See Bloggers - gdy blogerzy spotykają się nad morzem

00:45:00

Witajcie!

Weekend spędziłam w słonecznej Gdyni na See Bloggers. Powitana zostałam przez zimną morską bryzę i deszcz, lecz kolejne dni były pogodne. Zanim jednak spakowałam walizkę pojawiło się trochę przeciwności losu. W pewnym momencie mój optymizm gdzieś się ulotnił, a niepowodzenie podczas zapisów na warsztaty pogorszyło sprawę. Całą noc biłam się z myślami i stwierdziłam, że nie jadę. Kilka osób namawiało mnie do zmiany decyzji i udało im się to. Bardzo jestem im wdzięczna, bo były to jedne z najpiękniejszych chwil ego lata.
Pomorski Park Naukowo Technologiczny

See Bloggers - co to właściwie jest?

Pierwszy raz o See Bloggers usłyszałam w zeszłym roku - niestety zbyt późno, by móc się tam wybrać. Wtedy jeszcze nie poświęcałam temu co robię zbyt dużo uwagi  i nie myślałam o tym, że istnieją festiwale dla blogerów. See Bloggers jest jednym z nich, ale nie spotkacie tam jedynie autorów blogów. W Gdyni pojawiają się też inni twórcy internetowi, których być może kojarzycie z tzw. wielkiego świata. See Bloggers pozwala rozwinąć skrzydła, wymienić się spostrzeżeniami, doświadczeniem i zdobyć nową wiedzę. Na wydarzenie należy się wcześniej zarejestrować, podobnie jak i na warsztaty przygotowane przez organizatorów. Festiwal pozwala spotkać się z wieloma markami z różnych branż. W tegorocznej edycji udział miało wziąć 1500 uczestników, choć gdzieniegdzie mówi się o liczbie 1700 osób. Miała ona miejsce w Pomorskim Parku Naukowo Technologicznym w Gdyni. Przed wejściem należało się zarejestrować i odebrać wejściówkę.

Piąta edycja, lipiec 2017 

Piąta edycja była swego rodzaju małym jubileuszem dla See Bloggers. Tłumy twórców i prelegentów przemierzały korytarzami Pomorskiego Parku oraz odpoczywały w przygotowanej strefie na świeżym powietrzu, gdzie można było przekąsić obiad. Na parterze znalazły się sale wykładowe oraz stoiska m.in. Olympus (cyfrowe.pl), Daniel Wellington, Zozole, Play, Asus oraz odbywała się bitwa kulinarna z Carrefour i Siemens (zmaganiom można było się przyglądać). Pierwsze piętro okupowane było głównie przez blogerów i marki Beauty - Pharmaceris, Dermaglin, Oillan, AA, hebe, Chiodo Pro, Annabelle Minerals, GOSH, Lumene. Znajdowało się tam też stoisko Duki, któe zachwycało wyglądem. Na piętrze znajdowała się również kawiarenka, gdzie można było spróbować pysznych lodów Braci Koral, przekąsić coś oraz wypić kawę lub stworzyć własną herbatę z Loyd. 

Trochę nauki

Wbrew pozorom warsztatów do wyboru było sporo, a mój niefart związany był ze złośliwością rzeczy martwych oraz sprytem innych. Choć przygotowałam sobie wcześniej spis interesujących mnie lekcji, to strona zawiesiła się i po 3 minutach od wystartowania zgłoszeń do wyboru nie zostało nic. Musiałam obejść się smakiem, wciąż pozostawały mi otwarte wykłady. Znalazło się trochę osób, które narzekały na zbyt wiele warsztatów w strefie Beauty. Moim zdaniem w ogólnym rozrachunku do wyboru było wiele ciekawych lekcji m.in. o fotografii, dotyczących ogólnych zagadnień związanych z blogowaniem, dekorowaniem czy kulinariami. Ponieważ pewna ilość osób nie mogła pojawić się na wydarzeniu, miejsc trochę się zwolniło i dzięki temu mogłam wziąć udział w warsztatach o "dzieleniu włosa na czworo", które poprowadziły przedstawicielki marki Pharmaceris. Zaproszono mnie też na warsztaty fotograficzne, z których zmuszona byłam zrezygnować ponieważ spieszyłam się na pociąg. Uczestniczyłam również w otwartym wykładzie na temat fotografii mobilnej poprowadzonym przez pana Mariusza Stachowiaka  oraz panelu dyskusyjnym "Na czym budować swoją popularność? Czy w dzisiejszych czasach zostaje nam już tylko kontrowersja?" poprowadzonym przez Malwinę Bakałarz z Bakusiowo.pl.  Pod salami ustawiały się spore kolejki i trzeba było mieć sporo szczęścia by dostać się z listy rezerwowych, dlatego zrezygnowałam i poświęciłam czas na zupełnie inne rozrywki. Wszystkie ważne informacje z wykładów oraz paneli umieszczono na kolorowych plakatach.
Źródło: Facebook See Bloggers

Stoiska, konkursy i kawa!

