Pudełka kosmetyczne

Liferia kwiecień 2017 – witaj słońce!

Witajcie!

Po przebojach w ostatnim miesiącu, kwietniowa Liferia pojawiła się niezwykle szybko w naszych domkach. Sama, gdy tylko wróciłam z majówki, pobiegłam odebrać pudełko z poczty. Myślę, że większość z Was miała już okazję się mu przyjrzeć. Liferia to chyba jedyne pudełko, które naprawdę warto zamówić. Za każdym razem zaskakuje mnie dobór kosmetyków. Większość dziewczyn korzystających z ich usług zgodnie twierdzi, że Liferia to jedno z najlepszych pudełek dostępnych obecnie na rynku. Ciekawi co tym razem? Zostańcie do końca, gdyż czeka na Was drobna niespodzianka. 


 

W pudełeczku zawsze znajduje się ciekawa grafika. Tym razem również zostałam miło powitana – „Hello Sunshine” widnieje na kartce. Od razu dzień staje się troszkę lepszy. Grafika jest iście wiosenna, podobnie jak kosmetyki znajdujące się w boxie. Kolory produktów są stonowane, pastelowe. Choć może to nie było zamierzone, to ostatecznie wszystko stanowi piękną całość.
jaki box kosmetyczny warto zamówić ?
cosnature Body Lotion Wild Rose 
Marka cosnature od jakiegoś czasu dostępna jest w drogeriach Natura. Słyszałam o ich kosmetykach sporo dobrego, ale nie czułam potrzeby ich posiadania. Przywędrowały więc do mnie w zupełnie nieoczekiwany sposób i dodatkowo stał się moim pudełkowym hitem. Co mnie tak bardzo w nim kręci? Cudowny, delikatny zapach, który wcale róży nie przypomina. To nie wszystko! Produkt ma bardzo naturalny skład i w zasadzie nie bardzo mam się czego przyczepić, a to rzadko mi się zdarza. Balsam ma dość rzadką konsystencję i spodziewam się szybkiego wchłaniania. Jego zadaniem jest odżywiać i nawilżać naszą skórę. Produkt pochodzi od naszych zachodnich sąsiadów.
naturalny , lekki balsam do ciała
Nauty Róż mineralny 
Nie jest to moje pierwsze spotkanie z tą marką, ponieważ często pojawia się w Shiny Boxie. Kiedyś, gdy miałam bardzo krótką subskrypcję trafił do mnie ich cień o pięknej pigmentacji. Tym razem wpadł w moje łapki prześliczny, jasny róż. Nie wiem jeszcze czy nie oddam go komuś, bo sama róży mam spory zapas, a szkoda by taki produkt się marnował. W składzie same naturalne pigmenty, które nie powinny robić nam krzywdy – poza pewnymi wyjątkami, gdy mamy bardzo duże skłonności do zapychania (czerwony barwnik może nam nie sprzyjać). Trochę smuci mnie, że pełnowymiarowy produkt to tylko 2 gramy. Przyzwyczaiłam się, że za naturalne trzeba płacić więcej, a cena takiego maleństwa to 20 złotych.
naturalne kosmetyki mineralne
 
NSPA Serum rozświetlające
Otóż w tym momencie zacznie się narzekanie. Produkt zapowiadał się fajnie i większość z nas, gdy spostrzegła pudełeczko uradowała się niezmiernie. Składu komentować nie będę – pojawiają się fajne substancje, ale większość jest tych nieciekawych. Podejrzewam, że serum mnie zapcha po pierwszym użyciu, dlatego raczej nie sięgnę po nie. Ładne opakowanie przyciąga wzrok, pompka ułatwia aplikację. Zawartość migocze, jakby ktoś wsypał do niego brokatu. Miłośniczkom baz pod makijaż mogłoby się spodobać.
kosmetyki z Anglii
Earthnicity  Bronzer Mineralny Sunkissed Shimmer
Wcześniej nie było dane mi nawet o tej marce słyszeć. Malusi słoiczek z 0,5 grama produktu, starczy na może z pięć użyć. W składzie nie zachwyca mnie tlenek tytanu, lecz całościowo jest krótko i dobrze. Barwniki naturalne potrafią być bardzo mocno napigmentowane i tego się właśnie po nim spodziewam. Bronzer pięknie się mieni i może z powodzeniem być stosowany jako cień. Produktom tej firmy będę musiała się bliżej przyjrzeć, bo bardzo mnie zaciekawiły.
Bio Oleo Cosmetics Olejek Roll-on

Lubię kiedy ktoś mi ułatwia życie, a wmasowanie pod oczy i w twarz olejku za pomocą rollera zdecydowanie ułatwia sprawę. Trochę kiepska sprawa, że trafił mi się olejek awokado, który sprawdza się u mnie jedynie na włosach. Cena olejku jest przesadzona (60 złotych) – sama kupuję słoiczek o pojemności 30 ml za 12, 13 złotych. Obawiam się, że mimo najszczerszych chęci testowania i olejek będę musiała oddać w dobre ręce. Produkt jest w 100% naturalny i pachnie orzechami. 

Liferia Polska


 
Mimo kilku produktów, które niekoniecznie się u mnie sprawdzą, jestem zadowolona z pudełka. Po raz kolejny zostałam pozytywnie zaskoczona zawartością, choć jeden kosmetyk zamieniłabym na coś o lepszym składzie. Liferia stara się trzymać poziom, a drobna reprymenda od klientów zmobilizowała zespół.
Box majowy możecie zamówić na stronie Liferia, a dodatkowo z kodem „porcelain_april” do zamówionego przez Was pudełka trafi żel pod prysznic Apple&Bears w wersji Travel Size.
 
Jak Wam się podoba to pudełko ? Ciekawi kolejnego? 
Tagi:
Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl