Balea - pianki do golenia

10:52:00

Witajcie!

Przygotowałam dla Was w dniu dzisiejszym krótki post ze względu na to, że jadę na See Bloggers i mam bardzo ograniczony czas. Odwieczny problem kobiet - golenie nóg. Nie należy to do czynności przyjemnych i szybkich. Sposobów a pozbycie się niechcianych włosków jest mnóstwo - depilatory, wosk, laser, krem i maszynka do golenia. Najczęściej wybieram tę ostatnią opcje ze względu na to, że wymarzone urządzenie z IPL póki co jest dla mnie nieosiągalne, a kremy mnie uczulają.

Jak pies do jeża

Początki zaprzyjaźniania się z maszynkami bywały ciężkie - zacinanie, niedopasowane  i zostawianie maszynek w wilgotnych miejscach, które kończyło się rdzewieniem. Próbowałam nogi golić namydlone jedynie płynem do kąpieli, na oliwkę (świetny sposób na gładkie nogi, ale oblepiają maszynki), aż w końcu przyszedł czas na pianki. Zaczęło się od najtańszych Venus, ale bardzo mnie irytowały. Z czasem sięgnęłam po Gilette i uwielbiałam je, ponieważ z żelu zamieniały się w gęstą pianę. Znalazłam dla nich tańszy zamiennik w Biedronce - skino dla skóry wrażliwej. Nauczyłam się ignorować męski zapach, który i tak szybko się ulatniał. Ostatecznie chciałam wypróbować czegoś o woni bardziej kobiecej i wtedy mama przywiozła mi Balee. 

Kolorowo i pachnąco

Pianki do golenia Balea umieszczone są w puszkach z aplikatorem, jak od dezodorantów. Puszki są tak kolorowe, że cieszą oczy. Znajdują się na nich motywy związane z zapachem - kwiaty, owoce i inne. Aromaty pianek są delikatne, lecz wyczuwalne i zbliżone do rzeczywistych. W moje ręce wpadła pianka orchideowa i grejpfrutowa - obie miały śliczne wonie.

O jak przyjemnie!

Początkowo, tak jak w przypadku wspomnianych Gilette, z puszki wydobywa się kolorowy żel. Po rozsmarowaniu uzyskujemy gęstą pianę. Rozprowadzanie jej to czysta przyjemność, a nogi po goleniu są przemiłe w dotyku. Miałam wrażenie, że pianki ubywają w dużo szybszym tempie niż np. Skino. Jedna puszka starczyła mi na około 5 użyć. 

Tak daleko, a jednak tak blisko

Pianki Balea bardzo polubiłam za damski design, ładne zapachy i dobre działanie. Poza szybkim wyczerpywaniem się niczym mnie w zasadzie nie zawiodły. Dochodzi tutaj jeszcze jeden mankament - kosztują grosze, ale w Polsce nie są dostępne. Dostaniemy je w DM w Niemczech, bądź Czechach. Trochę szkoda, bo mimo wszystko sięgałabym po nie dość często gdybym tylko miała możliwość.
Cena 1.15 euro , co daje niecałe 5 złotych na dzień dzisiejszy.

Miałyście z nimi do czynienia ? Lubicie golić nóżki ? 

Buziaki! 

Zobacz także

33

  1. Używam tylko maszynek. Kremy, pianki, w ogóle na mnie nie działały, kusi mnie jeszcze wypróbowanie wosku :P

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam pianki! ulatwiaja mi kazda depilacje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej to wielka szkoda, że w Polsce ich nie ma ;( Nawet w Ross ?
    Może jakoś po woli i wprowadzą ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Spróbuj może Isany z Rossmanna, też są fajne, a tanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zwykle w Polandzie nie ma szkodaaa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jedna sztuka na 5 użyć? Mi jedna starcza na pół roku :D A używam często co drugi-trzeci dzień :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie wiem jak Ty to robisz u mnie miesiąc to jest maksimum.

      Usuń
  7. Podobają mi się produkty Balea, ale ubolewam nad tym, że mam do nich zerowy dostęp :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ich produkty lubię ale pianek nie miałam nie miałam, natomiast wolę bardziej żele :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używam pianek do golenia, ale żele Balea do kąpieli to i owszem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Balea miałam sporo produktów, ale jeszcze żadnej pianki do golenia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam, muszę wypróbować, bo jeszcze nie trafiłam na piankę idealną.

    OdpowiedzUsuń
  12. Golić nóg nie lubię ale musze 😂 Miałam pare kosmetyków z Balei i były Ok, pianki chętnie bym wypróbowała 😊

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam jeszcze nic z Balea :) Ja ogólnie wolę depilację woskiem albo depilatorem, jednak czasami sięgam po maszynkę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja stosuję już od dłuższego czasu, miałam oba warianty zapachowe i nie ma co ukrywać są boskie no i za śmieszne pieniądze. W szczególności gdy żyje się w Niemczech to tylko tak jakby 1zł z hakiem ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. gole nogi tylko z żelem do golenia :) szkoda ze u nas ich nie ma

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam jedną piankę Balea i była świetna, do tego cudownie pachniała. Miałam chyba wersję z trawą cytrynową ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. pianek do golenia nie używam, ale bardzo podobają mi się Twoje zdjęcia - takie wakacyjne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;) mi się średnio podobają ;D

      Usuń
  18. Rzadko używam pianek do golenia, ale te wyglądają kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tyle produktów balea chcielibyśmy wypróbować... Te zapachy i opakowania!

    OdpowiedzUsuń
  20. Pięć użyć to na prawdę mało, ja najczęściej sięgam po pianki Isany ;). Balea kusi samym nawet wyglądem opakowań no i dobrze że tak mało kosztuje :P.

    OdpowiedzUsuń
  21. Opakowania mają ładne! Jakoś nigdy nie przepadałam za piankami do golenia, zawsze wybierałam żele :)

    OdpowiedzUsuń
  22. dla mnie golenie to jakaś porażka :D czemu na nogach rosną włosy się pytam ?:D a tak serio to ja tez używam męskiej pianki do golenia, a balei to bym chętnie spróbowała tak dla odmiany !

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam różowy grejpfrut bo kokos niestety mnie zawiódł szkoda że nie są dostępne w Polsce :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Tylko 5 użyć? aaa ach żałuję ze teraz mam depilator -,- ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, może ja jestem jakaś dziwna i nakładam tej pianki za dużo ;D

      Usuń
  25. fajne te produkty !
    Zapraszam do siebie kochana <3
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie cierpię golic nóg. Ale te pianki pewnie by mi te czynność uprzyjemnily

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie miałam okazji testować produktów Balea - jak używam maszynki, to korzystam z pianki dla kobiet Gillette :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ich nie znałam kompletnie ale firmę tak :)

    Zapraszam https://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda, że nie są dostępne w PL, skusiłabym się! :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!