Włosowa aktualizacja - kwiecień 2017

23:35:00

Witajcie!

Moje włosy w ostatnim miesiącu żyły własnym życiu - ja im tak, to one siak. Momentami szło zwariować. Ponieważ postawiłyśmy z dziewczynami na #Wiosennik to kwietniowe "włos się jeży" nie pojawiło się ani razu. Mogę Was jednak zapewnić, że dbałam o kudełki mimo ich dzikich pląsów. Co było w użyciu? Jakie mam plany na maj ? O tym wszystkim przeczytacie właśnie w tym poście.
jaka maska dla zniszczonych włosów?

Szampony

Wśród szamponów pojawiło się kilka nowości, ale  staram się zdenkować przede wszystkim te których używałam dotychczas. Pustkami świeciło opakowanie Nature Moments o zapachu malinowym, dlatego wylądowało w koszu. Choć początkowo byłam zadowolona z tego szamponu i nawet podkreślałam, że znalazło się w zawartości kilka ciekawych składników, to ostatecznie skończyło się łupieżem. Z głowy leciał dosłownie biały puch, udało mi się go jednak szybko zwalczyć w dość ciekawy sposób - o tym w dalszej części posta. Inne używane przeze mnie szampony to Alterra bio-granat & bio-aloes, Yves Rocher Granat oraz alverde Sensitive z kwiatem pasiflory i ryżem. O dwóch poprzednich wspominałam wielokrotnie, spisują się dobrze, choć przy Yves Rocher czasem pojawia się oklap. Ostatni jest dość delikatny i dobrze się pieni na głowie. Przypomina szampony Alterry i jeśli komuś nie odpowiadają, to odradzam zakup. 
alterra, alverde szampon
naturalny szampon z granatem

Maski i odżywki

Ciężko mi znaleźć maski i odzywki, które w 100% będą odpowiadały moim kapryśnym włosom. Przywiązałam się do ziaji - intensywna odbudowa, która zawsze ratuje mnie z opałów. Ostatnio odnoszę jednak wrażenie, że trochę znudziła się kudłom i wybrzydzają. Alterra bio-granat i bio-aloes w ostatnim czasie ratowała moje przesuszone włosy oraz skórę głowy. To częściowo dzięki niej pozbyłam się łupieżu. Jeśli chcecie wiedzieć więcej to ostatnio pojawił się post #WIOSENNIK| NATURALNA WIOSNĄ - NAWILŻAJĄCY DUET ALTERRA. Korzystałam także z naprawczej maski alverde awokado i masło shea. W tym przypadku mamy do czynienia z uczuciem oblepienia włosów, nieco trudno ją wypłukać. Włosy reagowały bardzo różnie od idealnego wygładzenia, po puch niesamowity. Zdecydowanie jeszcze nie mam wyrobionego zdania, choć to maska o dobrym składzie to nie dla każdych włosów. Skusiłam się też na nową serię Nivea hairmilk dla włosów suchych i zniszczonych. Odżywka sprawdza się świetnie jako emulgator i pięknie wygładza włosy, czyli standardowo.

Oleje i olejki

W zeszłym miesiącu dobił dna olej z pestek winogron oraz Alterra brzoza i pomarańcza. Oba na pewno ponownie zakupię, gdyż wyjątkowo służyły moim wysokoporom. Kilkukrotnie użyłam też oleju do włosów od KTC, staram się jednak nie przesadzać gdyż zawiera parafinę. Końcówki zabezpieczałam moim ukochanym, niekończącym się L'Oreal Paris Magiczna Moc Olejków. Kocham jego zapach i działanie. Zdenkowałam natomiast malutki, lecz bardzo wydajny Tea Tree od Chi. Bardzo polecam ich produkty- kosztują niewiele, a świetnie działają! Do zabezpieczania końcówek używałam też emulsji averde z awokado i masłem shea- rzadka, łatwo się ją rozprowadza, cudownie pachnie i ładnie zabezpiecza końce. Trochę może przypominać jedwab do włosów. 
jak zabezpieczać końcówki ?

Zabiegi

Postawiłam na kilka przedziwnych zabiegów. Pierwszym z nich było chelatowanie włosów za pomocą rozcieńczonego octu jabłkowego - zaryzykowałam i wypłukałam nim także skórę głowy. Okazało się, że w ten sposób pozbyłam się do końca wrednego łupieżu. Włosy po nim były nawet gładkie. Kolejnym zabiegiem było umycie głowy żółtkiem od jajka. Niestety włosy zbuntowały się i zamiast błyszczeć, jak to bywa zazwyczaj, postanowiły się maksymalnie splątać i najeżyć. Olejowanie przebiegało tradycyjnie w misce z ciepłą wodą. 

Suplemety

Nie stosowałam żadnych suplementów. Od połowy miesiąca regularnie pobieram żelazo, by je uzupełnić. Piła od czasu do czasu pokrzywę, skrzyp, czystek i lipę.

