Denko lipiec 2017

19:41:00

Cześć! 

Jak zwykle pod koniec miesiąca przyszedł czas na projekt denko! Ponieważ w tamtym miesiącu pojawiła się cała góra zużyć oraz wyrzutków, które do niczego się nie nadawały, to w lipcu moje zapasy nie zmniejszyły się tak bardzo. Niemniej jednak, aby tradycji stało się zadość, pokażę Wam co udało mi się wykończyć tym razem.


1. Yope, płyn uniwersalny do sprzątania. Co prawda nie jest to kosmetyk, ale dużo osób interesuje się tymi naturalnymi środkami czystości. Uznałam, że może komuś przyda się parę słów na jego temat. Środek kupiłam podczas Meet Beauty i targów Beauty Days. Produkt pachnie lekko i świeżo, dość dobrze czyści wszelkie brudne powierzchnie i w sprzątaniu spisuje się świetnie. Mimo całej sympatii do produktów Yope i działania tego środka, zauważyłam niepokojącą rzecz. Podczas używania wydzielają się niewidoczne dla oczu opary, które drażnią gardło. Pozostaje nam zatem sprzątać w maseczce lub spryskać i uciekać na dwie minuty poza obszar czyszczony.

2. Palmer's, maska do włosów Coconut oil formula. Z produktami tej marki bardzo się lubię, głównie z powodu świetnych zapachów. Niestety olej kokosowy nigdy nie służył moim wysokoporowatym włosom i obawiałam się działania tego produktu. Maska jest bardzo gęsta i treściwa, skład jest jak najbardziej na plus. Po nałożeniu otula włosy bardzo intensywną kokosową wonią. Po spłukaniu wydawały się wygładzone i odżywione, choć na drugi dzień lekko się puszyły. Zapach pozostał przeze mną aż do kolejnego mycia. Wydaje mi się, że przypadku włosów takich jak moje lepiej nie ryzykować częściej niż raz na jakiś czas.

3. dermo pharma, płatki pod oczy. Produkt ten trafił do mnie w pudełku Liferia. Płatki miały nawilżyć i poprawić stan okolic oczu. Po nałożeniu przyjemnie chłodzą. Efekt niestety był praktycznie niewidoczny, choć na pewno nawilżenie zostało zapewnione. Chyba nie do końca tego szukałam. 

4. Bielenda, maska złota i srebrna. Opakowanie jednej z masek niestety wyrzuciłam. Są to produkty godne polecenia. Składy są na prawdę fajne, a dodatkowo efekt widać już po pierwszym użyciu. Bardziej spodobała mi się maska srebrna, która oczyszcza cerę. Pory po niej były zwężone, a stany zapalne zostały złagodzone.

5. dermaglin, maseczka kleopatra. Przywiozłam ją z See Bloggers i od razu postanowiłam wypróbować. Ciekawiło mnie czy wystąpi podrażnienie, tak jak w przypadku wcześniej używanej przeze mnie glinki. Nic takiego się jednak nie wydarzyło. Skóra po użyciu była jedwabiście gładka i uspokojona. Zdecydowanie warto sobie ją sprawić. 

6. Conny, maska rozjaśniająca lis. Tę maskę w płachcie możecie nabyć w drogeriach Hebe. Niestety skład choć nie najgorszy, średnio mnie zachwycił. Po jej zastosowaniu wysyp nieprzyjaciół na mej buzi ponownie się wzmógł. Raczej nie sięgnę po nią kolejny raz. 

7. Mincer Pharma, regenerujący płyn micelarny. Nie przepadam za tą marką, jakoś nie potrafię się z ich produktami do końca dogadać. Ten produkt nie był zły. Domywał dobrze, ale ma bardzo intensywny zapach i bardzo szczypały mnie po jego użyciu oczy. Ponownie się nie spotkamy.

8. Soap & Glory, masło do ciała. Uwielbiam ten produkt. Po całej nocy nadal otula mnie jego zapach i pozostaje na ubraniach. Masełko świetnie nawilża, jest gęste i starczy na długo. Szkoda, że ich kosmetyki trafiają do nas tak rzadko. Pamiętajcie, że dostępne są w sklepie Hania.com.pl.

9. Skino, żel do golenia do skóry wrażliwej. Bardzo często do niego wracam. Dostaniecie go w Biedronce w cenie ok. 5 złotych. 

10. Próbki kremów BB. Próbki dostałam od kherblog. Nie będę opisywać każdej z osobna, choć niewątpliwie wszystkie były ciekawe. Większość to produkty marki missha. Najbardziej upodobałam sobie  podkład The Original Tension Pact Perfect Cover dostępny w skingarden.

To już wszystkie moje zużycia.

Jak poszło Wam w tym miesiącu? Upatrzyliście coś ciekawego? 

Buziaki!


Zobacz także

46

  1. Kosmetyki dla domu od Yoope mam i ja :) Moim zdaniem są rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyszczą rewelacyjnie i ładnie pachną, ale mało się przez nie nie udusiłam ;D

      Usuń
  2. U mnie w tym miesiącu dość obficie jeśli chodzi o denko, i podejrzewam że sierpień też taki będzie bo widzę że sporo rzeczy już mi się kończy ;). Dla mnie te maski Bielendy takie średnie są, niebieska była super, ale ta złota właściwie nic nie zrobiła z moją skórą :P.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja kocham płatki pod oczy marki Esthederm robią cuda

    OdpowiedzUsuń
  4. Lipiec miesiącem masek i maseczek!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tych kosmetyków mam tylko maskę Palmers, ale jeszcze jej nie wypróbowałam. Chyba zrobię to w przyszły weekend, bo za dwa tygodnie mam wesele i trochę strach tuż przed nim eksperymentować, ale z drugiej strony jeśli fajnie się spisze, to może działanie się utrzyma :p

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawiły mnie te środki czystości Yope, teraz po Twojej opinii już mniej :P

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie ta maska palmers świetnie się spisała ale jej zapach był zbyt intensywny, długo utrzymywał się na włosach i mnie zwyczajnie męczył.

