Mała włosowa metamorfoza - o tym, jak trafiłam do dobrego fryzjera

23:49:00

Cześć!

Wspominałam przy okazji ostatniej włosowej aktualizacji, że pojawią się drobne zmiany w moim wyglądzie. Wiedziałam od razu, że wcale nie będą takie minimalne, ale do ostatniej chwili nie byłam pewna co tak na prawdę zrobię z włosami. Niezdecydowanie pojawiło się też w kwestii napisania tego posta, lecz stwierdziłam iż muszę podzielić się z Wami doświadczeniami. Dlaczego? Chyba jeszcze ani razu nie wyszłam od fryzjera tak zadowolona. Ciekawi? Zapraszam do dalszej lektury.
gdzie w Szczecinie do fryzjera?

Fryzjer generalnie nie kojarzy mi się z niczym przyjemnym. Ile razy bym nie odwiedzała salonu wychodziłam z rozczarowaniem na twarzy. Główny powód jest dość oczywisty - druga strona nigdy nie słuchała tego co mam do powiedzenia i nie potrafiła także w żaden sposób doradzić. Miałam co prawda ulubioną fryzjerkę, ale dwa razy oddała mnie w ręce swojej młodej pracownicy (wiedząc, że tego nie lubię i nie informując mnie wcześniej). Więcej tam nie poszłam, gdyż moje włosy były krzywo ścięte, a końcówki niedokładnie oczyszczone. Inna kwestia, że czasami pracownik salonu fryzjerskiego ma rację jeśli chodzi o ilość jaką powinniśmy ściąć by włosy odżyły, ale jeśli stanowczo odmawiamy to należałoby nasze zdanie uszanować. Tak możemy wymieniać bez końca sytuacje z różnych salonów. Dodatkowo często dochodzi kwestia ceny do jakości i niekiedy tani fryzjer potrafi ściąć lepiej niż ten który się ceni. Gorzej jeśli wyjdziemy kompletnie niezadowoleni z efektu, a zapłacimy sporo. Trudno potem się przekonać, uwierzcie mi -szczególnie kiedy się jeszcze nie pracuje i oszczędza każdy grosz.
jaki fryzjer w Szczecinie

Do Fryzjerskiego Atelier Katarzyny Klim poszłam z polecenia mojej przyjaciółki i kherblog.com. Uprzednio przejrzałam ofertę innych salonów i opinię jaką wystawiają im ludzie. Wiedziałam, że w Atelier pracują używając kosmetyków dobrej jakości - L'Oreal Professionnel oraz Kerastase. Plusem było także to, że podczas zapisów panie były bardzo miłe, uśmiechnięte i odpowiadały na moje pytania. Zapisałam się do Pani Agnieszki i niemalże cały tydzień rozmyślałam o tym, jak przebiegnie wizyta.
wizyta we Fryzjerskim Atelier Katarzyny Klim

Kiedy weszłam, Pani Agnieszka podeszła do mnie przedstawiła się. Została mi zaproponowana kawa lub inny napój, do której otrzymałam także ciastko. Miałam już w głowie jakąś wizję fryzury, ale nie była ona sprecyzowana. Bałam się, że mogę w niej źle wyglądać, dlatego potrzebowałam porady. Pani Agnieszka wytłumaczyła mi dokładnie co możemy zrobić z moimi włosami - ustaliłyśmy ostatecznie, że zetniemy je na proso tak by pozbyć się zielonego odcienia, jednocześnie nie skracając ich całkowicie. Musiałam mieć chyba lekkie przerażenie w oczach, ale dodałam że sama myślałam o jeszcze mocniejszym cięciu i nie obawiam się zbytnio. Zanim jednak przystąpiłyśmy do zabiegu zadałam też kilka pytań w kwestii koloryzacji. Chcąc wyrównać kolor położyłam na włosy rozjaśniacz, a jednak nic to nie dało. Miałam w planach za jakiś czas wrócić do ciemnego blondu, ale jak się okazało mogłam przez to skończyć ponownie z zielenią na głowie. Kiedy już wymieniłyśmy się informacjami zaczęła się metamorfoza.

