Nowości lipca 2017

21:10:00

Cześć!

Niniejszy post powstawał w zawrotnym tempie, ponieważ rozpoczął się weekend i trzeba go dobrze wykorzystać. Postów z nowościami dawno już nie było. Stało się tak gdyż w maju ilość kosmetyków pochodząca z Meet Beauty przytłoczyła mnie na tyle, że nie miałam siły robić im wszystkim po kolei zdjęć, zaś czerwiec poświęciłam mojej magisterce i w zasadzie kupiłam tylko najpotrzebniejsze rzeczy, które mało kogo by interesowały. W lipcu nazbierało się trochę nowości, które z chęcią Wam zaprezentuje. Może znajdzie się jakiś produkt, który przyciągnie wzrok.

nowości w drogeriach


Serum Bionigree otrzymałam w ramach współpracy w połowie lipca. Buteleczka wypełniona jest aż po brzegi naturalnym płynem o dziwnym zapachu, który niekoniecznie do mnie przemawia. Serum zdecydowanie łatwo się aplikuje. Produkt ma pomóc w rozpuszczaniu nagromadzonego łoju i naskórka, przywrócić skórze głowy świeżość i znormalizować pracę gruczołów łojowych (informacje pochodzące z bionigree.pl). Póki co stosuję je raz w tygodniu i obserwuję bacznie jego wpływ na moją skórę głowy. 

Odżywki w piance Pantene wygrałam w konkursie organizowanym przez dziewczyny z Bless the Mess.  Pierwszy raz spotykam się z taką formą kosmetyków do pielęgnacji włosów i bardzo mi się ona podoba. Odżywki przeznaczone są do włosów suchych (nawilżająca), zniszczonych (regenerująca) oraz farbowanych. Póki co nie zdążyłam jeszcze żadnej użyć, ale mam dobre wspomnienia z produktami tej marki. Myślę, że się nie zawiodę. 

Pędzelek do pudru z drogerii Hebe o numerze F01 kupiłam, ponieważ mój kabuki trochę się już zużył. Ten pędzel zachwycił mnie niesamowicie gęstym i miękkim włosiem. Pomyślałam, że to strzał w dziesiątkę i się nie myliłam. Aplikacja pudru za jego pomocą to czysta przyjemność. Z kartą Hebe pędzle z tej serii można kupić w promocji. 

Czerwcowe pudełko Liferia.pl pojawiło się i tym razem na prawdę mnie zachwyciło. Wewnątrz znalazł się szampon naturalny, peeling chłodzący, piękna pomadka Nabli, płatki pod oczy oraz krem nawilżający. Dokładny opis i zdjęcia produktów znajdziecie w poście tutaj. 
Kosmetyki AA przywiozłam ze sobą z See Bloggers. Otrzymałam je za udział w przezabawnym konkursie z odkrywaniem składników zawartych w produktach AA. Bawiłam się świetnie, a produkty na pewno zużyję. Trafił do mnie bronzer, piękny brzoskwiniowy cień, fuksjowy błyszczyk, błyszczyk pielęgnacyjny, pięknie pachnący balsam i krem do stóp. 
nowa seria aa wings

Odważyłam się i w końcu kupiłam sztuczne rzęsy. Nie bardzo mam ochotę biegać co miesiąc do kosmetyczki na przedłużanie, a na co dzień nie są mi potrzebne tak długie. Doczepki są więc świetną opcją na wyjścia. Wybrałam markę Eylure, rzęsy są bardzo delikatne choć ich długość trochę przeraża.
piękne rzęsy na klej

W zeszłym miesiącu kupiłam także kilka produktów do walki z moją trądzikową cerą.  Wszystkie pochodzą z Super Pharm i zostały zakupione z polecenia farmaceutki. Z pasty Uriage jestem bardzo zadowolona i dobija powoli dna, krem z Oillan wciąż jakoś stoi zapomniany, a żel z Vichy czeka aż skończy się Carbo detox z Bielendy. 