Podsumowanie 

Włosy w ostatnim miesiącu miały kryzys. Pojawił się łupież, farba Colorista wypłukuje się fatalnie i obecny jest zielony odcień, którego ciężko się pozbyć. Ponadto włosy elektryzowały się, ciężko było je nawilżyć i plątały się na potęgę - nawet po rozczesaniu nie mogłam z nimi dojść do ładu. Momentami miałam ochotę je powyrywać. Gubiłam ich te całkiem sporo, co związane było z przesileniem wiosennym. Bywało źle, nawet bardzo. Niestety kilkukrotnie męczyłam  suszarką, bo zwyczajnie tego wymagała ode mnie sytuacja. W przyszłym tygodniu idę do fryzjera i będę chciała coś z nimi zrobić - jest to dla mnie samej zagadką jeszcze, ponieważ nie podjęłam ostatecznej decyzji. Chcę skonsultować się z fryzjerką i posłuchać jej rad. Zmieniam też kolor włosów, o czym przekonacie się za jakiś czas. W najbliższej przyszłości postawię na płukankę usuwającą kolor oraz maskę z gencjaną. Na pewno będzie sporo nawilżania, doradźcie proszę jakąś maskę - mam problem w tej kwestii. 
Włosy na zdjęciach umyte były szamponem z Yves Rocher z granatem, wypłukane w wodzie z witaminą C, olejowane olejkiem z Alterry do włosów suchych i łamliwych zemulgowanego Niveą hairmilk. Na końcu nałożyłam maskę intensywnie regenerującą Biovax, dzięki której stały się niezwykle miękkie, co mnie zaskoczyło gdyż moje kłaki nie lubią się z produktami tej marki.

Obecna długość : 75,5 cm
Objętość w kucyku: 13 cm

Jak Wasze włosy w tym miesiącu? Odkryliście jakiś ciekawy zabieg lub nowy kosmetyk do włosów wart uwagi? Dajcie znać jak podoba się nowy nagłówek  :) 

Buziaki!


Zobacz także

46

  1. Piękne włosy i ich kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, czekam na efekty po wizycie u fryzjera :)
    Ja zawsze po ścięciu czuję taką ulgę na głowie i włosy od razu lepiej się układają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nagłówek bardzo ładny, miło wchodzi się do Ciebie na blog:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! Bardzo mnie to cieszy ;)

      Usuń
  4. Ugh też czasem mam problem z zielonym odcieniem. Jeśli chodzi o nawilżenie włosów to polecam spróbować maskę z Pilomaxu Kamille:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nagłówek bardzo ładny :) ja szukam czegoś co pomoże mi w uzyskaniu większej objętości włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie używałam nigdy kosmetyków tego typu, więc niestety nie jestem w stanie Ci pomóc ;(

      Usuń
  6. Zacznę od końca, czyli od nagłówka - bardzo mi się podoba, jest wiosenny :D Co do włosów - nie wiem, czy to taki okres przejściowy, czy coś jest nie tak, ale ja też mam z nimi problemy. Może wizualnie nie wyglądają źle, bo nadal plasują się gdzieś pomiędzy średnioporami a niskoporami, ale przez ostatnie 2 tygodnie nic na nie nie nakładam, bo tak mocno się obciążają... Jest coraz lepiej, łupież też już znika, ale trochę mnie to denerwuje, że nie mogę ich pielęgnować tak jak wcześniej....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje czasem udają że są ładne, ale tak na prawdę daleko im do ideału :) Może jednak trochę zmieniła się porowatość włosów, spróbuj lżejszych masek ;) i wypłucz w occie jabłkowym

      Usuń
  7. nagłówek świetny, kolorowy, wiosenny ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. zazdroszczę Ci włosów:)Ja teraz mam straszne problemy z włosami głównie z wypadaniem:/

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę koniecznie wypróbować ten ocet jabłkowy - może i mi uda sie pozbyć całkowicie tego głupiego łupieżu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę wrócić do tej maski Ziaji, bo już nie pamiętam jak działała:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz bardzo ladne wlosy, musze sie w koncu skusic na te maske z Ziaji ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. maseczka z siemienia lnianego zawsze ratuje moje włosy! polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dawno nie robiłam, ale moje włosy różnie na nią reagują ;)

      Usuń
  13. Ja od jakiegoś czasu zastanawiam się nad olejowaniem ponieważ moje włosy są zdrowsze jednak trochę się puszą. Powinnam również podciąć znowu końcówki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ostatnio skorzystałam z promocji i kupiłam olejek z Mariona;) użyłam już raz i jestem zadowolona z efektu ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja obecnie zainwestowałam w szampon Biolaven i olejek do włosów z L'oreala. Sprawdzają się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszyscy mowia ze ten Biovax jest swietny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. generalnie nie sugerowałabym się, ja dopiero go miałam raz na włosach i im podpasował ale nie wiem co będzie dalej ;)

