Alverde Mineral Make-up - podkład mineralny w kremie

22:17:00

Witajcie!

Wiem. Wiem doskonale, że porzuciłam Was znów na dłużej. Tym razem na swoje usprawiedliwienie nie mam prawie nic. Może za wyjątkiem tego, że odkąd zaczęły się moje wakacje jeszcze nie zdążyłam ani chwili odsapnąć. Ciągle wyjazdy, badania i wiele innych spraw. Co prawda udało mi się uciec na parę dni do domu i nad morze, ale czas mijał w tak piorunującym tempie, że nie odczułam tego wcale. Postaram się w tym tygodniu dodać więcej wpisów, ale musicie zrozumieć, że nie mam możliwości pisania czegokolwiek na zapas. Dobra, dość użalania się nad sobą i marudzenia ! Zapraszam Was na post o produkcie, który testowałam dość długo i zdjęcia z wiosny trochę kiepsko pasują do aktualnego czasu. Mam nadzieję, że mimo wszystko się Wam spodobają i przymkniecie na to oko. 

Makijaż mineralny produktami sypkimi miałam już praktycznie opanowany, a jednak zaciekawiły mnie również te płynne. Krem BB Lily Lolo odradzano mi ze względu na moją dość tłustą cerę i lekką formułę owego produktu. Postanowiłam, że wypróbuję w takim razie alverde, które jest marką rodem z dm. Alverde nie kosztuje wiele, więc spokojnie można się skusić na testy. Gorzej niestety z dostępnością, choć niewykluczone, że Internet i tym razem nie zawiedzie.
podkład mineralny w płynie

Kremowa formuła - łatwa w użyciu?

Podkłady płynne na rynku przeważają, stąd chyba nie ma kobiety, która by sobie z nie poradziła. Aplikacja wymaga pewnego doświadczenia, ale po dłuższym czasie przyzwyczajamy się i znajdujemy tajemny sposób na naniesienie kosmetyku. Zawsze myślałam, że to sypkie podkłady sprawiają trudności, natomiast używając alverde mineral make-up oraz alverde color and care (o nim będzie w innym wpisie), przekonałam się, że wcale tak nie jest. Aplikowanie mineral make-up za pomocą gąbeczki było strasznie uciążliwe. Podkład ze względu na konsystencję musu okropnie się lubi rozmazywać. Należy bardzo uważać i nakładać cieniutkie warstwy by zamiast idealnego makijażu nie uzyskać efektu "ciastka" na buzi. Mimo wszelkich przeciwności udało mi się go w końcu okiełznać i makijaż potrafił wyglądać na prawdę dobrze.
01 naturelle

Konsystencja musu i co poza tym? 

Alverde mineal make -up ma konsystencję delikatnego musu, przez co praktycznie nie czuje się jego obecności na buzi. Oczywiście prowadzi to też do kilku zasadniczych wad - ucierpiała trwałość kosmetyku oraz krycie. Fanki mocnego makijażu nie mają po co w jego kierunku spoglądać, będzie to dla nich rozczarowanie. Podobnie osoby, które chcą ukryć swoje mankamenty. Podkład ujednolica koloryt, ale bez dobrego korektora nie zdziała wiele. Podkład ten ma bardzo subtelny zapach, który mi osobiście wcale nie przeszkadzał. Zdecydowanym mankamentem jest również kolor tego mineralnego cudeńka. Po mimo, że posiadam wersję najjaśniejszą - naturelle 01, to odcinał się bardzo. Dla bladziochów nada się on jedynie na lato i jesień, choć może się okazać niewypałem. Dobrym zwyczajem jest delikatne rozbielenie go poprzez naniesienie białego pudru, np. bambusowego. 

