszystkie maski świetne i z dobrym składem. Ja je uwielbiam, sa genialne

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiłaś mnie tym szaponem z granatem z YR, mam ten volume i jest super, musze teraz kupic ten :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No hej:):)
    Kurcze tyle czasu mnie nie było, widzę sporo inspiracji:) tyle ciekawych produktów:) świetne włosy, ciekawa i odważna zmiana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja u Ciebie też bywam sporadycznie, nie dlatego że nie chcę, ale ostatnio mimo nadmiaru czasu jakoś nie umiem go wykorzystać odpowiednio

      Usuń
  7. Twoje włosy są nieziemsko zdrowe i pięknie się prezentują :)
    Czy dasz wiarę, że dalej nie kupiłam tej odżywki od Ziaja?
    Jakaś niedorobiona chyba jestem xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie są zdrowe, one tylko takie udają, są połamane na końcach i plączą się strasznie

      Usuń
  8. Znam Kallosa, ale byłam bardzo zawiedziona efektami.

    OdpowiedzUsuń
  9. A w jaki sposób podcinasz włosy? Bo nigdy nie wychodzą krzywe gdy robię to sama i zazwyczaj poprawiam po fryzjerze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja nie mam wprawy a mam też włosy cieniowane, przycinam tylko te na dole :P

      Usuń
  10. Widać, że sporo eksperymentowałaś z farbowaniem :A Ale też dbasz o włosy, a to najważniejsze :D
    Ostatnio skońćzyła mi się litrowa maska z kallosa (nie wiem jak mi sie udało :D) i teraz mam zamiar sobie jakąs zafundować, ale w tej wersji jak ty ty pokazałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kallosa nie lubię ale to już wiesz, za to z tej serii loreal magiczna moc olejków mam ten w sprayu i kończę właśnie trzecia butelkę, bardzo go polubiłam i chyba sięgnę po ta wersje Twoja 😊 musze spróbować olejowania z mlekiem 😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam ostatnio jakieś problemy z włosami i skóra głowy... Skóra raz się przetłuszcza, raz jest bardzo sucha, a włosy są suche na końcach mimo tego, że nie zmieniłam pielęgnacji :/ muszę chyba stosować więcej olei i pic więcej płynów, jak to nie pomoże, to nie wiem jakie kest rozwiązanie :p

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że ta niebieska farba u Ciebie trzymała się tak krótko, ale jak kiedyś Ci wspominałam u mnie było podobnie :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mogę się napatrzeć na te Twoje włosy :) u mnie obecnie rosną, ale się puszą i walczę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Taką mi ochotę na tego garniera zrobiłaś, że mam ochotę wsiąść w samochód i jechać do Schwedt nawet bez tego prawa jazdy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha mogę go skołować, bo mój tata będzie niedługo ;)

      Usuń
  16. muszę wypróbować ten szampon z yves rocher :) mam od nich odżywkę i jestem zadowolona, ale szamponów nie próbowałam jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię maski z ziaji, mam już drugą i moje włosy dobrze na nią reagują :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja czupryna zdecydowanie potrzebuje odświeżenia, ale jeszcze tylko dwa tygodnie i ja odwiedzę fryzjera. Chyba nawet odważę się mocno podciąć włosy, bo suche końcówki nie dają mi spać po nocach :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja ostatnio znowu zaniedbałam moją pielęgnację włosów, aż wstyd :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak czytam te wpisy o pielęgnacji włosów i dołuję się, że odpuściłam sobie po urodzeniu dziecka. Wczoraj kupiłam odżywkę, wróciłam do łagodnego szamponu i planuję olejowanie. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam maskę Kallos. Była dobra chociaż są lepsze. Masz bardzo ładne włosy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się dorwać tą odżywkę Garnier. Zaszalałaś z kolorem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam olejek - L'oreal Magiczna Moc Olejków i uwielbiam ! Ostatnio stosuje też z naprzemiennie z nim taki malutki z rossmana z marakui i też sobie go chwalę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zaciekawiła mnie ta odżywka Garnier - ta seria jest u nas dostępna? Bo nie kojarzę jej zupełnie ;) Co do farbowania, ja właśnie się czaję na ombre z tych serii L'Oreala ;) Przy Twoim aktualnym kolorze chyba pokusiłabym się również na rozjaśnienie góry, żeby się tak nie odcinała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha Kochana, rozjaśniałam górę, ale na tym odcinku coś moje włosy nie chcą się zafarbować ani rozjaśnić za żadne skarby, to już 3 kładzenie farby a tam wciąż nie chwyta ;)

      Usuń
  25. Lubię szampony z Yves Rocher, szczególnie taki oczyszczający, po który sięgałam np. raz w tygodniu. Teraz mi się skończył, ale pewnie wrócę do niego ponownie. Moja koleżanka zachwalała też taki do skrętu - sama ma włosy kręcone i mówi, że po nim ma jeszcze lepszy skręt. Maska z Ziaji Intensywna odbudowa od dawna za mna chodzi, nie wiem czy nawet u Ciebie wcześniej jej nie widziałam i to mnie do niej zachęciło. Zawsze mam nie po drodze do Ziaji i o niej zapominam, ale muszę sobie zapisać na liście w telefonie ;).

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)