Denko kosmetyczne

Denko listopad 2017

Cześć!

Tydzień ma się już ku końcowi i niebawem będziemy śpiewać kolędy. Brak śniegu i uciekający czas nie nastrajają mnie i wcale nie czuję świątecznego klimatu. Próbuję się oszukać choinką i ozdobami, ale jakoś mi średnio idzie. Skoro coraz bliżej świąt i Nowego Roku, to należałoby podsumować listopadowe zużycia. Czy znalazło się w nich coś, co powróci do mojej łazienki?
projekt denko 2017

 

1. Lush, BB Seaweed maska do twarzy. Spośród trzech testowanych przeze mnie masek, ta jest moją ulubioną. Maska o ciekawym, ziemistym kolorze. Można w niej zauważyć kawałki wodorostów!  Nakładanie na cerę nie stanowi żadnego problemu. Po zmyciu buzia jest gładka, a koloryt jest ładniejszy. Więcej o niej w osobnym poście.
najlepsze kosmetyki lush, którą maske lush kupić
2. Bee Good, Cream Cleanser. Żel, który wylądował w koszu! Dlaczego tak się z nim koniec końców obeszłam? Ilekroć po niego sięgałam moja twarz stawała się czerwona, ale na szczęście nie szczypała. Niestety na drugi dzień pojawiało się grono nieprzyjaciół. Próbowałam wielokrotnie do niego podejść, lecz coś w składzie mnie uczula. Na pewno ponownie nie kupię.
czy zawsze warto kupować naturalne kosmetyki
3. Palmers Coconut, szampon do włosów. Wspominałam Wam już kilka razy, że skusiłam się na zakup po pewnej rozmowie. Mój rozsądek mnie opuścił, pobiegłam do sklepu i skończyło się to katastrofą. Dobrze wiedziałam, że kokos i moje włosy to najgorsze z możliwych połączeń – puch na długości, oklap przy głowie i tylko piękny zapach ratował sytuację. Ostatecznie zużył go mój M., któremu takie pozycje nie szkodzą.
kokosowe kosmetyki warte uwagi
 
4. Alverde szampon z kwiatem passiflory i ryżem. Kosmetyk, który mnie nie zachwycił. Dobrze mył, za bardzo nie plątał włosów i przyjemnie pachniał. Skład podobny do innych szamponów marki Alverde czy Alterra. Ot, takie nic nadzwyczajnego.
szampony alverde, co warto kupić z niemieckich kosmetyków
5. Guerlain Petite Robe Noir. Z powodu dobicia do dna tej pięknej buteleczki cierpię bardzo. Mój ukochany perfum, który nie należ do najtańszych. Piękne nuty idealnie wpasowujące się w mój gust. Moim zdaniem zapachów nie da się opisać dokładnie – niezbyt słodki, nienachalny, świeży. Trzeba go powąchać i koniecznie wypróbować.
najpiękniejsze kobiece perfumy, czy warto kupić guerlain
 
6. Ingrid Professional Translucent Loose Powder. Tak! Nareszcie koniec. Bielił, dusił, zapychał. Czułam się oszukana w jakiś sposób, bo żaden inny puder bambusowy tego nie robił. Wykończyłam go, bo nie mogłam znaleźć stacjonarnie nic o dobrym składzie. Nigdy więcej!
dlaczego nie kupować pudru bambusowego z ingrid
7. tołpa dermo face physio. Żel do mycia twarzy, który dobrze oczyszczał i przy tym nic złego nie robił. Porwałam się nawet na zmywanie za jego pomocą oczu – żadnego pieczenia, rewelacja! Kiedy została mi 1/3 buteleczki, postanowiłam dolać do niego 8. Biolove Cleansing Oil do skóry mieszanej. Olejek wcale się u mnie nie sprawdzał, lecz w takim kombinowanym połączeniu dawał radę. Zużyłam w ten sposób oba produkty i byłam całkiem zadowolona.
nowe kosmetyki marki tołpa, czy warto je kupić?
olejek do cery mieszanej biolove, czy warto kupic biolove
Jestem przekonana, że znalazłby się jakiś zużyty produkt o którym zapomniałam. Poszło mi całkiem nieźle, choć denko nie jest bardzo pokaźne.
Jak Wasze zużycia? Spodobało Wam się coś z mojej listy ?
 
Buziaki! 
 
 
Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl