Make me bio - maska intensywnie nawilżająca i wygładzająca

10:00:00

Witajcie!

W ciągu roku zużywam całkiem pokaźną ilość masek do włosów. Rzadko pojawiają się jednak recenzje tego typu produktów, ponieważ najczęściej powracam do tych sprawdzonych. Maska Make Me Bio intensywnie nawilżająca i wygładzająca trafiła do mnie w zasadzie przypadkiem. Gdyby nie konkurs u A piece of Ally to kto wie czy kiedykolwiek bym ją poznała. Używam maski od maja, a w opakowaniu widać prawie dno. Najwyższy czas podzielić się z Wami moim zdaniem na jej temat.

Dobre, bo nasze

Make Me Bio to jedna z naszych rodzimych marek produkujących kosmetyki naturalne. Asortyment jest całkiem pokaźny, zaś same produkty tworzone są z miłości do natury. Nie znajdziecie tu skomplikowanych chemicznych składów, podobnie jak i długich terminów ważności. Każdy natomiast trafi coś dla siebie -kosmetyki przygotowano z myślą o różnych rodzajach cery, potrzebach skóry czy włosów, a nawet pamiętając o najmłodszych. 

Trochę szkoda, że plastik

Maska intensywnie nawilżająca i wygładzająca Make Me Bio, podobnie jak większość kosmetyków tego producenta, zamknięta jest w ciemnym opakowaniu opatrzonym prostą etykietą. Na naklejce znajdziemy wszelkie ważne dla nas informacje (od sposobu stosowania po skład) oraz niezbyt rzucającą się w oczy grafikę. Urok kosmetyku trochę gubi butelka wykonana z mocnego plastiku, na tyle giętkiego by bez problemu wydobyć produkt ze środka. Myślę, że szklane opakowanie prezentowałoby się lepiej, choć może byłoby niepraktyczne. Zakrętka z niewielkim otworem ułatwia dozowanie kosmetyku w małych ilościach. 

Czy to cytrus?

Maska Make Me Bio ma dość gęstą konsystencję, która na szczęście nie stwarza problemów podczas nakładania jej na włosy. Rozprowadzona oblepia włosy i stają się one przyjemne w dotyku, łatwo przeczesać je palcami. Produkt ma biały kolor i specyficzny, nieco cytrusowy zapach. Woń nie drażni i utrzymuje się około jednego dnia od mycia. Sposób użycia maski intensywnie nawilżającej i wygładzającej jest bardzo prosty - wmasowujemy ją i spłukujemy lub aplikujemy na 15 minut, by następnie dokładnie ją spłukać. 

Składniki maski są następujące: 
  • Aqua - woda, 
  • Cetyl Alcohol - alkohol cetylowy, będący emolientem tłustym, 
  • Macadamia Ternifolia Nut Oil - olej makadamia, 
  • Prunus Amygdalus Dulcis Seed Oil - olej ze słodkich migdałów,
  • Behentrimonium Chloride - chlorek dokozylotrójmetyloamoniowy, substancja wygładzająca włosy,
  • Cocos Nucifera Oil - olej kokosowy, 
  • Glycerin  -gliceryna, humektant, 
  • Rosmarinus Officinalis Leaf Extract - ekstrakt z liści rozmarynu, 
  • Urtica Urens Leaf Extract - ekstrakt z liści pokrzywy, 
  • Panthenol,  
  • Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder  - puder z liści aloesu, 
  • Tocopherol - witamina E, 
  • Benzyl Alcohol - alkohol benzylowy, alkohol zapachowy,
  • Dehydroacetic Acid - kwas dehydrooctowy, naturalny konserwant,
  • Aroma Essential Oil Blend - mieszanka olejków eterycznych,
  • Limonene - substancja zapachowa,
  • Linalool - substancja zapachowa.
Przyglądając się składowi, możemy zauważyć, że praktycznie wszystkie komponenty są pochodzenia naturalnego. Olejki oraz ekstrakty działają nawilżająco i wzmacniająco. 
make me bio maska
dobre polskie produkty nauralne

Piękne włosy w zasięgu ręki? 

Na opakowaniu możemy przeczytać:

"Gładkie, błyszczące i łatwe do rozczesania włosy? Tak, to możliwe dzięki nawilżającej i wygładzającej masce, przeznaczonej do codziennej pielęgnacji." 

