Eyebrow Duo Light - jak zadbać o brwi z Lily Lolo

15:36:00

Witajcie!

Brwi. Część twarzy, która jest moją zmorą. Krzaczaste, szybko rosnące i dość ciemne. Teraz dodatkowo zapuszczam jedną, gdyż zbyt mocno ją wyskubałam i włoski odstają w drugą stronę. Do dziś nie umiem nadać im idealnego kształtu i wypełnić ich tak jakbym chciała. Na pomoc przychodzi kilka kosmetyków, w tym Eyebrow Duo od Lily Lolo. Ciekawi jak spisał się ten kosmetyk u mnie? Dowiecie się tego jeśli przewiniecie trochę niżej.

Małe puzdereczko

Kolejny kosmetyk Lily Lolo trafił do mnie w standardowej szacie graficznej. Przyzwyczaiłam się już, że te matowe maleństwa należy częściej czyścić. Puzderko jest niewielkie - około 3 centymetrów średnicy i nawet nie centymetr wysokości. Całość to 12 ml ważące aż całe dwa gramy. Maleństwo ma wewnątrz lustereczko oraz dwie połówki zajmowane przez wosk i cień w chłodnym odcieniu brązu. Niestety w opakowaniu nie ma pędzelka nad czym osobiście nie ubolewam, ponieważ i tak zawsze korzystam ze swoich.
naturalny kosmetyk do brwi

Kolor dla blondyny

Produkt, jak już wspominałam, składa się z dwóch części - wosku i cienia. Wosk ma dość lepką konsystencję, lecz nie na tyle by nasze brwi kleiły się. W kryzysowej sytuacji służył mi jako baza pod cienie i świetnie się w tej roli sprawdził. Zwykle z jego nakładaniem nie ma problemu, choć początkowo zdarzało mi się przesadzać i brwi wyglądały na mokre bądź tłuste. Z czasem wypracowałam sobie technikę nakładania tego typu mazi. Zwykle ładnie wygładza wszystkie włoski poza tymi najbardziej upartymi. Cień wydaje się być bardzo jasnym brązem i przede wszystkim zimnym. Po nałożeniu można jednak zauważyć, że produkt jest stosunkowo ciemny. Dobrze wpasowuje się w brwi i jedynie w przypadku kiedy wyjadę poza obrys nieco się odznacza. Podobnie jak w przypadku wosku nie mam problemu z aplikacją. 

Mały, ale wydajny

Choć kosmetyk jest niewielkich rozmiarów to należy do niezwykle wydajnych. Używam go od dwóch miesięcy prawie cały czas, a wciąż nie widać dna. Oczywiście więcej schodzi mi wosku aniżeli cienia. W produkcie nie wyczuwam zapachu. Nie pyli i nie osypuje się przy nakładaniu. Użycie jednego pędzla do jego aplikacji to niezbyt dobry pomysł - zawsze zabrudzam cień woskiem. Po wypielęgnowaniu brwi najlepiej od razu umyć akcesoria, gdyż warstwa wosku bardzo obkleja włosie. 

Składniki produktu
  • kaolin - glinka porcelanowa (biała), naturalny wypełniacz, jest jedną z najdelikatniejszych glinek i nadaje się do każdego typu cery,
  •  ricinus communis seed oil -  olej rycynowy, świetnie nawilża i zmiękcza skórę odraz włosy,
  • simmondsia chinensis (jojoba) seed oil - olej jojoba jest ciekłym woskiem, podobnie jak olej rycynowy świetnie nawilża i ma działanie bakteriobójcze,
  • cera alba - wosk pszczeli, dobry do tworzenia emulsji,
  • candelilla cera- wosk z krzewu Candelilla, natłuszcza i odżywia, 
  • zinc stearate - stearynian cynku, wpływa na konsystencje kosmetyku, 
  • hydrogenated castor oil - uwodniony olej rycynowy, nawilża i odżywia, wpływa na konsystencje, 
  • copernicia cerifera cera - wosk z palmy kopernicji, stanowi bazę do sztyftów, 
  • CI 77891 (titanium dioxide) - naturalny barwnik, biały pigment
  • CI 77491 (iron oxide) - czerwonobrązowy naturalny pigment,
  • CI 77492 (iron oxide) - żółty pigment naturalny,
  • tocopherol - witamina E, witamina młodości, 
  • helianthus annuus seed oil - olej słonecznikowy, zawiera wiele dobroczynnych składników, m.in. witamina E,
  • CI 77499 (iron oxide) - czarny pigment naturalny.
Wszystkie składniki są pochodzenia naturalnego i nie sądzę by którykolwiek z nich mógł zrobić nam krzywdę. 
zestaw do brwi

Prosto i wygodnie

Aplikacja produktu sama w sobie jest prosta. Należy wypełnić brwi cieniem za pomocą odpowiednio wąskiego pędzelka, a następnie utrwalić całość woskiem. U mnie zwykle procedura jest odwrotna. Produkt utrzymuje się praktycznie cały dzień, choć oczywiście efekt blednie z każdą godziną. Trzeba uważać by nie przesadzić z ilością koloru, by brwi nie odznaczały się bardzo od naszej twarzy. Dostępne są trzy wersje kolorystyczne - light, medium oraz dark, stąd każdy może wybrać coś dla siebie. Niewielki rozmiar pozwala nam zabrać zestaw ze sobą wszędzie, a lusterko przyda się w ciągu dnia lub jeśli jesteśmy w podróży. Cień można z powodzeniem użyć też do makijażu powiek. Produkt nie spowodował u mnie żadnego podrażnienia. Początki były nieco trudne, ale oswoiła się z nim i stał się nieodłączną częścią mojego makijażu.