Podczas ścinania cały czas byłam informowana o tym co będzie robione na mojej głowie. Na początku włosy zostały przystrzyżone maszynką by pozbyć się w większości tych, które i tak zostały spisane na straty. Potem przeszłyśmy na myjnie, gdzie podczas szorowania moich kudełków relaksowałam się na masującym fotelu. Włosy zostały potraktowane specjalnym mocno oczyszczającym szamponem, a kolejno zabezpieczone odżywką. Po myciu Pani Agnieszka zabezpieczyła końce olejkami i suszyła włosy na płaskiej szczotce, żeby nie nadwyrężyć ich dodatkowo po farbowaniu i lepiej je wyrównać za pomocą maszynki. Kiedy już cała fryzura została wyrównana, został zastosowany zabieg wpuszczania powietrza - nazwałabym to delikatnym cieniowaniem. Muszę dodać, że podczas zmiany fryzury nie byłam w żaden sposób szarpana i cały czas dbano o mój komfort. Byłam tak zaskoczona wyglądem, że ledwo cokolwiek wydukałam z siebie. 

platynowy blond

Przed wyjściem porozmawiałam z Paniami na temat kosmetyków Kerastase oraz zabiegów odżywczych jakie są prowadzone w salonie. Myślę, że niebawem wybiorę się na rytuał z olejkami. To co najbardziej mnie zaskoczyło to cena jaką zapłaciłam, a było to jedynie 65 złotych! Zwykle strzyżenie kosztuje dziesięć złotych więcej, ale jako że jestem studentką dostałam rabat. 
Salon jest zadbany i lśni czystością, niestety nie zrobiłam zdjęć :( Możecie jednak zobaczyć na fryzjerskieatelier.pl

Podsumowując jestem bardzo zadowolona z wizyty, z tego jak zostałam w salonie potraktowana i z efektu jaki zagościł na mojej głowie. Wiem, że wielu z Was też się podoba moja nowa fryzura i tym bardziej się ciesze. Pierwszy raz wizyta u fryzjera okazała się bardzo przyjemna i na pewno będę zaglądać częściej. 

A Wy? Macie swojego ulubionego fryzjera? Może nie trafiłyście na ideał? Planujecie zmiany w wyglądzie? Dajcie znać koniecznie!

Ps. Na Facebooku Like a porcelain doll trwa konkurs ;)



Zobacz także

50

  1. zmiana na plus! :)
    www.anialwowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podoba metamorfoza Twoich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja to wolę chodzić do dentysty niż fryziera :P jeszcze nigdy nie byłam zadowolona.. ostatnio byłam rok temu ale tylko podciąć końcówki zazwyczaj robię to sama :) a wcześniej to jakieś 7 lat temu..

    OdpowiedzUsuń
  4. Metamorfoza bardzo na plus !! ;) ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie wyglądasz :) niestety nie trafiłam jeszcze na dobrego fryzjera.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow! Zmiana zdecydowanie na plus! Ta długość bardzo Ci pasuje :) No i kolor wyszedł przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolor niestety jest bardziej żółty niż na zdjęciach, ale będę z nim jeszcze walczyć

      Usuń
  7. Metamorfoza twoich włosów bardzo pozytywna:) Masz rację, że fryzjerzy często nie słuchają i tak zrobią jak im wygodniej:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, dokładnie, a tutaj trafiłam na prawdę na kogoś kto się zna na swoim fachu , ale nic mi nie narzucał ;)

      Usuń
  8. Piękna metamorfoza, naprawdę zazdroszczę :) Ja również borykam się z fryzjerskim problemem... Nigdy mi się nie zdarzyło wyjść od fryzjera naprawdę zadowolona, zazwyczaj jest po prostu ok. Może mi również kiedyś uda się odnaleźć swoją fryzjerską ziemię obiecaną ;D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. zmiana na plus, ja na razie nie trafiłam na dobrego fryzjera:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobry fryzjer to rzadki gatunek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta długość bardzo Ci pasuje. Super wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
  12. oj przydałaby mi sie wizyta u fryzjera

