Kosmetyki naturalne, Pielęgnacja włosów

Make me bio – maska intensywnie nawilżająca i wygładzająca

Witajcie!

W ciągu roku zużywam całkiem pokaźną ilość masek do włosów. Rzadko pojawiają się jednak recenzje tego typu produktów, ponieważ najczęściej powracam do tych sprawdzonych. Maska Make Me Bio intensywnie nawilżająca i wygładzająca trafiła do mnie w zasadzie przypadkiem. Gdyby nie konkurs u A piece of Ally to kto wie czy kiedykolwiek bym ją poznała. Używam maski od maja, a w opakowaniu widać prawie dno. Najwyższy czas podzielić się z Wami moim zdaniem na jej temat.
Dobre, bo nasze
Make Me Bio to jedna z naszych rodzimych marek produkujących kosmetyki naturalne. Asortyment jest całkiem pokaźny, zaś same produkty tworzone są z miłości do natury. Nie znajdziecie tu skomplikowanych chemicznych składów, podobnie jak i długich terminów ważności. Każdy natomiast trafi coś dla siebie -kosmetyki przygotowano z myślą o różnych rodzajach cery, potrzebach skóry czy włosów, a nawet pamiętając o najmłodszych. 
Trochę szkoda, że plastik
Maska intensywnie nawilżająca i wygładzająca Make Me Bio, podobnie jak większość kosmetyków tego producenta, zamknięta jest w ciemnym opakowaniu opatrzonym prostą etykietą. Na naklejce znajdziemy wszelkie ważne dla nas informacje (od sposobu stosowania po skład) oraz niezbyt rzucającą się w oczy grafikę. Urok kosmetyku trochę gubi butelka wykonana z mocnego plastiku, na tyle giętkiego by bez problemu wydobyć produkt ze środka. Myślę, że szklane opakowanie prezentowałoby się lepiej, choć może byłoby niepraktyczne. Zakrętka z niewielkim otworem ułatwia dozowanie kosmetyku w małych ilościach. 
Czy to cytrus?
Maska Make Me Bio ma dość gęstą konsystencję, która na szczęście nie stwarza problemów podczas nakładania jej na włosy. Rozprowadzona oblepia włosy i stają się one przyjemne w dotyku, łatwo przeczesać je palcami. Produkt ma biały kolor i specyficzny, nieco cytrusowy zapach. Woń nie drażni i utrzymuje się około jednego dnia od mycia. Sposób użycia maski intensywnie nawilżającej i wygładzającej jest bardzo prosty – wmasowujemy ją i spłukujemy lub aplikujemy na 15 minut, by następnie dokładnie ją spłukać. 
Składniki maski są następujące: 
  • Aqua – woda, 
  • Cetyl Alcohol – alkohol cetylowy, będący emolientem tłustym, 
  • Macadamia Ternifolia Nut Oil – olej makadamia, 
  • Prunus Amygdalus Dulcis Seed Oil – olej ze słodkich migdałów,
  • Behentrimonium Chloride – chlorek dokozylotrójmetyloamoniowy, substancja wygładzająca włosy,
  • Cocos Nucifera Oil – olej kokosowy, 
  • Glycerin  -gliceryna, humektant, 
  • Rosmarinus Officinalis Leaf Extract – ekstrakt z liści rozmarynu, 
  • Urtica Urens Leaf Extract – ekstrakt z liści pokrzywy, 
  • Panthenol,  
  • Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder  – puder z liści aloesu, 
  • Tocopherol – witamina E, 
  • Benzyl Alcohol – alkohol benzylowy, alkohol zapachowy,
  • Dehydroacetic Acid – kwas dehydrooctowy, naturalny konserwant,
  • Aroma Essential Oil Blend – mieszanka olejków eterycznych,
  • Limonene – substancja zapachowa,
  • Linalool – substancja zapachowa.
Przyglądając się składowi, możemy zauważyć, że praktycznie wszystkie komponenty są pochodzenia naturalnego. Olejki oraz ekstrakty działają nawilżająco i wzmacniająco. 
make me bio maska
dobre polskie produkty nauralne
Piękne włosy w zasięgu ręki? 
Na opakowaniu możemy przeczytać:
„Gładkie, błyszczące i łatwe do rozczesania włosy? Tak, to możliwe dzięki nawilżającej i wygładzającej masce, przeznaczonej do codziennej pielęgnacji.” 
Maski Make Me Bio intensywnie nawilżającej i wygładzającej używałam dosyć długi czas. Lubię po nią sięgać, ponieważ  w moim przypadku obietnice producenta zostały spełnione. Początkowo włosy nie były idealnie dociążone, ale miękkie w dotyku i pięknie się układały. Zauważyłam, że zdecydowanie bardziej służy mi 15 minutowa metoda aplikacji. Po spa z udziałem tego produktu włosy lśnią aż do kolejnego mycia i bezproblemowo się je rozczesuje. Zapach lubi się utrzymywać góra dzień – mnie niespecjalnie zachwyca, stąd nie ubolewam nad tym faktem. Maska, jak informuje nas producent, nie posiada mocnych detergentów oraz silikonów. Choć wystarczy niewielka ilość na  włosach by uzyskać pożądany efekt, to zużywa się ją całkiem szybko – często się po nią sięga. Nie musimy się zatem obawiać krótkiego terminu przydatności. Cieszę się, że do mnie trafiła – spełnia moje oczekiwania.

polskie kosmetyki naturalne do włosów


Mankamentem dla wielu może być cena. Niestety sama już dawno się nauczyłam, że za produkty naturalne trzeba trochę zapłacić. Cena tego maluszka w sklepie Make Me Bio to 59 złotych  za 250 ml.

Zaciekawiła Was ta maska? Używacie takich produktów? Spotkaliście się z marką już wcześniej?

Buziaki!

 
Udostepnij: