Paznokcie

Claresa – premiera kolekcji Blink Line

Witajcie!

Na moich pazurkach coraz częściej goszczą hybrydy. Mistrzem w manicure nie jestem, lecz nieskromnie muszę przyznać, że idzie mi coraz lepiej. Całkiem niedawno podzieliłam się z Wami moimi wrażaniami dotyczącymi lakierów hybrydowych marki Claresa, które przypadły mi do gustu kolorystyką i formułą.  Dziś mam przyjemność zaprezentować Wam premierową, pełną blasku kolekcję Blink Line oraz nowe odcienie zieleni i niebieskiego.
nowa kolekcja Claresa Hybrid
 
Blink Line 
Nowa kolekcja Claresa Blink Line składa się z czterech pięknych kolorów – srebrnego, jagodowego, niebieskiego oraz złotego. Każdy z lakierów niesamowicie mieni się tysiącem drobinek. Efekt jaki pozostawiają różni się znacznie od tego, który uzyskujemy za pomocą pyłków – jest delikatniejszy, jednolity i przede wszystkim łatwiejszy w uzyskaniu. 

Blink Line mają gęstą konsystencje i wyposażone są w krótkie, zbite oraz bardzo precyzyjne pędzelki (moje życzenie się spełniło!). Pracuje się z nimi bajecznie, należy tylko pamiętać by nakładać cienkie warstwy. Już po nałożeniu drugiej uzyskuje się głębie koloru i efekt powinien zadowolić każdego.

Blink Blue
To zdecydowanie mój faworyt w całej kolekcji. Nieco lodowaty, jasny błękit kojarzy mi się z niebem usypanym gwiazdami lub też iskrzącym śniegiem czy lodem. Nadaje się zarówno na co dzień, jak i na większe wyjścia.
 
Blink Brown
Ktoś musiał być bardzo pomysłowy nazywając tak ten lakier. Dla mnie to bardzo ciemne złoto, które zadowoli wiele osób. Może w te widać trochę brązowego odcienia, lecz nie gra on pierwszych skrzypiec. Lakier może okazać się świetnym wyborem na wyjścia, szczególnie w połączeniu ze złotymi dodatkami. Świetnie sprawdzi się również w jesiennych zdobieniach.

Blink Purple 
Kolejny jesienny kolor z dodatkiem błysku. Blink Purple ma jagodowy odcień i pokochają go fanki bordo oraz ciemnych, stonowanych czerwieni. Zatopione w nim drobinki nie rzucają się bardzo w oczy. Połączenie go ze złotem będzie strzałem w dziesiątkę.
Blink Gray
Siwy, a właściwie srebrnawy ocień. Nieoczywisty, migoczący kolor potrafi zachwycić. Stawiałabym na połączenie go z czarnymi i siwymi odcieniami. Dobrze się spisze w przypadku zdobień na większe wyjścia. Ponieważ jest delikatny, nałożony cienką warstwą na inny lakier może dać niesamowity efekt.

 
Zielenie i błękity
Claresa wprowadziła do swej gamy kolorów również nowe odcienie zieleni i niebieskiego. Podobnie, jak w przypadku Blink Line lakiery wyposażone są w krótkie pędzelki, mają gęstą konsystencję i doskonale kryją. Ponieważ lubię obie barwy to mam w swojej kolekcji wiele ich odcieni, ale te oczarowały mnie całkowicie.

 
707 Blue Elephant 
W przypadku niebieskiego słonia nie ma niedomówień. Kolor ma bardzo intensywną barwę i świetne krycie. Blue Elephant także przypomina mi gwieździstą noc. Wszystko przez bardzo delikatne drobinki,  jeszcze mniejsze niż w premierowej kolekcji. To lakier trochę przypominający cat eye, a z drugiej strony posiadający metaliczny poblask. W każdym razie zachwyca i czuje, że będzie moim ulubieńcem.
 
312 Green Donkey
Tym razem mamy do czynienia z zielonym osłem, a więc bardzo ciemnym turkusem. Morska, albo raczej szmaragdowa barwa przekonała mnie do niego od razu. Zestawiony z niebieskimi odcieniami prezentuje się wspaniale. Rzadko się to zdarza, a jednak kolor na etykiecie jest taki sam jak rzeczywisty. Miłośniczkom turkusu polecam!

313 Green Zebra
Zielona zebra pomknęła przez sawannę. Jasna zieleń, bardzo żywa i zdecydowanie dla miłoścników tego typu barw. Bardziej nada się do wiosennych stylizacji aniżeli jesiennych, choć kto wie.

Niebieskości górą!
Mając tyle kolorów do przetestowania od razu wzięłam się za wykonanie stylizacji. Czas mnie bardzo gonił w weekend, więc zdecydowałam, że nie będę utrudniać sobie życia. Do mojego manicure wybrałam Green Donkey, Blue Elephant oraz Blink Blue. Miało być prosto, choć trochę z pazurem.

Bardzo się cieszę, że jako jedna z pierwszych mogłam przetestować dla Was te lakiery. Barwy są bardzo uniwersalne i pewnie skradną nie jedno serducho. Osobiście jestem zauroczona i mogę je z czystym sumieniem polecić. 

Premierową kolekcję znajdziecie na stronie marki Claresa.
Jak Wam się podobają lakiery ?
Tagi:
Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl