Liferia Box - Sierpień - Bon Voyage!

23:27:00

Witajcie!

Wczoraj odebrałam z poczty moje sierpniowe pudełko Liferia Poland. Zawartość jest ciekawa, toteż byłabym samolubna nie pokazując jej Wam. W boxie Liferii znalazło się pięć kosmetyków pełnowymiarowych oraz próbki - pochodzą z Anglii, Hiszpanii i Polski. Zabieram Was zatem w podróż po europejskich krajach. Czy ta podróż będzie szczęśliwa, a watry pomyślne? 

Ideal Equilibre krem CC Figs&Rouge

Pierwszy raz z tą angielską marką spotkaliśmy się w maju, kiedy to wraz z pudełkiem Liferia przywędrowało serum ujędrniające. Ponieważ całkiem się z nim polubiłam, ucieszyłam się z kolejnego kosmetyku Figs&Rouge. Niestety o ile pielęgnacja praktycznie zawsze się sprawdza, to kolorówki dostawać w ciemno nie lubię. Krem CC ma za zadanie wyrównać koloryt cery, dobrze ją nawilżać i co ciekawe wpłynąć na produkcję kolagenu. Obawiam się, że z parafiną i talkiem zaraz na pierwszym miejscu składu nie będzie między nami przyjaźni, a wręcz będę przez niego cierpieć. Produkt ma pudrowy zapach i odcień 02 Ideal Peach, który jest dla mnie stanowczo za ciemny. Cena tego produktu to 112 złotych za 50 ml.
Figs Rouge - angielska marka

Wyszczuplający balsam antycellulitowy Termissa

Termissa to polski producent kosmetyków, którego dotychczas nie miałam okazji poznać. Balsam ujędrniająco antycellulitowy dedykowany jest dla skóry wrażliwej. Kosmetyk powstał na bazie wody termalnej z Podhala. Obecność ekstraktów roślinnych,np. kawy, aloesu, traganka chińskiego, nawłoci zmniejsza obrzęki, nawilża i zwiększa jędrność. Produkt ma wspaniały skład i z chęcią będę po niego sięgać. Balsam Termissa ma krótki okres przydatności - 3 miesiące od otwarcia. Uważam że na cellulit i ujędrnienie ma wpływ wiele czynników i sam balsam nie wystarczy, ale na pewno będzie świetnie nawilżał i wspomagał. Koszt to 38 złotych za 250 ml.
mało znane polskie marki kosmetyczne

Morelowa maseczka do twarzy Sanase 

Kolejna obca mi marka kosmetyczna, której korzenie są w słonecznej Hiszpanii. Zadowolona jestem bardzo z obecności maseczki w pudełku - ostatnio bardzo je lubię kłaść na moją kapryśną cerę. Maseczka morelowa ma nawilżać, poprawiać koloryt cery i jej elastyczność. Wśród składników ją tworzących znajdziemy glinkę, oleje roślinne w tym olej z pestek moreli. Zapach znajduje się na samym końcu co bardzo dobrze świadczy o produkcie. Cena to 38 złotych za 10 ml. 
liferia box - sierpniowe pudełko liferia polska

Profesjonalna gąbka do makijażu Beauty Droplet 

Ponownie witamy w kosmetycznym świecie Hiszpanów. W makijażu bardzo często sięgam po gąbeczki i są to akcesoria, które na prawdę sobie cenie. Gąbeczki dotychczas przeze mnie spotykane miały zwykle przeróżne kształty, ale żadna z nich nie była płaska. Beauty Droplet ma około 3-4 mm grubości i kształt spłaszczonego jajka. Służy do nakładania korektora, podkładu, różu czy pudru. Niezwykle przyjemna w dotyku przez co zachęca do używania. Bardzo ciekawa jestem efektów nią uzyskanych i na pewno dam Wam znać czy mi się spodobała. Gąbeczka kosztuje 25 złotych.
czy warto zamawiać pudełko Liferia

Jantar kuracja do włosów na gorąco Farmona

Lubię w Liferii to, że często wrzucają do pudełek produkty polskich marek kompletnie mi nie znanych. Farmona niestety do takich nie należy i trochę jestem jej obecnością rozczarowana. Skąd mój zawód? Nie przepadam za Jantarem i obecnością produktów ogólnie dostępnych w takich pudełkach. Żebyście mnie jednak źle nie zrozumieli, aż tak bardzo niezadowolona nie jestem. Wcześniej z kuracją na gorąco jeszcze się nie spotkałam - jej zadaniem jest nawilżać i wzmacniać włosy. W opakowaniu znajduje się szampon, maska oraz balsam dedykowane włosom suchym, czyli takim jak moje. Maska zawiera wiele dobrych składników takich, jak oleje kokosowy, awokado, jojoba, argonowy. Z szamponem jest już trochę gorzej, natomiast balsam bogaty jest w keratynę i proteiny pszenicy. Wypróbuję tej nowość, chociaż obawiam się spotkania z szamponem. Cena 7 złotych. 
Jantar kuracja na gorąco Farmona

Podsumowując podróż była całkiem przyjemna, choć nie obyło się bez gumy w kole i zerwanych żagli. W pudełku znalazły się tez próbki szamponu przeciw wypadaniu włosów Radical oraz kremu z olejkiem arganowym Farmona. Całość oceniam dość dobrze, chociaż na minus obecność kolejnego już produktu kolorowego który będę musiała komuś podarować. Najbardziej cieszy mnie balsam i ciekawa płaska gąbeczka. 
co znalazło się w Liferii, liferia sierpeń 2017
Box Liferia możecie zamówić na stronie liferia.pl


A Wy co myślicie o sierpniowym pudełku Liferia? Który produkt jest Waszym faworytem ?

Pozdrawiam!




Zobacz także

0

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!