Od czasu do czasu

Wspominałam już wyżej, że produkt nie należy do najtrwalszych. Nie oczekiwałam tego od niego. bo mimo wszytko jest produktem naturalnym. Przy dobrym utrwaleniu za pomocą pudru potrafi się jednak trzymać nawet od 5,6 godzin. Powinno się wziąć pod uwagę, że w bardzo upalne dni może spłynąć z twarzy mimo licznych zabiegów. Ponieważ produkt ma skład opierający się na wielu olejkach lepiej unikać zbyt częstego stosowania go jeśli chodzi o cery tłuste i mieszane - może prowadzić to do zapychania.

Składniki produktu:


  • Aqua - woda
  • Olea Europaea Fruit Oil - oliwa z oliwek, ma właściwości odżywcze i ochronne,
  • Carthamus Tinctorius Seed Oil - olej nasion krokosza barwierskiego, ma właściwości nawilżające i natłuszczające, zawiera kwasy tłuszczowe,
  • Alcohol - alkohol pochodzenia naturalnego,
  • Myristyl Myristate -  mirystynian mirystylu, wosk w postaci stałej, wpływa na konsystencję kosmetyku, natłuszcza,
  • Butyrospermum Parkii Butter - masło shea, ma właściwości nawilżające i odbudowujące naskórek,
  • Simmondsia Chinensis Seed Oil - olej jojoba, tworzy warstwę ochronną na skórze, nawilża,
  • Glycine Soja Oil - olej sojowy, zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, ma właściwości ochronne i nawilżające,
  • Tricaprylin - trójkaprylin,natłuszcza, tworzy warstwę ochronną,
  • Cetyl Alcohol - emolient tłusty, może sprzyjać tworzeniu się zaskórników, 
  • Argania Spinosa Kernel Oil - olej arganowy, wzmacnia skórę, ma działanie ochronne,
  • Glyceryl Stearate Citrate - cytrynian stearynianu gliceryny, składnik do wytworzenia emulsji, 
  • Glucose Glutamate - glutaminian glukozy, nawilża skórę i tworzy na niej film,
  • Prunus Armeniaca Fruit Extract - wyciąg z owoców moreli, nawilża i poprawia stan skóry, 
  • Prunus Persica Fruit Extract - wyciąg z owoców brzoskwini, ma działanie tonizujące i zmiękczające,
  • Algin - sól kwasu alginowego, pozyskiwana z alg, wpływa na konsystencję kosmetyku, 
co warto kupić w Niemczech ?

  • Hydrogenated Palm Glycerides - utwardzone glicerydy palmy olejowej, wpływa na tworzenie się emulsji,
  • Xanthan Gum - guma ksantanowa, zagęszczacz i stabilizator, 
  • Dehydroxanthan Gum - podobnie jak guma ksantanowa wpływa na konsystencję kosmetyku,
  • Microcrystalline Cellulose - celuloza mikorkrystaliczna, pochłaniacz sebum i wilgoci,
  • Hydrogenated Lecithin - uwodorniona lecytyna, emulgator,
  • Lysolecithin - lizolecytyna, emulgator,
  • Lecithin - lecytyna, emulgator 
  • Brassica Campestris Sterols - czynnik otrzymywany z rzepaku, właściowości nawilżające,
  • Tocopherol - witamina E,
  •  Helianthus Annuus Seed Oil -  olej słonecznikowy, właściwości nawilżające, 
  • Ascorbyl Palmitate - palmitynian askorbylu, antyoksydant,
  • Parfum - zapach,
  • Linalool - substancja zapachowa,
  • Limonene - substancja zapachowa,
  • Citronellol - substancja zapachowa,
  • Geraniol - substancja zapachowa,
  • Citral - substancja zapachowa,
  • Benzyl Benzoate - substancja zapachowa,
  • [+/- CI 77891 | CI 77491 | CI 77492 | CI 77499 | Silica] - barwniki
alverde mineral makeup

Czy znów po niego sięgnę? 

