Vasco gel polish - nowa marka lakierów hybrydowych na polskim rynku

20:40:00

Cześć!

Można powiedzieć, że lakiery hybrydowe opanowały mój blog na dobre. Nie musicie się jednak martwić, niebawem pojawi się kilka recenzji produktów do pielęgnacji. Zanim to jednak nastąpi chciałabym Wam zaprezentować świeżynkę na polskim rynku kosmetycznym - lakiery hybrydowe Vasco Polish Gel. W dobie, gdy hybrydy stały się bardzo popularne i pokochały je miliony kobiet, producenci wciąż wychodzą na przeciw ich oczekiwaniom. Powstają nowe konsystencje, niesamowite kolory i w zasadzie klientki nie mogą narzekać na brak możliwości wyboru. Wraz z tym wszystkim wymagania rosną. Czy Vasco warte jest uwagi i zadowoli surowe jurorki ?

Kilka słów o Vasco

Znana mi dotychczas z Instagrama marka Vasco oferuje 108 kolorowych lakierów hybrydowych i na daną chwilę dostępna jest w czterech krajach Europy - Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii oraz na Litwie. W naszym kraju swoją premierę miała w lipcu, dlatego wciąż jeszcze nie jest tak popularna. Poza bezbarwnymi lakierami w asortymencie znajdziemy także dwa rodzaje topu i bazy oraz wzorniki - po 18 kolorów na każdym. 

Konsystencja i pigment

Lakiery hybrydowe Vasco posiadają gęstą konsystencję, która początkującej osobie może wydawać się trudna do opanowania. Mimo to z kolorami pracuje się bardzo przyjemnie i nie można narzekać na większe utrudnienia przy nakładaniu. Biorąc pod uwagę dotychczas poznane przeze mnie marki lakierowe nie zakwalifikowałabym ich do tych najbardziej skondensowanych - co jest zdecydowanie na ich plus. Kolejną zaletą jest dostępna gama kolorystyczna, w której znajdziemy zarówno bardzo wyraziste kolory, jak i te stonowane. Dla kobiet pragnących błysku, lecz ceniących proste zastosowania stworzono też kilka lakierów brokatowych. Kolory kryją już przy pierwszej warstwie, chociaż w przypadku gdy jest bardzo cienka to przy jaśniejszych barwach zdarzają się prześwity. Druga warstwa kryje już doskonale i nie wymaga dodatkowych poprawek - kolor jest na prawdę głęboki. 


Pędzelek

Seria Perfec Line Nails wyposażona jest w stosunkowo krótki i cienki pędzelek. Początkowo nie mogłam się przyzwyczaić gdyż nie jest on bardzo elastyczny, a raczej zbity. Podczas malowania na paznokciach powstawały smugi (podłużne paski od pędzelka) - na szczęście po chwili wszystko zlewało się w jednolitą całość. Bardzo dużym plusem takiego rozwiązania jest możliwość nabierania niewielkiej ilości produktu oraz bardzo dokładne malowanie - bez problemu można dojechać do skórek i ich przy tym nie zalać.

Baza i top 

Można rzec, że najważniejsze elementy manicure hybrydowego. W tej kwestii od dawna jestem wybredna, a mimo to Vasco zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie. Base elastic ma bardzo gęstą konsystencje, która idealnie nadaje się do budowania krzywej C i przedłużania paznokci. Aplikacja należy do rzeczy bardzo przyjemnych, przy czym efekty powinny zadowolić nawet najbardziej wymagających. Top no wipe, czyli bez przemywania będzie zdobywał serca wielu. Choć rzadszy od bazy to nie rozlewa się i szybko utwardza się w lampie. Zadowala mnie fakt, że nie muszę męczyć się z przemywaniem, które doprowadza mnie do szału (nigdy nie wiem kiedy lakier jest w 100% utwardzony i to klejenie którego czasem trudno się pozbyć). Największą jego zaletą dla wielu będzie połysk jaki pozostawia na paznokciach. Posiadam kilka topów i każdy z czasem matowieje lub od początku niezbyt się błyszczy, natomiast w tym wypadku nawet po codziennym myciu naczyń i użyciu dość silnych detergentów połysk nadal pozostaje ten sam.