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie maska z palmersa zadziałała podobnie jak u Ciebie- włosy były fajne, ale potem zaczęły się lekko puszyć. Raczej do niej nie wrócę :P Ale kusisz mnie masłem do ciała Soap&Glory :D

    OdpowiedzUsuń
  9. jeszcze nie miałam chemii sprzątającej yope ale lubię ich balsam do rąk miód i bergamotka oraz mydełka

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Yoope kuszą mnie produkty do sprzątania miałam jedynie mydło w płynie do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Produkt do sprzątania bardzo mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  12. te maski CONNY wyglądają tak uroczo, że aż chciałoby się po nie sięgnąć. Jednak wysyp na buzi zupełnie nie jest mi na rękę, więc chyba kontakt z nią sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie w tym miesiącu kolejne duże denko :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tego denka nic nie miałam u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. zaciekawiła mnie ta maseczka Kleopatra:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zainteresowały mnie te maseczki. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Płatki pod oczy bardzo chętnie przetestuję na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Masło Soap&Glory mam w zapasie :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow, uzbierało się całkiem sporo kosmetyków :D Większości z nich nie znam, ale zainteresowała mnie ta kokosowa maska do włosów z Palmers - też mam wysokoporowate włosy, ale zazwyczaj lubią się z olejem kokosowym, więc mogłaby się u mnie dobrze sprawdzić :P

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  20. Musze się wziąć za produkty w saszetkach, bo pełno mi tego zalega.

    OdpowiedzUsuń
  21. a jaednak ttroszeczkę się tego nazbierało.
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie mi przypomniałaś, że maseczki mi się kończą :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie pomyślałabym, że taki naturalny płyn może wydzielać drażniące dla gardła opary.
    Sporo masek wypróbowałaś w tym miesiącu. :) Szkoda, że ta z liskiem się nie spisała.
    ~Weronika

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jestem bardzo zadowolona z tego płynu Yope, mnie z kolei dużo bardziej podrażniają te zwykłe środki chemiczne :D

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja nie dość, że zużyć nie potrafię niczego, to jeszcze tona kosmetyków w tym miesiącu do mnie dołączyła...:D Pół szafy mam teraz zajęte przez produkty pielęgnacyjne! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak zobaczyłam tę maskę to miałam nadzieję, że będzie dobra, ale jak miałaś po niej wysyp to nie będę nawet patrzeć w jej stronę :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Gratuluję takiej pokaźnej gromadki zużyć! Masło do ciała Soap & Glory bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Też stwierdziłam, że najpierw skończę wszystko co mam zanim kupię jakiś nowy krem. Nazbierało się ich całkiem sporo. Teraz kończę serię kosmetyków z AA oraz peeling cukrowy Bielendy.

    OdpowiedzUsuń
  29. znam tylko żel do golenia z biedronki i bardzo go lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. yope do domu muszę sobie sprawić i to koniecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Chciałabym przetestować te rzeczy do domu z Yope, ale jednak patrząc na ceny ostatecznie wybieram tańsze opcje...

    OdpowiedzUsuń
  32. O i na krem BB mnie skusiłaś, albo chociaż na jego próbkę, bo ostatnio szukam jakiegoś dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Zainteresowała mnie maska z Bielendy, chętnie przetestuję :)
    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. O kurczę, a ja właśnie dziś zamówiłam ten płyn Yope, bambusowy.. :D

    OdpowiedzUsuń
  35. mi ten płyn uniwersalny świetnie się sprawdza :) cudnie pachnie, w końcu coś co nie jest chemiczne

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten naturalny płyn do sprzątania mi się podoba :) a właśnie muszę jakiś kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ale mnie teraz skusiłaś na tę maskę do włosów z "Palmer's" - wiesz, że nie orientowałam się, iż zajmują się oni także produkcją kosmetyków do włosów? :)
    Do tej pory byłam, i jestem, fanką wyłącznie balsamów!

    OdpowiedzUsuń
  38. Widzę, że mamy bardzo podobne odczucia do tego płynu micelarnego z Miner Pharmy. Niby płyn był ok, bo domywał co miał domyć, ale też dość mocno szczypał mnie w oczy :(

    OdpowiedzUsuń
  39. Sporo maseczek do twarzy:) A Soap and Glory mnie ciekawi, szkoda, że z dostępnością nie jest łatwiej.

    OdpowiedzUsuń
  40. Pisałaś o masce do włosów z olejem kokosowym. Ciekawi mnie, dlaczego olej kokosowy nie nadaje się do Twoich wysokoporowatych włosów, jak napisałaś? Czy to oznacza, że nie każdym włosom może pomóc zwyczajne smarowanie ich olejem kokosowym? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza się, olej kokosowy to taki Twór , który może przesuszać włosy, szczególnie te zniszczone. Moim nigdy nie służył i wręcz wprowadzał je w stan jeszcze gorszy niż były przed jego zastosowaniem. Najlepiej się kierować zestawieniami olejów do porowatości włosów, choć nie są one wyznacznikiem i zdarza się mnóstwo odstępstw od reguły ;)

      Usuń
  41. Mi w tym miesiącu zebrało się sporo rzeczy, niedługo będę zdjęcia robić :) Lisek wygląda uroczo, szkoda, że się nie sprawdził :( Sama raczej go nie spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  42. Kosmetyki Yope mnie zauroczają :)
    Maseczek z Dermaglin nie wyrwałam z konferencji, ale możliwe, że sobie zakupię jak tak chwalisz :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!