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj wybrałabym się do takiego salonu :D. Już Ci pisałam że zmiana mi się bardzo podoba i włosy wyglądają na jeszcze bardziej grubsze.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, takie miejsca to rzadkość! Ja nadal szukam tego jedynego fryzjera który podpowie, doradzi i nie zabierze przy tym znacznej części mojej wypłaty...
    A zmiana bardzo na plus!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem pod wrażeniem, wyglądasz obłędnie! :) Kochana, chętnie dodaję Twój blog do obserwowanych i zostaję z Tobą na dłużej. Zapraszam również do mnie, miłej soboty. :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetnie, że trafiłaś na taki salon. Ja ostatnio przestałam chodzić do fryzjera bo miałam dość suszenia gorącym nawiewem i tarcia włosów ^^. Nie chce mi się za każdym razem upominać fryzjerki :P.

    OdpowiedzUsuń
  17. genialna metamorfoza! :) ja mam swoją 27 maja... bardzo się boję, ale wybieram się do salonu, gdzie czarują dosłownie na włosach ;) mam nadzieję, że będę zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna przemiana, włosy wyglądają pięknie i zdrowo. Masz rację, trafić na dobrego fryzjera to prawdziwa sztuka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny efekt, masz piękne długie włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Rzeczywiście wyglądasz po prostu świetnie! Ja chyba nigdy nie byłam 2 razy u tego samego fryzjera i tak skaczę z kwiatka na kwiatek, bo zawsze coś jest nie tak i albo efekt końcowy mi nie odpowiada albo sama osoba ma totalnie w nosie mnie i to co mówię :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Naprawdę zmiana na duży plus. :) Włosy są teraz zdrowsze i bardziej gęste. :)

    Ja swoich nie podcinam już od ponad roku, bo przed ślubem tak mnie fryzjerka załatwiła, że zafundowała mi fryzurę a'la Jon Bon Jovi i generalnie lata 80-te lub ewentualnie emo... No masakra, tak mi je pocieniowała, że DO DZIŚ mi te najkrótsze partie odrosnąć nie chcą, bo później zafarbowałam na blond i się wykruszyły. Gdzieś po drodze mąż mi maszynką do włosów na prosto podciął ze dwa razy same końcówki, żeby włosy były grubsze. Potem poszłam na farbowanie (też przed ślubem) do innej fryzjerki i w ciągu 2 wizyt zafundowała mi ŻÓŁTKO na włosach, a chciałam mieć siwy kolor. Od tamtej felernej wizyty powiedziałam, że nigdy już nie pójdę do fryzjera. :D

