Makijaż jesienny | #tokoniec

19:22:00

Witajcie!

W tę deszczową niedzielę chciałabym Was przenieść w świat magii i kolorów! Nie będę działać jednak sama, lecz z kilkoma wspaniałymi dziewczynami z którymi został stworzony projekt #tokoniec. Dziś królować będą nasze hity w jesiennym makijażu. Mam nadzieje, że odpędzimy jesienną chandrę i chmury! 
akcja blogowa #tokoniec

"Ja maluję się, każdym prostym dniem"

Zanim przejdę do meritum chciałabym zaznaczyć, że żaden ze mnie artysta makijażowy. Wręcz przeciwnie, mam jakieś dwie lewe ręce jeśli chodzi o malowanie. Na co dzień podkreślam jedynie usta, a na oczach zawsze ląduje makijaż oparty na tym samym schemacie. Przeważają brązy i złoto, bądź rudości. Bardzo się starałam zmalować dla Was coś innego, ale wyszło mi to średnio. Mam nadzieje, że docenicie moje poświęcenie i awersję do zdjęć! 
Jesienne cienie do powiek

Kobo Professional - perełki jesieni

Moim absolutnym jesiennym hitem okazały się kosmetyki z nowej szafy Kobo Professional. Całkiem niedawno pojawiły się w moim zbiorach podkład oraz korektor z serii kryjącej i choć minęło niewiele czasu to skradły całkowicie moje serce. Korektor aplikuje głównie pod oczy, na brodę, środek czoła oraz ewentualne zmiany potrądzikowe. Odcień 204 Ivory jest bardzo jasny, nie posiada różowych tonów i co najważniejsze nie ciemnieje oraz świetnie kryje! Śmiem nawet twierdzić, że jest dużo lepszy niż ukochany przez wszystkich Catrice. Podobnie Camouflage Liquid Foundation w odcieniu 802 Ivory, który kupił mnie swoim jasnym odcieniem i brakiem różowych tonów. Oczarował mnie i na pewno pojawi się jeszcze nie raz w mojej kosmetyczce. Muszę jednak zakończyć smutną wiadomością - oba produkty są w tej chwili niedostępne, ponieważ marka nie spodziewała się takiego odzewu i nie ma zapasów! Mam nadzieję, że bladziochy będą mogły liczyć na jego szybki powrót.
Kobo Professional Korektor kryjący Ivory 204

Konturowanie-  ee to nie dla mnie!

Konturowanie to nie moja bajka - chciałabym, ale wychodzi z tego jedna wielka masakra. Tej jesieni dałam się jednak ponieść wyobraźni i kilka razy sięgnęłam po Golden Rose Contur Crayon Face Saping Stick nr 22. Kolor niestety nie jest dla mnie idealny, ponieważ wydaje się być stanowczo za ciepły. Na szczęście podczas łączenia go z całością makijażu świetnie się wtapia i nie zostawia pomarańczowej poświaty. Myślę, że duży wpływ na to ma fakt, że używam podkładów kryjących i białego pudru. Niemniej jednak taka forma aplikacji produktu do konturowania jest dla mnie świetna i chętniej sięgam po kredkę niż po kółko z korektorami! 
Inglot AMC 50

Brwi i rzęsy

Od bardzo dawna moim ulubieńcem w kwestii wypełniania brwi jest Lily Lolo Eyebrow Duo Light. Ten niewielki zestaw składa się z brązowego cienia w chłodnej tonacji oraz wosku do utrwalania. Idzie mi coraz lepiej poprawianie moich naturalnych opraw, aczkolwiek bywają za ciemne. W kwestii podkreślania rzęs stawiam na Vollume Milion Lashes Fatale. Nie należy on do moich ulubionych tuszy L'Oreala, lecz zdaje egzamin- utrzymuje się prawie cały dzień, dobrze się go zmywa i rzadko kiedy odbija mi się na powiece. Maskara ta nie tylko wydłuża, ale też pogrubia rzęsy stąd dla wielu będzie idealna. 
Lily Lolo Eye Duo Light

Wpadłam do mąki, to muszę odzyskać kolory!

