Kosmetyki kolorowe, Kosmetyki naturalne

Alverde Mineral Make-up – podkład mineralny w kremie

Witajcie!
Wiem. Wiem doskonale, że porzuciłam Was znów na dłużej. Tym razem na swoje usprawiedliwienie nie mam prawie nic. Może za wyjątkiem tego, że odkąd zaczęły się moje wakacje jeszcze nie zdążyłam ani chwili odsapnąć. Ciągle wyjazdy, badania i wiele innych spraw. Co prawda udało mi się uciec na parę dni do domu i nad morze, ale czas mijał w tak piorunującym tempie, że nie odczułam tego wcale. Postaram się w tym tygodniu dodać więcej wpisów, ale musicie zrozumieć, że nie mam możliwości pisania czegokolwiek na zapas. Dobra, dość użalania się nad sobą i marudzenia ! Zapraszam Was na post o produkcie, który testowałam dość długo i zdjęcia z wiosny trochę kiepsko pasują do aktualnego czasu. Mam nadzieję, że mimo wszystko się Wam spodobają i przymkniecie na to oko.
Makijaż mineralny produktami sypkimi miałam już praktycznie opanowany, a jednak zaciekawiły mnie również te płynne. Krem BB Lily Lolo odradzano mi ze względu na moją dość tłustą cerę i lekką formułę owego produktu. Postanowiłam, że wypróbuję w takim razie alverde, które jest marką rodem z dm. Alverde nie kosztuje wiele, więc spokojnie można się skusić na testy. Gorzej niestety z dostępnością, choć niewykluczone, że Internet i tym razem nie zawiedzie.
podkład mineralny w płynie
Kremowa formuła – łatwa w użyciu?
Podkłady płynne na rynku przeważają, stąd chyba nie ma kobiety, która by sobie z nie poradziła. Aplikacja wymaga pewnego doświadczenia, ale po dłuższym czasie przyzwyczajamy się i znajdujemy tajemny sposób na naniesienie kosmetyku. Zawsze myślałam, że to sypkie podkłady sprawiają trudności, natomiast używając alverde mineral make-up oraz alverde color and care (o nim będzie w innym wpisie), przekonałam się, że wcale tak nie jest. Aplikowanie mineral make-up za pomocą gąbeczki było strasznie uciążliwe. Podkład ze względu na konsystencję musu okropnie się lubi rozmazywać. Należy bardzo uważać i nakładać cieniutkie warstwy by zamiast idealnego makijażu nie uzyskać efektu „ciastka” na buzi. Mimo wszelkich przeciwności udało mi się go w końcu okiełznać i makijaż potrafił wyglądać naprawdę dobrze.
01 naturelle
 
Konsystencja musu i co poza tym? 
 
Alverde mineal make -up ma konsystencję delikatnego musu, przez co praktycznie nie czuje się jego obecności na buzi. Oczywiście prowadzi to też do kilku zasadniczych wad – ucierpiała trwałość kosmetyku oraz krycie. Fanki mocnego makijażu nie mają po co w jego kierunku spoglądać, będzie to dla nich rozczarowanie. Podobnie osoby, które chcą ukryć swoje mankamenty. Podkład ujednolica koloryt, ale bez dobrego korektora nie zdziała wiele. Podkład ten ma bardzo subtelny zapach, który mi osobiście wcale nie przeszkadzał. Zdecydowanym mankamentem jest również kolor tego mineralnego cudeńka. Pomimo, że posiadam wersję najjaśniejszą – naturelle 01, to odcinał się bardzo. Dla bladziochów nada się on jedynie na lato i jesień, choć może się okazać niewypałem. Dobrym zwyczajem jest delikatne rozbielenie go poprzez naniesienie białego pudru, np. bambusowego. 



Od czasu do czasu

Wspominałam już wyżej, że produkt nie należy do najtrwalszych. Nie oczekiwałam tego od niego. bo mimo wszytko jest produktem naturalnym. Przy dobrym utrwaleniu za pomocą pudru potrafi się jednak trzymać nawet od 5,6 godzin. Powinno się wziąć pod uwagę, że w bardzo upalne dni może spłynąć z twarzy mimo licznych zabiegów. Ponieważ produkt ma skład opierający się na wielu olejkach lepiej unikać zbyt częstego stosowania go jeśli chodzi o cery tłuste i mieszane – może prowadzić to do zapychania.