    Ale! Zauważyłam, że jeśli w salonie proponuje się kawę i ciastka to naprawdę dobrze tam obchodzą się z naszymi włosami. Śmieszne, ale prawdziwe. :D Najważniejsza jest jednak oczywiście rozmowa. Byłam raz u takiej fryzjerki, która też rozmawiała ze mną szczegółowo przez cały czas upewniając się, czy robi to, o co mi chodzi, a na koniec szczotką do modelowania tak mi włosy wyprostowała, że trzy dni proste były. Czarodziejka. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. faktycznie mega tanio, szczególnie za tak fajną usługę :) bardzo ładnie masz ścięte włosy :)
    ja zazwyczaj na pierwszą wizytę w nowym salonie biorę ze sobą koleżankę, żeby pilnowała, że nikt mi nie ścina za dużo :D teraz już mam zaufaną fryzjerkę i wizyty sprawiają mi już frajdę :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Twoje włosy wyglądają teraz zdecydowanie lepiej! Kiedyś z ulicy weszłam do pierwszego lepszego salonu fryzjerskiego i poprosiłam o ścięcie i wycieniowanie - zapłaciłam grosze! Bo chyba coś koło 20 zł - a wyszłam MEGA zadowolona ;-) Teraz chodzę do salonu obok pracy teściowej średnio za ścięcie płacę około 50zł i również jestem bardzo zadowolona - Pani Kaja potrafi super doradzić i pomóc z włosami ;-)
    Zdjęcia tego salonu gdzie byłaś jakoś nie są dla mnie zbyt zachęcające - jak dla mnie za bardzo tam biało i sterylnie - czułabym się źle w takim pomieszczeniu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pięknie Ci w nowych włosach, dużo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wow jestem w szoku. Bardzo ładnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  26. amazing post :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  27. Różnica jest spektakularna. Wyglądasz super :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Rewelacyjna metamorfoza! Pięknie Ci w takich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wyglądają fantastycznie a Twoja cera nabrała przy tym ścięciu i kolorze świeżości :)
    Włosy prezentują się rzeczywiście świetnie i czasem sama mam ochotę się ciachnąć na krótko, ale wtedy nie miałabym loków :P
    Dobrze, że trafiłam na profesjonalistkę, którą warto polecić. Ja dzięki kumpeli trafiłam na niepozorny osiedlowy zakładzik, gdzie Pani jako jedyna tak naprawdę potrafi obchodzić się z moimi włosami :) Teraz strzygę się u niej raz na pół roku. Kolejna wizyta we wrześniu i planuję...delikatnie pokręconą grzywkę ;D

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetna metamorfoza i zazdroszczę, że znalazłaś świetny zakład i fryzjera;) Ja zwykle ścinam włosy sama lub proszę kogoś z rodziny;)

    OdpowiedzUsuń
  31. A nie mówiłam - to Atelier jest cudowne, jak tam idę na farbę to 4 godziny siedzę, dawno nie byłam, ale też nie umiem już tak na pupie usiedzieć u fryzjera. Rytuał olejkami/ampułki polecam - na pewno będziesz zadowolona, wypłukują się, ale do 1-2 miesięcy potrafią się trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Poszłabym do fryzjera ale się boję :P Ale z drugiej strony i tak kiedyś muszę... ;P Wyglądasz bardzo korzystnie!

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękne <3 Aż mam ochotę na powrót do blondu...

    OdpowiedzUsuń
  34. Ale piękny blond! wow :) :*

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękny odcień blondu :) ja też miałam problem ze znalezieniem idealnego salonu fryzjerskiego, ale w końcu się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  36. włosy wyglądają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Zmiana jak najbardziej na plus :) Ja ciągle szukam idealnego fryzjera :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Przepiękna zmiana! Przez Ciebie znowu się zastanawiam nad taką fryzurą!!!Niedobra Ty:*
    Bardzo twarzowa długość, dziwi mnie to jak wielu kształtom twarzy ona pasuje. A nosisz włos tak wypuszczone znad ucha? Bo nie wiem czy umiałabym się przyzwyczaić...
    Kolor też piękny chociaż ja bym Cię widziała też w troszkę ciemniejszym kolorze:)
    Ja niby mam swoją ulubioną fryzjerkę lubię jej cięcie, ale chyba będę szukać nowej...Też bym chciała taki efekt wow:D

    OdpowiedzUsuń
  39. bardzo ładnie Ci w tym kolorze

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo ładnie ścięła Ci włosy, teraz wyglądają lepiej :) ja kilka lat temu znalazłam fajną fryzjerkę i póki co nie planuję jej zmieniać

    OdpowiedzUsuń
  41. Zmiana oczywiście na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Dobry fryzjr to skarb, ja chyba idealnego salonu jeszcze nie znalazłam :C U Ciebie zmiana jest diametralna, włosy wyglądają super!

    OdpowiedzUsuń
  43. Zabierz mnie do tej fryzjerki! Tez chcę być tak profesjonalnie potraktowana a i cena w porządku :). A zmiana bardzo mi się podoba, już Ci o tym pisałam - pięknie teraz włoski wyglądają! <3

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!