Maski Make Me Bio intensywnie nawilżającej i wygładzającej używałam dosyć długi czas. Lubię po nią sięgać, ponieważ  w moim przypadku obietnice producenta zostały spełnione. Początkowo włosy nie były idealnie dociążone, ale miękkie w dotyku i pięknie się układały. Zauważyłam, że zdecydowanie bardziej służy mi 15 minutowa metoda aplikacji. Po spa z udziałem tego produktu włosy lśnią aż do kolejnego mycia i bezproblemowo się je rozczesuje. Zapach lubi się utrzymywać góra dzień - mnie niespecjalnie zachwyca, stąd nie ubolewam nad tym faktem. Maska, jak informuje nas producent, nie posiada mocnych detergentów oraz silikonów. Choć wystarczy niewielka ilość na  włosach by uzyskać pożądany efekt, to zużywa się ją całkiem szybko - często się po nią sięga. Nie musimy się zatem obawiać krótkiego terminu przydatności. Cieszę się, że do mnie trafiła - spełnia moje oczekiwania.
polskie kosmetyki naturalne do włosów

Mankamentem dla wielu może być cena. Niestety sama już dawno się nauczyłam, że za produkty naturalne trzeba trochę zapłacić. Cena tego maluszka w sklepie Make Me Bio to 59 złotych  za 250 ml.

Zaciekawiła Was ta maska? Używacie takich produktów? Spotkaliście się z marką już wcześniej?

Buziaki!
 

Zobacz także

37

  1. Zaciekawiła mnie! bardzo podoba mi się opakowanie, na pewno wygodna forma aplikacji!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze produktów do włosów tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem szklane opakowanie to średni pomysł. Plastikowe może jest gorsze, ale lepiej się sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiłaś mnie tą maską, z przyjemnością wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny produkt. Nie słyszałam wcześniej o nim

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym sprawdzić jak by było z nią u mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz, że nawet nie miałam pojęcia, że oni mają serię do włosów? Skład ma całkiem niezły, gdyby nie zapachy to już bym kupiła :D :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdyby maska była trochę tańsza i dostępna stacjonarnie, to może zainteresowałaby mnie ten produkt, jednak na daną chwilę wybrałabym coś innego, ale może w przyszłości spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda że ta cena jednak nie malutka, bo kusząca ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny skład, firmę lubię więc z chęcią bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam 3 produkty z tej firmy i niestety żaden mnie nie zachwycił więc chyba nie zdecyduje się na nic więcej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja uważam, że warto zapłacić trochę więcej za dobry produkt, po którym efekty są zachwycające :)

    OdpowiedzUsuń
  13. oja :D z chęcią się skuszę! :D http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Twoja recenzja jest bardzo przekonujaca. Chyba ją wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  15. Z checia bym ja wyprobowala, ale cena jak dla mnie za wysoka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O proszę, nie wiedziałam że Make Me Bio ma jakiekolwiek kosmetyki do włosów :D Do tej pory używałam kilku jedynie do twarzy. Po sukcesie z InSight chyba pora zapoznać się z tą maską :3

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze nie miałam kosmetyków z tej firmy, ale chętnie wypróbuję, bo skład jest bardzo zachęcający ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdecydowanie wole plastikowe opakowania, więcej wytrzyma jak mi się wysliznie z rąk ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. nie znam firmy. a właśnie się rozglądam za roznymi produktami do wlosow. moze sie pokuszę o tą maske, bo wygląda zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  20. Tego nie miałam, ale mam kochana wodę różaną z tej firmy i bardzo sobie chwalę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale wyszły ci piękne zdjęcia :) Maski nie znam i w ogóle markę kojarzę wyłącznie z kosmetyków do pielęgnacji twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ciekawy kosmetyk. A jakie piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeszcze nic nie miałam tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Faktycznie, cena trochę odstrasza, ale maska wydaje się być bardzo w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam okazji nigdzie się z nią spotkać...

    OdpowiedzUsuń
  26. nie slyszalam nigdy o tej firmie, ale brzmi obiecujaco ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Coś dla mnie :) Będę musiała się z tym rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ostatnio coraz bardziej poznaję tą markę :) I opakowanie dobrze że jest zrobione z plastiku, bo jakby zamknąć te kosmetyki w szkle, okazało się że ponad połowa nie przetrwała transportu...

    OdpowiedzUsuń
  29. Na pewno wypróbuję, poszukuję właśnie czegoś do intensywnego nawilżenie moich włosów.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie słyszałam nigdy o tej marce, natomiast bardzo lubię testować nasze polskie kosmetyki więc pewnie kiedyś wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  31. Też bardzo lubię, gdy zapach dłużej utrzymuje się na włosach i ubolewam, gdy szybko wietrzeje :) ale taki jest urok kosmetyków naturalnych

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten konkretny produkt raczej mnie nie kusi, bo moje włosy wolą więcej protein a mniej olejów, no i cena dość wysoka, ale wiele dobrego słyszałam o tej marce i może kiedyś skuszę się na jakiś inny kosmetyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Produkt wydaje się być ciekawy i chętnie przetestuje jeśli wszystkie maski mi się skończą. Cena trochę wysoka jednak dla efektu warto zaryzykować:)

    OdpowiedzUsuń
  34. to prawda, większość marek naturalnych ma niestety wyższe ceny, ale może kiedyś się to zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. miałam kiedyś ich masełko i mam też krem pod oczy - bardzo fajnie się sprawują :) co do samej maski, moje włosy niestety protein z kolei nie lubią prawie wcale i dozuję je z umiarem ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!