Alverde minera make-up zaskoczył mnie tym, że dobrze utrwalony na mojej buzi potrafił trzymać się przez dość długi czas. Niestety o noszeniu go bez żadnego mocnego pudru matującego mogłam zapomnieć. Strefa T świeciła się najszybciej, a w sytuacjach stresowych oraz w cieplejsze dni nie mogłam liczyć na niego wcale. Podkład nakładany zbyt często zapychał mnie i pojawiały się bolesne krostki, co jest zrozumiałe przy mojej skłonnej do zapychania cerze. Skład jest bardo dobry, ale zdecydowanie nie dla każdego. O wiele lepiej sprawdzi się u posiadaczek cer suchych i wrażliwych. Ponadto kolorem nie jestem zachwycona, dopóki się nie opalę zawsze będzie się odcinał chociażby minimalnie. Reasumując, nie jest to najgorszy podkład, lecz po wykończeniu tej buteleczki nie wrócę do niego. 




Na pierwszym zdjęciu podkład bez pudru, na drugim przypudrowany. Dostępny jest w sklepie drogerianiemiecka.pl za 28,5 zł.

Miałyście z nim styczność? Chciałybyście spróbować?

Buziaki! 

Zobacz także

21

  1. Skład jest rzeczywiście fajny, ale dla mnie byłby za ciemny nawet latem, bo wgl się nie opalam. Kosmetyki Alverde znam, ale raczej stawiałam na te pielęgnacyjne. Może kiedyś się skuszę, jak znajdę podkład w tak jasnym kolorze, na razie zostaje przy minerałach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przekonał mnie. Jak dotąd nie miałam dobrych relacji z tą marką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wychodzi na to, że się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podkład tej marki widzę poraz pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam, ale mam cerę bardzo tłustą niestety :<

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety, ale w takim razi nie dla mnie ;) Bo mam cerę tłustą ;(
    Zostaję kochana na dłużej <3 Nie wiem czemu wcześniej mnie tu nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno nie używałam podkładów i jakoś mnie nie kuszą chociaż czasami chciałabym wypróbować jakiś.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie marka jest kompletnie nie znana jedynie jakieś wpisy widziałam na blogach. Ja sama nie miałam z nimi styczności. Na obecną chwilę mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Produkt raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak 01 u Ciebie się odcina to u mnie całkiem koszmar będzie, szkoda bo produkt jakiś tam potencjał miał. Skład też z deka nie mój, ale za to poznałam drogerię niemiecką - czuje, że będzie zamówienie bo tyłek mam za leniwy żeby jechać do Schwedt.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie miałam produktu z Alverde i przyznam, że chyba mnie nie kuszą tego typu produkty. Zastanawiam się nad sypkim podkładem mineralnym ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam o tej firmie Ale nie miałam tego podkładu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Skład tego kosmetyku wygląda super, ana cerach suchych i normalnych pewnie sprawdziłby się idealnie, bo dałby im dodatkowe nawilżenie i natłuszczenie. Mnie też pewnie by zaczął zapychać. Kolor niestety tragiczny, szkoda, że najjaśniejszy odcień bardziej wpada w pomarańczkę, niż w porcelanę :P Raczej go nie kupię, dobrze, że o nim napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam styczności, ale może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdecydowanie nie dla mnie :( Może tylko kolor byłby ok.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kompletnie nie znam tej marki. Własnie czaję się na jakiś naturalny, płynny podkład. Najbardziej ciekawi mnie chyba Puro Bio, słyszałam w miarę dobre opinie o nim.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tej firmy.. ale ten podkład raczej nie jest dla mnie jak tak słabo z jego utrzymaniem się na twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda, że nie jest jaśniejszy :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Też mam tłustą cerę i u mnie niestety tego typu kosmetyki się nie sprawdzają, więc wybieram standardowe podkłady albo te mineralne w formie sypkiej, które matują moją cerę na wiele godzin. W sumie pogodziłam się z tym, że wszelkiego rodzaju kremy BB, tonujące i inne tego typu wynalazki niekoniecznie są obowiązkowym punktem w mojej kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hmm...To ja chyba pozostanę przy sypkich ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale szkoda:( miałam starą wersję tego produktu i była idealna, bazując na Twoim opisie to sporo się ten produkt popsuł:(

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!