Opakowania i kolory - oczekiwania vs. rzeczywistość 

Vasco Gel Polish umieszczone zostały w cudnych, minimalistycznych czarnych buteleczkach ze srebrnymi napisami. Na górnej części naklejono etykietę mającą odwzorować zamknięty w buteleczce kolor, na której podany jest także numer i nazwa lakieru. Niestety zarówno grafiki na stronie, jak i etykiety na buteleczce zupełnie nie oddają  rzeczywistej barwy. Na szczęście wzorniki umieszczone na stronie ratują sytuacje, gdyż tam kolory są bliższe rzeczywistości.

Wybrałam cztery stonowane kolory, które będą nadawać się do większości stylizacji.

062 Gray Crown. Kolor należy do tych nieoczywistych. Momentami szarość wpada w fioletowe tony i dlatego może wzbudzić ciekawość wielu. Idealny dla osób, które w pracy nie mogą pozwolić sobie na zbyt odważne kolory i noszą stonowane ubrania.

075 Milk Chocolate. Największe zaskoczenie tej przesyłki. Spodziewałam się delikatnego brązu, a otrzymałam róż wenecki tudzież beż. Bardzo ciężko określić mi tą barwę, co nie zmienia faktu że jest przepiękna i świetnie nadaje się na jesień.

065 Deep Black. Nazwa tego lakieru całkowicie oddaje to co znajdziemy w buteleczce. To piękna, głęboka czerń, która kryje już przy pierwszej warstwie. Rzadko noszę czerń solo, ale w połączeniu z pyłkami można za jej pomocą stworzyć cuda.

078 My Flower. Kwiatuszek jest bardzo delikatnym, rozbielonym różem. Pasować będzie do zwiewnych weselnych czy studniówkowych sukienek. Przy mocniejszych barwach stonuje cały manicure.

Stylizacja lakierami Vasco

Do zmalowania stylizacji użyłam Deep Black, Gray Crown, bazy i topu z otrzymanego zestawu oraz efektu Pixel.

1. Na odpowiednio przygotowane paznokcie (odsunięte skórki, spiłowane, zmatowione i odtłuszczone) nałożyłam jedną warstwę base elastic i utwardzałam ją przez 30 sekund w lampie UV LED.
2. Na kciuk, środkowy i serdeczny nałożyłam kolejno dwie warstwy Gray Crown i utwardzałam je 40 sekund.
3. Na pozostałe paznokcie nałożyłam dwie warstwy czarnego lakieru i po utwardzeniu wklepałam w nie efekt Pixel tak, by na jednym przykryty był cały paznokieć zaś mały tylko delikatnie się świecił.
4. Wszystkie paznokcie zabezpieczyłam topem No Wipe, przy czym na paznokcie z pyłkiem nakładałam top osobnym pędzelkiem z wcześniej odlanej kropli. Top utwardzałam ok. 40 sekund.

Po prawie tygodniu noszenia paznokcie nadal pięknie się błyszczą, nie odchodzą i nie ścierają się na brzegach po mimo, że moje ręce ostatnio narażone są na częsty kontakt z wodą i środkami czystości. Niestety więcej na temat trwałości nie jestem w stanie na ten moment powiedzieć.

Czy warto kupić Vasco?

Moim zdaniem jak najbardziej. Lakiery z serii Pefect line nails mają śliczne, niebanalne kolory, a ponadto top i baza sprawdzają się znakomicie. Cena produktów nie jest wygórowana, a Vasco spokojnie może konkurować z hybrydami z wyższej półki. Zauroczyły mnie te lakiery i na pewno to nie ostatnie egzemplarze w mojej kolekcji.

Lakiery możecie zakupić na oficjalnej stronie producenta Vasco w cenie 24 złote/ 6 ml. 

Spotkałyście się  już z nimi? Jak Wam się podobają ?

Pozdrawiam!



Zobacz także

0

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!