Kupiłam też moją ukochaną maskę do włosów Biovax Mango. Odkąd pierwszy raz jej użyłam zaiskrzyło i postanowiłąm do niej wrócić.  Nadarzyła się okazja ponieważ w Hebe kosztował niecałe 12 złotych, co przy stałej cenie 20 jest dobrą obniżką. 
maska biovax mango czy warto kupić

Na See Bloggers dostałam także ciekawy pod względem kolorystycznym - ni to czerwień ni to róż, lakier hybrydowy Chiodo. Trafiły do mnie także kosmetyki Lumene - krem na noc z witaminą C, krem nawilżający oraz maska oczyszczająca. Bardzo chciałam zostać ich ambasadorką, ale po kilku użyciach na mojej cerze zagościł wysyp. Będę jeszcze próbować, ale obawiam się, że się nie dogadamy. Również firma Pharmaceris podczas warsztatów włosowych rozdała nam peeling oraz szampon z linii H. Jako włosomaniaczka chyba właśnie z tego zestawu cieszę się najbardziej.

jakie lakiery hybrydowe są najlepsze
szampony pharmaceris, peeling pharmaceris
czy lumene są warte swojej ceny ?
W lipcu otrzymałam też trochę głónie koreańskich próbek od kherblog.com. Oczywiście zużyłam je w takim tempie, że w większości pojawiły się na zdjęciach dotyczących denka. Kupiłam też sporo maseczek:  złotą i srebrna z Bielendy, lisią maskę z Hebe, maski 7th heaven, maski purederm oraz żelkowe maski Bielendy. Te które zużyłam niekoniecznie mnie zachwyciły. Po pozostałych oczekuje lepszych rezultatów. 
kosmetyki ajaztyckie, kosmetyki koreańskie
żelowe maseczki Bielenda

Z niekosmetycznych nowości upolowałam kolejną książkę Food Pharmacy o tematyce kuchennej i zdrowotnej zarazem oraz świetny talerzyk ananasa w kolorze niebieskim i moją ukochaną ostatnio świeczkę z Tk maxx o zapachu hibiskusa. 
ozdobny talerz ananas, gadżety do domu
książki kuchenne, książki o zdrowym trybie życia

To już wszystkie moje nowości. Mam nadzieje, że zanudziłam Was na śmierć. Trochę się tego wszystkiego przez miesiąc nazbierało, ale w przyszłym pewnie będzie niewiele. Szykuję dla Was małą niespodziankę, dlatego zachęcam do zaglądania na blog.

Czy coś Wam się spodobało? Może coś już znacie? 

Udanego weekendu! 


Zobacz także

35

  1. Ostatnio zaciekawiły mnie kosmetyki marki Lumene. Szkoda, że póki co się u Ciebie nie sprawdzają.
    Ogólnie dużo ciekawych nowości. Miłego testowania :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam serum Bionigree :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawi mnie kolorówka od AA :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiele dobroci do Ciebie trafiło! Najbardziej zaciekawił mnie pędzel Hebe (wiele dobrego się ostatnio o nich słyszy) i hybryda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie trochę się nazbierało :) u mnie tez się nazbierało, zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sporo tego wszystkiego:) będzie co testować;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszyscy zachwalają maskę mango może ja się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawi mnie pędzel Hebe, maska mango i seria Pharmaceris do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wczoraj byłam w Hebe i właśnie macałam te pędzle (w ogóle świetna sprawa, że mają wystawione po jednej sztuce, żeby można było dotknąć włosia). Są bardzo mięciutkie i szczerze mówią spodobały mi się bardziej niż Hakuro. Trochę się zastanawiam, czy sobie jakiegoś nie kupić, bo w końcu pędzli nigdy nie za dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Serum z Bionigree jest rewelacyjne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super nowości ♥ Mnie też czerwcowe pudełko Liferii pozytywnie zaskoczyło :D Serum mam, ale ja używam je na godzinę czy dwie przed każdym myciem włosów, tylko, że ja mam problemy nie tyle z samym przetłuszczaniem, co niezłuszczoną skórą. Książkę Food Pharmacy i ja upolowałam. Świeca wygląda super i zazdroszczę, że kiedy ja jestem w Tk Maxxie nie ma tam takich fajnych rzeczy :c

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta seria AA mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe zestawienie :) Będę musiała zapoznać się z tym serum ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Maska Biovax jest świetna i w dodatku pięknie pachnie :))

    OdpowiedzUsuń
  15. To mnie wystraszyłaś tym wysypem po Lumene. Też mam zestaw próbek z SeeBloggers i liczyłam, że będzie dobrze. Zobaczymy, jak będzie u mnie. Co do kosmetyków w piance do włosów to mam szampon i naprawdę fajnie działa.