Składniki produktu:

 

  • Aqua – woda
  • Olea Europaea Fruit Oil – oliwa z oliwek, ma właściwości odżywcze i ochronne,
  • Carthamus Tinctorius Seed Oil – olej nasion krokosza barwierskiego, ma właściwości nawilżające i natłuszczające, zawiera kwasy tłuszczowe,
  • Alcohol – alkohol pochodzenia naturalnego,
  • Myristyl Myristate –  mirystynian mirystylu, wosk w postaci stałej, wpływa na konsystencję kosmetyku, natłuszcza,
  • Butyrospermum Parkii Butter – masło shea, ma właściwości nawilżające i odbudowujące naskórek,
  • Simmondsia Chinensis Seed Oil – olej jojoba, tworzy warstwę ochronną na skórze, nawilża,
  • Glycine Soja Oil – olej sojowy, zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, ma właściwości ochronne i nawilżające,
  • Tricaprylin – trójkaprylin,natłuszcza, tworzy warstwę ochronną,
  • Cetyl Alcohol – emolient tłusty, może sprzyjać tworzeniu się zaskórników,
  • Argania Spinosa Kernel Oil – olej arganowy, wzmacnia skórę, ma działanie ochronne,
  • Glyceryl Stearate Citrate – cytrynian stearynianu gliceryny, składnik do wytworzenia emulsji,
  • Glucose Glutamate – glutaminian glukozy, nawilża skórę i tworzy na niej film,
  • Prunus Armeniaca Fruit Extract – wyciąg z owoców moreli, nawilża i poprawia stan skóry,
  • Prunus Persica Fruit Extract – wyciąg z owoców brzoskwini, ma działanie tonizujące i zmiękczające,
  • Algin – sól kwasu alginowego, pozyskiwana z alg, wpływa na konsystencję kosmetyku,
co warto kupić w Niemczech ?
  • Hydrogenated Palm Glycerides – utwardzone glicerydy palmy olejowej, wpływa na tworzenie się emulsji,
  • Xanthan Gum – guma ksantanowa, zagęszczacz i stabilizator,
  • Dehydroxanthan Gum – podobnie jak guma ksantanowa wpływa na konsystencję kosmetyku,
  • Microcrystalline Cellulose – celuloza mikorkrystaliczna, pochłaniacz sebum i wilgoci,
  • Hydrogenated Lecithin – uwodorniona lecytyna, emulgator,
  • Lysolecithin – lizolecytyna, emulgator,
  • Lecithin – lecytyna, emulgator
  • Brassica Campestris Sterols – czynnik otrzymywany z rzepaku, właściowości nawilżające,
  • Tocopherol – witamina E,
  •  Helianthus Annuus Seed Oil –  olej słonecznikowy, właściwości nawilżające,
  • Ascorbyl Palmitate – palmitynian askorbylu, antyoksydant,
  • Parfum – zapach,
  • Linalool – substancja zapachowa,
  • Limonene – substancja zapachowa,
  • Citronellol  substancja zapachowa,
  • Geraniol  substancja zapachowa,
  • Citral  substancja zapachowa,
  • Benzyl Benzoate – substancja zapachowa,
  • [+/- CI 77891 | CI 77491 | CI 77492 | CI 77499 | Silica] barwniki
alverde mineral makeup
Czy znów po niego sięgnę? 
Alverde minera make-up zaskoczył mnie tym, że dobrze utrwalony na mojej buzi potrafił trzymać się przez dość długi czas. Niestety o noszeniu go bez żadnego mocnego pudru matującego mogłam zapomnieć. Strefa T świeciła się najszybciej, a w sytuacjach stresowych oraz w cieplejsze dni nie mogłam liczyć na niego wcale. Podkład nakładany zbyt często zapychał mnie i pojawiały się bolesne krostki, co jest zrozumiałe przy mojej skłonnej do zapychania cerze. Skład jest bardo dobry, ale zdecydowanie nie dla każdego. O wiele lepiej sprawdzi się u posiadaczek cer suchych i wrażliwych. Ponadto kolorem nie jestem zachwycona, dopóki się nie opalę zawsze będzie się odcinał chociażby minimalnie. Reasumując, nie jest to najgorszy podkład, lecz po wykończeniu tej buteleczki nie wrócę do niego. 

 

 

Na pierwszym zdjęciu podkład bez pudru, na drugim przypudrowany. Dostępny jest w sklepie drogerianiemiecka.pl za 28,5 zł.
 
Miałyście z nim styczność? Chciałybyście spróbować?
Buziaki! 
 
Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl