Pielęgnacja twarzy

Purederm – oczyszczający i regenerujący peeling enzymatyczny

Witajcie!
Od kilku dni mam strasznego lenia, wszystko przez tę upalną pogodę. Zdecydowanie wolę słońce niż deszcz, ale dla mnie akceptowalnymi temperaturami są jedynie te umiarkowane. Chociaż post miałam zaplanowany na dziś, to nie mogłam się kompletnie zebrać. W zasadzie to do wszystkiego w ostatnim czasie przymierzam się przez dzień lub dwa. Nie przedłużając, chciałabym przedstawić Wam peeling o którym kilkukrotnie czytałam. Do Hebe nigdy nie było mi po drodze, aż w końcu otworzyli je w centrum miasta i oto skusiłam się na niego. Rzadko produkt odpowiada mi na tyle, że powracam do niego z chęcią. Ten właśnie do takich należy. Skąd ta przyjaźń z oczyszczającym peelingiem enzymatycznym od Purederm? 
 
Króliczek i inne dziwy
Obecnie marki stosują wiele chwytów marketingowych mających na celu kupno ich produktów. Kolorowe opakowania, które można poddać recyklingowi, przeróżne sposoby aplikacji, zawartość składników naturalnych czy znak świadczący o braku testów na zwierzętach. Peeling enzymatyczny Purederm zamknięty został w poręcznej tubie z dziubkiem, zakończonej zaokrąglonymi końcami. Plastik z którego wykonano opakowanie jest dość miękki, brak kartonika zewnętrznego, zaś kolorystyka jest dość nieciekawa – zdecydowanie lepiej wyglądałoby pozbawione czerwonych elementów. Na tyle opakowania znajdziemy przyjaznego nam króliczka „cruelty free”oraz informacje, że kosmetyk został wyprodukowany w Korei. Mamy więc do czynienia z kolejnym koreańskim kosmetykiem dostępnym w drogerii Hebe. Produkt powinno zużyć się w przeciągu 6 miesięcy od otwarcia.
Łagodny jak baranek
Producent umieścił na opakowaniu informację „bezinwazyjny peeling enzymatyczny o ultradelikatnej formule”. Trudno się z tym zdaniem nie zgodzić. Peeling rozprowadzany na cerze nie posiada żadnych drobinek, choć podczas masażu można wyczuć coś na zasadzie złuszczającego się naskórka. Kosmetyk w żaden sposób nie podrażnia cery, nie powoduje szczypania czy zaczerwienienia. To idealna opcja dla osób z cerą naczynkową, trądzikową i wrażliwą. Producent podaje, że również osoby z suchą cerą powinny być zadowolone.
Drobne niedoskonałości i małe szczęścia
Peeling enzymatyczny posiada dość rzadką konsystencję, należy uważać by nie wycisnąć go z tubki zbyt wiele oraz nie zmarnować go podczas aplikacji. Biały płyn ma także charakterystyczny zapach, niezbyt uciążliwy i porównywalny do płynnych antybiotyków na anginę. Skład produktu jest za to dość ciekawy. Mamy tu do czynienia z celulozą, ekstraktem z pestek jabłka (zmniejsza widoczność zmarszczek), ekstraktem ze słodkiej pomarańczy (ma działanie antyseptyczne oraz łagodzące), wyciąg z trzciny cukrowej (nawilża i odżywia skórę), wyciąg z klonu srebrzystego (minimalizuje uszkodzenia wywołane przez wolne rodniki), ekstrakt z cytryny (działa ściągająco), ekstrakt z borówki czarnej (działa antyoksydacyjnie), alatonina (działająca przeciwzapalnie), beta glukan( błonnik). Podoba mi się, ze zapach znajduje się na samym końcu składu, zaś na minus są dwa PEGi- jeden na samym początku. Produkt należy do wydajnych, jedną tubkę zwykle mam do 2,3 miesięcy choć uważam, że mogłaby służyć znacznie dłużej.
 
Oczyszczanie i regeneracja?
 
Peelingowi trudno zarzucić jakieś ciężkie przewinienia. Choć ma kilka niepozornych wad, to da się na nie przymknąć oko, ponieważ spisuje się bez zarzutu. Co prawda nie zauważyłam by dzięki niemu zmniejszyły się jakoś bardzo większe zaczerwienienia i plamki po nieprzyjaciołach, natomiast w znacznym stopniu ograniczony został wysyp na mojej buzi. Kiedy go używam obserwuję mniejszą ilość zatkanych porów, niewielką ilość nieprzyjaciół, a moja cera nie świeci się tak bardzo. Wpływ na większe skazy potrądzikowe za pewne zauważyłabym gdybym stosowała peeling częściej niż 3 razy w tygodniu i bezpośrednio na nie. Ogólnie peeling oceniam na plus i na pewno do niego jeszcze nie raz wrócę.
Cena tego maluszka to około 14 złotych za 100 g, a bardzo często można go kupić w promocji za połowę tej kwoty. 
 
Zaciekawił Was? Sięgniecie po niego?
 
Pozdrawiam!
Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl