Szminki na chłodny czas

22:32:00

Cześć!

Pisanie postów w ostatnim czasie sprawia mi ogromną trudność. Zupełnie nie wiem dlaczego z dnia na dzień straciłam zapał. Może to zmęczenie materiału. Nie poddaję się i przygotowałam dla Was post idealny na najbliższe chłodne dni - 5 szminek w roli głównej. Gdy zaczynają spadać pierwsze złote liście moje usta jakby wyczuwały zmianę pory roku Zaczynają się buntować - stają się suche, popękane i wiecznie mam problem ze skórkami. Za każdym razem walczę i nie daję się wpędzić w paranoje. W końcu jesień i zima to czas idealny na ciemniejsze, stonowane kolory w makijażu nie tylko oczu.
szminki na jesień i zimę


Deborah Milano - Fluid Velvet Mat Lipstick nr 08 No Transfer

Pomadki matowe przez długi czas nie budziły mojego zainteresowania ze względu na formułę, która bardzo wysusza usta. Przekonana byłam wręcz, że chyba nigdy się nie dogadamy, aż do promocji podczas której kupiłam Fluid Velvet Mat od Deborah. Produkt co prawda nieco ściąga usta, ale ma kilka zalet przysłaniających ten minus. No Transfer posiada barwę ciemnego brudnego różu. Najbliżej mu do mieszanki karminowego z bordowym. Kolor w żadnym wypadku nie rzuca się w oczy -  choć niecodzienny, nie jest na tyle wyrazisty by nie nadawać się do pracy. Wpasuje się idealnie w klimat jesiennych stylizacji z bordo, brązem czy nawet musztardą! Produkt po zaschnięciu utrzymuje się na prawdę długo i dodatkowo zjada się nawet całkiem przyzwoicie! Doda uroku bladolicym pannom, choć zachwyci także brunetki. To zdecydowanie uniwersalna szminka! 
Szminki na jesień i zimę

MAC Frost - Plum Dandy 

O śliwkowym przystojnym dandysie mogłyście przeczytać na moim blogu już wcześniej. Miłość do niego niewiele się zmieniła przez ten czas, nadal mnie urzeka swoją gracją. Plum Dandy z serii Frost to lekko połyskująca szminka w kolorze śliwkowym. Barwa zimna jak lód pasować będzie równie chłodnym dziewczynom. Nie każdy się na tę pomadkę MAC skusi, ponieważ połysk i barwa są specyficzne i mają mniejsze wzięcie niż mat. Do zimowych stylizacji z bielą, czy fioletowego makijażu oka może okazać się doskonały. Czasami warto spróbować czegoś innego. 
Szminki na jesienny i zimowy czas

Nyx Soft Matte - Copenhagen 

Nyx w odcieniu Copenhagen bardzo długo była moim marzeniem, aż pewnego dnia postanowiłam je zrealizować. Bardzo ciemna barwa w stylu kobiety vamp, połączenie buraka i wiśni. Może się wydawać, że szkoda na ten egzemplarz pieniędzy, ponieważ będzie używany sporadycznie. Zgadza się, Nyx choć świetnie wpasowuje się w jesienno - zimowe klimaty wymaga odwagi noszenia i odpowiednich warunków, lecz mimo wszystko jego koszt nie jest aż tak duży by nie można go sobie sprawić. Formuła pomadki jest lekka, nie obciąża ust, nie wysusza ich i świetnie kryje. Istnieje jedno małe "ale" - pomadka lubi trochę emigrować i odbijać się na zębach, dlatego trzeba odczekać chwilę aż zaschnie i stworzyć dla niej kontury za pomocą kredki. Niestety mimo pięknego odcienia dla wielu skreślona będzie ze względu na brzydkie zjadanie się, niestety tak jest w większości ciemnych pomadek. Miłośniczki mocnych barw na pewno będą zadowolone!
Polecane szminki na jesień i zimę

Nabla Diva Crime - Ombre Rose

Tak ! O tej pomadce także napisałam poemat, lecz pragnę przypomnieć o niej w tym poście. Kolor eozyny, rumianego różu, a może tureckiej róży? Wszystko jedno! Jest na tyle przygaszony i subtelny, że można używać go codziennie, do wszystkiego i pasować będzie do każdego! Ombre rose ma stosunkowo dobry skład, stąd nie wysusza ust i pozostawia na nich nieco nieoczywisty mat. Zjada się stopniowo i nie rzucając się przy tym  w oczy. Znów najbardziej zadowolone będą chłodne typy urody oraz miłośniczki przygaszonych barw. Pokochają go też panie mające problem z suchymi ustami zimą.
szminki na jesień i zimę

L'Oreal Paris Color Riche Mat te Addiction - Paris Cherry 349 (Cherry Front Row)

W ostatnim czasie często słyszę, że ludzie nie lubią L'Oreal Paris. Dla mnie marka ma jedne z lepszych produktów jeśli chodzi o kolorówkę i ciężko byłoby mi z nich zrezygnować. Moim jesiennym ulubieńcem stała się ich szminka w ciemnym odcieniu wiśni! Doskonale kryjąca, intensywna i matowa! Mimo to nie wpływa negatywnie na stan ust. Paris Cherry zjada się brzydko i to jest jej zdecydowany minus. Wiele osób skarży się też na specyficzny zapach, który ja sama uważam za bardzo przyjemny. Pomadka w chłodnym, mocnym odcieniu sprawdzi się do klasycznej małej czarnej i białego futerka oraz na większe wyjścia, gdy chcemy zabłysnąć. Na całuśną randkę to zdecydowanie zły wybór! 
pomadki na jesień i zimę

Lubicie kolory z pazurem jesienią? Któryś przypadł Wam do gustu?

Pozdrawiam! 


Zobacz także

0

Każdy pozostawiony komentarz cieszy serce, dziękuję ;) Będzie mi miło jeśli zostaniesz też na dłużej. Pamiętaj jednak, to nie miejsce na reklamę Twojego bloga!