Idealny mat i dobry skład - puder bambusowy Biochemia Urody

09:56:00

Witajcie! 

Uwielbiam mat na twarzy, mimo że coraz częściej przez wiele kobiet wybierany jest lekki błysk. Moja skóra błyszczy się sama w sobie na tyle mocno, że zaczęło mi to przeszkadzać. Obok matu bardzo ważne jest dla mnie także utrwalenie makijażu, które przy tłustej czy mieszanej cerze wcale nie jest takie proste. Stosowałam wiele pudrów absorbujących nadmierne wydzielające się sebum i zapewniających brak niezbyt dobrze prezentującego się błysku - wszystkie należały do dobrych jakościowo, ale poszukiwania trwały dalej. Ostatecznie, zachęcona opinią Piggy Peg zakupiłam puder bambusowy z jedwabiem Biochemii Urody. O jego wadach i zaletach możecie przeczytać w dalszej części tego postu.
tani dobry puder

Biochemia Urody - czyli zrób to sam

Produkty Biochemii Urody zostały przeze mnie odkryte dosyć późno. Przewijały się w zestawieniach kosmetycznych i nowościach innych dziewczyn, lecz u mnie cały czas schodziły na dalszy plan. Może powodem było moje lenistwo. Tak, właśnie lenistwo, ponieważ w serwisie Biochemia Urody znajdziecie półprodukty oraz surowce do wyrobu własnych kosmetyków. Jeśli domowe laboratorium trochę nas przerasta możemy zakupić gotowy zestaw wymagający jedynie połączenia składników. Natomiast w przypadku gdy tworzenie kosmetyków to dla Ciebie przyjemność, sklep oferuje również  akcesoria niezbędne do ich przetrzymywania. Zarówno produkty, jak i opakowania stosowane do ich przechowywania spełniają szereg norm czy mają odpowiednie certyfikaty.

Pudrowa siła !

Puder bambusowy z jedwabiem to tak na prawdę połączenie pudru bambusowego i pudru jedwabnego. Pierwszy z nich przeważa w tej mieszance i pozyskiwany jest z bambusa indyjskiego. Ma on korzystny wpływ na naszą cerę - normalizuje wydzielanie sebum oraz działa antybakteryjnie. Matowienie skóry to jego specjalność. Puder jedwabny powstaje z protein jedwabiu. Choć stanowi on jedynie dodatek do pudru bambusowego, to dzięki niemu skóra staje się gładka w dotyku, ma zdrowy blask i chroniona jest przed niekorzystnym wpływem światła ultrafioletowego. 
czy warto kupić puder bambusowy z jedwabiem

Biała, jak by się w mące kąpała

Mój dziadek zawsze powtarza mi i mojej kuzynce, że wyglądamy jakbyśmy wpadły do mąki. Z jasną karnacją znalezienie dobrego podkładu czy pudru jest problematyczne. Puder z jedwabiem Biochemii Urody należy do sypkich pudrów transparentnych o białym zabarwieniu. W praktyce oznacza to jeszcze bledszą twarz, o ile aplikujemy go w nadmiernej ilość. Fakt, że puder trochę bieli wykorzystuję wtedy gdy podkład jest dla mnie odrobinę za ciemny. Nakładam wtedy dwie lub trzy cienkie warstwy i nie wyglądam, jak pomarańczka. Zapach pudru nie należy do najprzyjemniejszych, ale czujemy go tylko w momencie nanoszenia Najłatwiej nazwać go po prostu pudrowym. Podczas pudrowania konieczne jest strzepnięcie nadmiernej ilości produktu, inaczej wytwarzający się wkoło pył będzie nas dusił i pobrudzi ubrania. Puder jest drobno zmielony, ale pojawiają się w nim grudki które łatwo rozetrzeć - może to być przyczyną użycia np. wilgotnego pędzla.

Historia nieszczęśliwego opakowania

Wspominałam wcześniej, że puder otrzymujemy jako zestaw - puder bambusowy umieszczony jest w pudełku z sitkiem, zaś jedwabny w osobnej zakorkowanej fiolce. Wydawałoby się, że nic prostszego i po wymieszaniu możemy cieszyć się naszym produktem. Niestety nie bez przyczyny kwestię opakowania zostawiłam dziś na sam koniec. Opakowanie na puder składa się z pokrywki, pokrywki wewnętrznej, sitka i pojemnika - wszystkie elementy wykonane były z różnej jakości plastiku. Zbyt małe dziurki i wypadające (ruchome) sitko, wyprowadzały mnie z równowagi przy porannym makijażu, zaś kosmetyczka i wszystko co w niej się znajduje przybrało barwę bieli. Na całe szczęście niedawno wprowadzono ulepszone opakowanie, w którym sitko i pojemnik są zestalone - mam nadzieje, że to poprawi komfort użytkowania. 
gdzie kupić biały puder?

Love- hejt? 

Puder bambusowy z jedwabiem Biochemii Urody bardzo polubiłam. Uzyskuje za jego pomocą piękny mat, a cera wygląda zdrowo i jest niesamowicie gładka w dotyku. Produkt utrzymywał makijaż w ryzach przez kilka godzin, choć podczas upałów czy gorszych dni strefa T wymagała poprawek. Kosmetyk nie pogorszył stanu cery, ale lubi podkreślić czasem załamania i nieumiejętnie nałożony może stworzyć białą, odcinającą się od reszty ciała twarz. Najlepiej aplikować jedną lub dwie cienkie warstwy, po uprzednim otrzepaniu pędzelka z jego nadmiaru. Drażnić może niezbyt przyjemna woń, ulatniająca się na szczęście bardzo szybko. Trochę irytowały mnie grudki pojawiające się w pojemniku, lecz powstały one zupełnie z mojej winy gdyż nie odsypałam produktu podczas aplikowania i dodatkowo do zdjęć użyłam kwiatów - wilgoć przy nim jest niewskazana. Zdarzało się, że trochę podrażnił mi gardło i drogi oddechowe, gdyż było go za dużo na pędzlu i kurzyło się na wszystkie strony. Niesamowity jest skład, w którym nie ma talku i innych dodatków - prostota wygrała, bo puder działa świetnie. Jedyne w zasadzie zastrzeżenie mam do opakowania, które zwiodło mnie na całej linii. Czarnych opakowań od innych kosmetyków znajdujących się w mojej saszetce już się nie doczyści. Podczas zamykania wiele pudru rozsypywało się na boki, przez co niepotrzebnie się zmarnował. Wszystko w koło miejsca malowania również pokrywało się białym pyłem. Nie miałam niestety żadnego pojemnika zastępczego. Mam nadzieje, że nowe pudełeczko będzie się spisywać dużo lepiej. Puder należy do bardzo wydajnych i jest śmiesznie tani - zapłacimy 16, 95 zł za 9.5 gram. 


Lubicie tego typu pudry? Miałyście już do czynienia z produktami Biochemii Urody?

Pozdrawiam! 

Ps. Przypominam o 3 rozdaniach! 
Niektóre informacje zaczerpnięte zostały ze strony Bochemia Urody



Zobacz także

0

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!