Stoisk marek, jak już wcześniej wspominałam, było całkiem sporo. Partnerzy postawili na konkursy instagramowe, w wyniku czego portal ten zalał się fala zdjęć na tle ścianek czy kosmetyków ułożonych w przeróżnych kombinacjach. Ścianki marek przyciągały wzrok - szczególnie ta  Chiodo , Duki, AA i Annabelle. Marka AA zorganizowała konkurs na odkrywanie składników ich produktów - było smacznie i ciekawie, a zagadki wcale nie należały do najłatwiejszych. Ponadto pojawiły się inne atrakcje - próbowanie różnego rodzaju soków (piłam pierwszy raz mieszankę jarmużu i szpinaku -pycha!), malowanie się u Annabelle czy GOSH, badanie cery, badanie skóry głowy, zapoznanie z produktami marki ASUS czy Daniel Wellington. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie.  Kiedy zaś ktoś miał ochotę spotkać się z innym blogerem, wybierał się na spotkania 1:1 lub po prostu do kawiarenki. 

Co poza festiwalem? 

Nie od dziś wiadomo, że Trójmiasto jest po prostu piękne i warto pozwiedzać. Pogoda sprzyjała, stąd wybrać można było się na długi spacer plażą lub pozwiedzać Sopot, Gdynię i Gdańsk. Razem z Okiem Marzycielki dotarłyśmy w ten sposób z Orłowa do Sopotu, w którym największą atrakcją jest molo. Sceneria momentami bardziej przypominała szlak górski niż tereny nadmorskie. Wiatr uparcie nie dawał za wygraną, dlatego po mimo słońca wyruszyliśmy w stronę domu. Niedaleko od miejsca festiwalu znajduje się również duże centrum handlowe Riviera, spragnieni niezdrowego jedzenia, kina czy zakupów mogli się tam wybrać. W sobotę wieczorem była okazja do wspólnego imprezowania - tutaj niestety trochę się zawiodłam, gdyż do rockowego stylu imprezy zupełnie nie pasowało puszczane przez Dj techno. 

Przywiozłam ze sobą...

... całe mnóstwo energii (choć po powrocie pozornie nic mi się nie chciało), dobry humor, bagaż pełen doświadczeń i nowe znajomości. Jeśli zaś idzie o produkty materialne:
  • trafiła do mnie paczuszka kosmetyków AA, którą wygrałam w konkursie (błyszczyki, balsam do kąpieli, puder brązujący, cień do powiek i krem do stóp), 
  • miniatury produktów Lumene, otrzymane do testów - trwa akcja, w której można zostać ambasadorką marki,
  • Chiodo Pro obdarowało mnie paczką gadżetów i lakierem w czerwonym kolorze,
  • Dermaglin - uzyskałam u nich odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie i otrzymałam maseczkę do wypróbowania,
  • Pharmaceris rozdało podczas warsztatów produkty z serii H - szampon i peeling do skóry głowy.
Przywiozłam także kilka pamiątkowych zdjęć, słodycze i torby materiałowe otrzymane podczas rejestracji. Nie jechałam tam jednak z nastawieniem, że przywiozę cokolwiek i nie rozumiem osób, które pojechały się "obłupić". 

Warto czy też nie?

See Bloggers było drugą blogerską imprezą, w której uczestniczyłam w tym roku. Większość weekendu spędziłam w towarzystwie moich gdyńskich współlokatorek Kasia.love, Uroda według blondynki i Okiem marzycielki, dzięki którym ten czas był jeszcze lepszy. Co zaś do samego festiwalu jestem bardzo zadowolona - nie zauważyłam żadnych większych wpadek, wszystko było dopracowane, a atmosfera niesamowicie przyjazna i wesoła. Gdyby ktoś zapytał mnie dziś czy chcę jechać na See Bloggers, to nie zastanawiałabym się ani minuty. Bawiłam się świetnie, tylko szkoda że tak krótko. Dziękuję organizatorom za możliwość wzięcia udziału i za wszystkie pozytywne emocje, nową dawkę wiedzy i kopa do dalszego blogowania! Mam nadzieję do zobaczenia za rok!