Produkt możecie nabyć w sklepie Costasy w cenie 48, 50 zł/ 12 ml (2 g). 

Używacie czegoś do brwi? Skusilibyście się na niego?

Buziaki!



Zobacz także

Komentarze 38

  1. Nie używam cieni do brwi, od paru lat sięgam tylko po pomadę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zdjęcia, zachęcają do kupna tego produktu! :)

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używam kredki Catrice i bardzo ją lubię, ale chętnie wypróbowałabym coś nowego i to z dobrym składem.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja używa seta do brwi, ale z o wiele ciemniejszym i bardziej chłodnym kolorkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Duet wygląda ciekawie, chociaż z moimi zdolnościami pewnie zrobiłabym sobie nim kuku :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie wygląda to duo na brwiach, sama miałam ochotę na to najciemniejsze, ale ostatecznie wybrałam pędzle :P Myślałam, że cieniem będzie mi ciężej wypełnić brwi niż pomadą i że nie będą one tak trwałe, ale na szczęście się myliłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pędzli nigdy dość, pomada to pewnie jest trwalsze rozwiązanie ale mi takie w zupełności odpowiada :)

      Usuń
  7. Piękne zdjęcia ...Coraz śmielej sięgam po zestawy do stylizacji brwi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje ;) to super że stajesz się w tej kwestii odważniejsza ;)

      Usuń
  8. Nie używałam nigdy tego typu produktu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Póki co mam zestaw do brwi z MUR, ale na te markę od dłuższego czasu mam ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tylko reguluje brwi, nic wiecej.

    OdpowiedzUsuń
  11. no całkiem nieźle wygląda ;) ja obecnie używam kredki od Catrice i żelu do brwi z Wibo:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio lekko podkreślam brwi kredką.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nic takiego nie używam ale recenzja i zdjęcia piękne. Naprawdę dobra robota!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja na szczęście nie muszę nic z brwiami działać :) Na szczęście, ale na nieszczęście też - są tak ciemne i wymagają ciągłej, dosłownie ciągłej regulacji. Wykończyć się można :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie jest to samo, jeden włos i już widać :D ale trochę je jednak wypełniam mimo wszystko ;)

      Usuń
  15. Ja bym się nie skusiła, ale to pewnie dlatego, że czasami tylko używam kredki do brwi. Najczęściej zostawiam je naturalne bo są w miarę ciemne.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam jeszcze żadnego produktu od Lily Lolo, ale cały czas mnie kusi. Nie wiedziałam nawet, że mają takie duo do brwi. Cena nawet nie jest jakoś bardzo wygórowana, więc może warto wypróbować. Pozdrawiam ciepło. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie się zamienię :P Ja mam cienkie, podobnie jak włosy :O

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdjęcia wyszły Ci przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Kosmetyki Lily Lolo uwielbiam, a ten produkt zachwycił mną i nie wyobrażam sobie bez niego makijażu. Produkt jest bardzo wydajny a najbardziej lubię jego skład :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na pewno musiałabym sięgnąć po najciemniejszy odcień.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam to duo w wersji DARK i uwielbiam :) Świetny produkt! :)

    Cudowne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja używam trochę podobnego produktu marki HEAN, są tam jednak dwa odcienie + wosk. Również bardzo dobrze się sprawdza :) Aktualnie też jestem na etapie doskonalenie swoich brwi :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajnie, że znalazłaś dla niego też inne zastosowanie w postaci bazy pod cienie, bo szczerze mówiąc bardzo lubię tego typu wielozadaniowe produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Moje brwi to w ogóle masakra, gdybym ich nie wyrywała zajmowałyby pół czoła, znam Twój ból.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kosmetyki Lily Lolo uwielbiam Ale tego jeszcze nie miałam 😊 moje brwi sa bardzo ciemne więc nie wiem czy mogłabym coś z nich wykombinować 😊

    OdpowiedzUsuń
  26. Musiałabym mieć ciemniejszą wersję :) natomiast do brwi stosuję wosku i tuszu meybelline :)

    OdpowiedzUsuń
  27. W tym momencie używam zestawu z Sephory, też z woskiem na zmianę z tzw brwiami w butelce, bo niestety moich brwi to nawet butelce nie ma ;) Są jasne i cienkie i z tego powodu nieco mnie denerwują. Produkty,które teraz mam są meeeega wydajne, a na ten zestawik bym się skusiła, tym bardziej, że jeszcze nigdy nie używałam produktów od LL.

    OdpowiedzUsuń
  28. szukam czegoś trwałego do brwi, by przy upale mi nie spłynęło:) nie znam tego produktu:)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja od lat używam tej samej kredki z catrice i jestem jej jak narazie wierna :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Chyba na IG pisałam, że do brwi mam multum kosmetyków a używam w sumie głównie pomady lub samego wosku :P

    OdpowiedzUsuń
  31. malowanie brwi to i moja zmora :) cieniami zupełnie sobie nie radzę, wolę kredki :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Wygląda i brzmi zachęcająco, ale ja i tak bym pewnie przesadziła z aplikacją :D
    U mnie najlepiej sprawdza się wosk w kredce i czysta szczoteczka po tuszu do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Odkąd tylko podkreślam brwi używam pomady. Jednak niedawno zaczęłam używać cieni i produktów, które mają jeszcze wosk tak jak tutaj i coraz bardziej się do nich przekonuję ;).

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo fajny efekt, ja jednak musiałabym mieć wersję kolorystyczną dla szatynek :) Wolę jednak produkty do brwi w żelu i ze szczoteczką, ale muszę kiedyś wypróbować opcji prasowanej.

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej lub odwiedzisz mnie na facebooku. W wolnej chwili zawsze odwiedzam wszystkich moich czytelników ;)