      Usuń
  17. Ostatnio włosy mi strasznie wychodzą więc z Twoich rad skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Do tej pory troszeczkę zaniedbałam swoją włosową pielęgnację i od maja staram się maksymalnie je zregenerować i troszeczkę odżywić. Maj stoi u mnie pod znakiem wypadania i wlaśnie w tym kierunku idzie moja pielęgnacja. Zakupiłam żelazo aby uzupełnić braki w organiźmie (wiadomo, nie zastąpi to bogatej diety), kupiłam sławną już w Internecie wcierkę Seboradin na wypadanie oraz masażer do skóry głowy. Postaram się codziennie wmasowywać wcierkę w skalp i wykonywać delikatny masaż pobudzający wzrost włosów. Zobaczymy jakie efekty uzyskam. Trzymam kciuki za Twoją pielęgnacje, masz śliczne włoski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja za Twoją, mam nadzieje że się uda!

      Usuń
  19. Na zdjęciach Twoje włosy wyglądają bardzo dobrze! <3
    Pytałaś o nawilżającą maskę - nie ma nic lepszego od domowego żelu z siemienia lnianego. Polecam bardzo! A jeśli nie masz ochoty bawić się w kucharko-chemiczkę, to Kallos Aloe i Algae - jedne z najlepszych humektantowych masek. A jak nie muszą być stricte humektantowe, to polecam Equilibrę (Tricologica), działa na włosy fenomenalnie! Tylko zapach ma średnio przyjemny, ale dla efektów warto go zignorować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tylko na zdjęciach, to też efekt uzyskany po biovaxie który nad wyraz dobrze przyjęły ;) tak polecacie to siebie że chyba przypomnę sobie jak to jest z niego korzystać

      Usuń
  20. Jak dla mnie wszystkie kosmetyki z Ziaji są godne polecenia i wypróbowania - jednak tej maski jeszcze nie testowałam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja niestety mam włosy kręcone, co przysparza mi dużo problemów. Nawet fryzjera jest bardzo ciężko dobrać, ponieważ niewielu potrafi dobrze zająć się prostymi włosami, a co dopiero kręconymi. Po twoim wpisie, chyba skuszę się na serię do włosów z Alterry, bo już jakiś czas temu podjęłam decyzję o zamianie wszystkich produktów do skóry głowy na naturalne.

    W wolnej chwili serdecznie zapraszam do mnie na nowy post! ❤
    modaiurodawedlugjulii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Podobają mi się włosiska :)
    Wiesz, że wreszcie kupiłam swoją pierwszą maskę od Ziaji? :)
    Jeszcze nie użyłam, ale jest wygładzający :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale masz długie włosy! Jestem ciekawa, co za zmiany chcesz zrobić z fryzurą.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ładny nagłówek :) i śliczne włosy :) ja swoje ostatnio zaniedbałam, ale muszę to teraz nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja ostatnio jestem zakochana z maskach Biovaxu, na moje włosy działaja cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie niestety ostatnio większość się nie spisuje ;(

      Usuń
  26. Piękne włosy :) a produkty ciekawe, niektórych nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja tą Twoją gęstość (13cm) podziwiam :-D ostatnio sporo straciłam ale już zaczynam nadrabiać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kosmetyki z Ziaji chyba mają to do siebie, że ratują z opałów:D

    OdpowiedzUsuń
  29. trzymam kciuki u fryzjera, obyś wyszła zadowolona z fryzurki i kolorku ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Miałam kilka produktów do włosów Alverde, ale były słabiutkie.

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie ta Alterra z granatem w ogóle się nie sprawdza :( Co do Biovaxu to tej maski z opuncją nie mam, ale stosuję wersję z bambusem i jestem zadowolona. Nagłówek mi się baaaardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Moje włosy ostatnio mnie trochę denerwują :P, też się co chwilę plączą i puszą. Do fryzjera to ja się pewnie w czerwcu wybiorę i coś z nimi zrobię ;).

    OdpowiedzUsuń
  33. Aleś ja ci zazdroszę tej objętości - moje w porywach szaleństwa sięgają co najwyżej 7,5 cm!

    W ostatnim miesiącu moje włosy trochę odpuściły bunt i wreszcie zaczęły współpracować. Mam wrażenie, że to dzięki odwróceniu kolejności stosowanych produktów pielęgnacyjnych :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Aż musiałam wygooglować, co to jest chelatowanie włosów, bo pierwszy raz słyszę to słowo. A mi ostatnio łupież postanowił sam zniknąć i czasem drobny się pojawia, ale na szczęście go nie widać :) A i wreszcie się zmusiłam do używania maski, w czym po części zasługa Twoich włosowych wpisów :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Maska bananowa kallos wymiana.

    OdpowiedzUsuń
  36. I kupiłam tą Ziaję i po jednym użyciu jestem zachwycona! Włosy błyszczące i gładkie, choć nieco spuszone, ale i tak jest super! Jestem bardzo ciekawa, jak się sprawdzi na dłuższą metę.

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!