Moja blada cera to jest problem! Chociaż kocham odcień mojej skóry, to sprawia duży kłopot przy doborze odpowiedniego podkładu oraz pudru. Jedyne akceptowane przeze mnie utrwalacze to pudry sypkie w odcieniu bieli pozbawione oczywiście talku. Professional Translcuent Loose Powder od Ingrid nie był najlepszym wyborem, lecz sięgam po niego często. Pozwala mi przez około 6 h utrzymać twarz w ryzach, nie raz krócej innym razem dłużej. Wybiela za ciemne podkłady, ale ma okropny zapach. Wciąż poszukuje ideału w kwestii składu i idealnego utrwalenia. Kiedy już się wybielę, to czasami lubię przywrócić mojej skórze zdrowy wygląd i trochę barw. Tutaj ponownie wkraczają ulubieńcy z Lily Lolo - piękny róż w odcieniu Oh La La oraz rozświetlacz Rose Illuminator. Oba te produkty nadają skórze bardzo naturalny, zdrowy wygląd i głównie dlatego skradły moje serce. Myślę, że zimą będę po nie sięgać jeszcze częściej.
Lily Lolo Oh La La
Inglot AMC 50 Pigment

Bohaterowie dzisiejszego wpisu

Pora przedstawić produkty, które pojawiają się rzadziej w moim makijażu. Zdecydowałam się ich użyć do stworzenia dzisiejszego makijażu. Bazę stanowiła paleta Too Faced Sweet Peach używana przeze mnie w większości makijaży zamiennie z Zoeva Naturally Yours. Zanim naniosłam w zewnętrzne kąciki oczu Charmed, I'm Sure i dodałam odrobiny Talk Derby to Me, zaaplikowałam bazę pod cienie z Catrice. Następnie dodałam odrobinę Candied Peach w brzoskwiniowym odcieniu by ładnie połączyła się z następnie nakładanym pigmentem Inglota. 
Inglot 50 AMC

AMC Inglot w odcieniu 50 to grubomielony pigment w odcieniu czerwieni, jednak naniesiony na oko staje się niesamowitym kameleonem. Nakładałam go pędzelkiem zamoczonym uprzednio w Duraline na środek oka. Następnie w wewnętrzne kąciki oka naniosłam drobno zmielonego złotego pigmentu nr 507 od Kobo Proffesional - w tym przypadku Duraline był zbędny. Musicie mi wybaczyć, ale zdjęcie Sweet Peach niestety niechcący usunęłam, postaram się je dodać na dniach byście wiedzieli o jakie kolory chodzi. Podsumowując wyszedł niezły misz masz w dodatku bardzo wyrazisty, postanowiłam więc dodać oliwy do ognia i na usta naniosłam Nyx Copenhagen. Kolor tej pomadki jest w rzeczywistości ciemniejszy, tylko nijak nie udało mi się ująć tego na zdjęciach.
Nyx Soft Matte Lip Cream Copenhagen

W tym momencie kłania się mój antytalent do robienia Swatchy raz zdjęć makijażu. Widać "coś" lecz ma się to daleko od uzyskanego efektu. Wybaczcie mi proszę, ale chyba dopóki nie zacznę częściej dodawać t makijaży to nigdy się nie nauczę! :) 
matowe pomadki w ciemnych kolorach
kosmetyki dla bladych
rudości w makijażu

Makijaż jesiennego liścia, czego możemy być pewni był bardzo kolorowy. Wyszłam w nim nawet do sklepu i nikt się na mnie dziwnie nie patrzył. Mam nadzieje, że choć w malutkim stopniu Wam się podoba i wniosłam trochę radości w ten szary dzień!
makijaż na jesienną randkę

Zajrzyjcie też koniecznie do pozostałych dziewczyn, które przygotowały dla Was inne makijażowe atrakcje!

Paulina Chmielova


Nyx soft matte lip cream Copenhagen

Buziaki!


Zobacz także

0

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!