Czy chcielibyście wziąć udział w See Bloggers? Byliście- jak Wam się podobało?

Buziaki! 


Zobacz także

33

  1. ciekawe takie spotkanie, ja zawsze chciałąbym się tam wybrać ale nie mam odwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna impreza. Zaczynam żałować, że się nie zdecydowałam w tym roku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie niestety za daleko ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Było fantastycznie! Dziękuję za miłe towarzystwo i mam nadzieję że do zobaczenia za rok ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Było super! Tyle się działo, że do dzisiaj się nie pozbierałam. Cudownie było Cię znów spotkać :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja za rok z pewnością się zgłoszę :D Widać, że fajnie się bawiłaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. może za rok się wybiorę. Teraz mi się nie chciało:P fajne takie doświadczenie jednak:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie spotkania dla blogerów! To świetna okazja, by się poinspirować nawzajem! Poznać trendy i poznać nowych ludzi! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tyle lat w blogosferze, a jeszcze w żadnym spotkaniu nie uczestniczyłam :D Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  10. Było bardzo fajnie i jak zwykle minęło zbyt szybko. Dużo rzeczy w biegu, gonitwa z zegarkiem w ręce żeby zdążyć na warsztaty, coś zjeść i obejrzeć stoiska. Ale to wszystko w pozytywnym znaczeniu! Ja byłam już po raz drugi i mam nadzieję, że za rok znowu się pojawię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety nie byłam, w następnym roku na pewno się wybiorę! Uważam, że powinny być jakieś ograniczenie co do rejestracji tak jak na Blog Forum Gdańsk, żeby bilety tak szybko nie przepadały :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wydaje się super. ;) zazdroszczę nie tylko See Blogers, ale też samej Gdyni!
    Pozdrawiam!

    kwiatki-wariatki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślałam, że skoro nie jest to konferencja stricte beauty to nie będzie tak ciekawie jak na MB, ale widzę, że jednak fajnie się bawiłyście. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Byłam ;) Zdecydowanie powinno trwać jeszcze jeden dzień minimum więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja za rok będę próbowała się dostać tym razem nie było szans bo mi się urlop skończył. Ogólnie bardzo lubię takie spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę ! Musiało być fantastycznie ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Z AA i Dermaglinu też mam produkty z See Bloggers. Impreza mi się podobała

    OdpowiedzUsuń
  18. To był mój pierwszy raz na See i mam nadzieję, że nie ostatni!

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety, w tym samym czasie byliśmy na weselu :( Fakt, było super, ale termin mocno nam nie pasował. Z jednej strony See, a z drugiej Męskie Granie :( No cóż, może za rok :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Było tyle super atrakcji, że nie byłam w stanie ogarnąć wszystkich i dopiero teraz się dowiaduję o niektórych! To był cudowny weekend <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetna relacja i piękne zdjęcia z Sopotu ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo chętna jestem na te relacje, bo sama nie byłam, znów zapomniałam się zapisać 😁😁😁

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetna relacja. Bardzo żałuję, że nie mogłam uczestniczyć w spotkaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale świetne spotkanie Trochę żałuję, że mnie nie było ale może za rok się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam nadzieje, że za rok uda mi się tam być ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. żałuję, że przegapiłam zapisy :( Mam nadzieje, że za rok uda mi się pojechać :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Z jednej strony jest to fajna okazja do poznania z innymi blogerami i przedstawicielami marek, ale z drugiej strony nie żałuję, że mnie nie było. Może za rok się wybiorę, musimy się umówić większym gronem i zaplanować czas poza konferencją :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie byłam na żadnym spotkaniu blogerskim, ale w przyszłości bardzo chciałabym w nim uczestniczyć. Akurat o See Blogers słyszałam, bo jakiś portal rozdmuchał sprawę z kradzieżami - blogerzy podobno wynosili różne rzeczy, które były przeznaczone jedynie na pokaz, a nie jako upominek :(( Na szczęście to tylko garstka spośród wszystkich, którzy brali udział.

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  29. Super, że takie wydarzenia są organizowane. Chętnie bym kiedyś się wybrała, ale niestety kawałek drogi mam :D bądź co bądź jest to pewnie jakiś kolejny rozwijający kroczek. W końcu poznaje się nowych ludzi, nowe poglądy i odkrywa :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Też brałam udział w odgadywaniu smaków na stoisku AA - udało mi się wszystko oprócz ampułki :D Świetna zabawa ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!