    OdpowiedzUsuń
  16. W sumie po za Bionigree nie używałam nic ;). Maska z Biowaxu nadal czeka na swoją kolej, a ma jeszcze kilka produktów przed sobą niestety :D.

    OdpowiedzUsuń
  17. Serum Bionigree stosowałam i u mnie dawało naprawdę fajne efekty. Włosy dłużej były świeże, a najbardziej zaskoczyło mnie zwiększenie objętości i odbicie włosów od nasady :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Serum z Bionigree miałam i lubiłam, w konkursie AA też brałam udział ale bronzera nie dostałam, ciekawe jak Ci sie te błyszczyki sprawdzą:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Same fajne produkty :) Nic nie znam, ale puder z hebe mam zamiar kupić, bo słyszałam o nich dużo dobrego ♥ Podobnie jak i o masce Biovax, a szczególnie właśnie o tej wersji mango.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawa jestem działania tego serum :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo zaciekawiło mnie to serum do skóry głowy !
    Ciekawy wpis <3
    Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  22. Pędzle Hebe coraz bardziej intrygują mnie. Może się kiedyś skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chyba w końcu muszę się skusić na tą maskę z mango z Biovaxu, bo wszyscy ją chwalą! Pięknie wygląda ta świeczka, myślę, że idealnie wkomponowałaby się w moje wnętrze. A Food Pharmacy też posiadam, w sumie od bardzo dawna, ale nadal czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  24. Interesujące produkty <3 miłego testowania!

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajne, różnorodne nowości :) Ja jestem bardzo ciekawa tego serum do skóry głowy, bo ostatnio mam ogromny problem z przetłuszczającą się skórą no i niesamowicie ciekawi mnie maska z L'biotici! Już wiem, że jak tylko wykończę wszystkie swoje zapasy to będzie pierwszą po którą sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Serum Bionigree bardzo polubiłam ale stosuję go częściej mniej więcej co drugi dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Odżywki w piance? pierwsze słyszę, ale mogą być fajne.
    Z firmy AA mam balsam do ciała o zapachu orchidei i bardzo go sobie chwalę. Wcześniej nie spotkałam się z tą marką, ale w najbliższym czasie chyba bardziej się z nią zapoznam :)
    Kolor lakieru bardzo ładny! Za zwykłymi czerwonymi nie przepadam, ale taki "nie-wiadomo-jaki" podoba mi się :D
    Miałam też kilka maseczek z 7th Heaven i moimi faworytami są czekoladowa i truskawkowa. bezapelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Te pianki do włosów bardzo mnie zainteresowały :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo lubie posty z nowościami, wiem potem gdzie mogę czyhać lub dopominać się o recenzję produktu, który mnie interesuje a potrzebna mi rzetelna opinia :D.

    OdpowiedzUsuń
  30. Bionigree też testuję od początku sierpnia, dzisiaj też nawet wylądowało na skalpie ;)
    Na ten Biovax mam coraz większą ochotę :)
    Z Pharmaceris cieszę się tak samo jak Ty a może nawet bardziej :D
    Cieszę się też, że nie poszłam na Lumene, bo u mnie taki wysyp mógłby mieć zdecydowanie gorszy przebieg ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Widzę fajne nowości. Serum Bionigree podobno jest dobre.

    OdpowiedzUsuń
  32. Pędzel z Hebe wygląda świetnie. Chyba się skuszę, bo mój już pomału dobiega swoich dni.
    Masa fajnych rzeczy u Ciebie. Jest czym nacieszyć oczy.

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!