Pielęgnacja włosów

Bandi Tricho Esthetic – peeling do skóry głowy z mocznikiem

Witajcie!
Pojawiał się już w Włosowych aktualizacjach, gościł nawet w Kwartalnych ulubieńcach. Cóż tym razem mam Wam do przekazania? O jakim produkcie chcę Wam opowiedzieć? Otóż będzie to krótki post na temat pewnego peelingu, który wpadł w moje ręce podczas targów beauty. Pojawił się i przez długi długi czas służył mi dzielnie! Mowa oczywiście o Bandi Tricho Esthetic – oczyszczającym peelignu do skóry głowy. 
peeling do skory głowy Bandi

 

Na biało i na niebiesko
Uwielbiam niebieski kolor i wszelkie jego odcienie. Nic dziwnego, że buteleczka z ciemnego, niebieskiego szkła o znacznej grubości od razu przypadła mi do gustu. Dodatkowo opakowanie wyposażone jest w szklaną pipetę, która stanowi idealne rozwiązanie w przypadku tego peelingu. Dzięki niej możliwe jest dozowanie określonych ilości produktu na przedziałki, nie zaś rozlewanie go gdzie popadnie. Co ciekawe nie była ona włożona bezpośrednio do buteleczki, lecz dołączona do zestawu. Pierwotnie przed wylaniem się płynu zabezpieczał zwykły korek (zakrętka). Wszystkie informacje na temat składu Tricho esthetic zostały umieszczone na kartoniku zewnętrznym, zaś na flakonie widnieje tylko opis sposobu użycia oraz data przydatności. Podsumowując kwestię opakowania – wydaje się być bardzo solidne i przy upadku nie zostało uszkodzone. Jego pojemność wynosi 100 ml.
Gęsta ciecz?
Tricho esthetic od Bandi to gęsta ciecz o lekko białawym zabarwieniu. Peeling nie posiada na tyle gęstej konsystencji by był problem z jego rozprowadzaniem, lecz nie rozpływa się momentalnie niczym woda. Daje nam to możliwość dokładnego rozprowadzenia go podczas masażu. Trycho esthetic ma specyficzny, lekko cytrusowy i odrobinę chemiczny zapach. Woń nie należy do męczących, choć też nie każdemu przypadnie do gustu. Czas aplikacji do najdłuższych nie należy i da się wytrzymać, a po umyciu zapach ulatnia się całkiem.
 Bandi Trycho Peeling
Co w składzie piszczy ?

Jeśli ktoś spodziewał się, że to produkt naturalny to niestety muszę go rozczarować. W składzie nie znajdziemy praktycznie nic z natury – plusem jest jedynie to, że jest stosunkowo krótki.

  • Aqua/Water – woda,
  • Propylene Glycol – glikol propylenowy; substancja nawilżająca, wspomaga przenikanie substancji aktywnych wgłąb naskórka,
  • Urea – mocznik; substancja nawilżająca, wspomaga przenikanie substancji aktywnych wgłąb naskórka, w wyższych stężeniach złuszcza naskórek,
  • Olive Oil PEG-7 Esters – Olivem 300 ;łagodny środek powierzchniowo czynny pochodzący ze składników naturalnych, łagodzi podrażnienia,
  • Lactic Acid – kwas mlekowy; substancja nawilżająca, ma działanie złuszczające,
  • Sodium Chloride – chlorek sodu; modyfikator reologii,
  • Polyacrylate Crosspolymer-6 – substancja konsystencjotwórcza,
  • Polysorbate 20 –  polioksyetylenowane 20 molami tlenku etylenu estry tłuszczowe sorbitanu; emulgator,
  • Allantoin – alantoina; działanie przeciwzapalne i łągodzące podrażnienia,
  • Mentha Piperita Leaf Extract – ekstrakt z mięty pieprzowej; łagodzi podrażnienia,
  • Triacetin – triacetyna; rozpuszczalnik,
  • Hydroxyacetophenone – stabilizator,
  • 1,2-Hexanediol – haksanodiol; konserwant,
  • Caprylyl Glycol – glikol kaprylowy; emolient tłusty,
  • Tropolone – zmiękcza, kondycjonuje,
  • Sodium Hydroxide – wodorotlenek sodu; regulator pH,
  • Parfum/Fragrance – zapach

Co rzecze producent? 

Informacje na opakowaniu dają nam do zrozumienia, że peeling ma za zadanie delikatnie złuszczać warstwę naskórka i dzięki temu pozostawiać skórę głowy oczyszczoną. Tricho esthetic stosować się powinno nie częściej niż raz w tygodniu, pozostawiając go po aplikacji i wmasowaniu na 10 minut maksymalnie. Po tym czasie należy dokładnie umyć głowę szamponem, najlepiej delikatnym.

Bandi Trycho esthetic
Czysto i przyjemnie

Macie czasem wrażenie, że na Waszej głowie znajduje się biały osad? To właśnie się dzieje, gdy nie oczyszczamy skóry głowy w odpowiedni sposób. Wystarczy się podrapać, aby zauważyć że coś jest nie tak. Zdarza się to u bardzo wielu osób, po prostu skóra głowy potrzebuje nieco innej pielęgnacji. Podczas badań trychologicznych okazało się, że i u mnie choć nie było źle przydałoby się delikatne zmiany w dbaniu o skórę głowy. W końcu to ona stanowi podłoże dla zdrowych i mocnych włosów. Polecono mi Tricho Peeling od Bandi. Po przeczytaniu instrukcji nie czułam się zachęcona, dodatkowo mocznik w składzie nieco mnie przerażał. Spodziewałam się, że produkt może być dla mnie za mocny i może się zdarzyć, że mnie uczuli. Okazało się, że moje obawy były nieuzasadnione. Produkt dokładnie oczyszczał skórę głowy i było czuć to pod palcami – śliska, bez białego osadu. Chociaż oczyszczenie było widoczne, to nie odczuwałam z tego powodu żadnego dyskomfortu ani podczas stosowania ani po umyciu głowy. Mimo wszystko starałam się zachować ostrożność i nie stosować go częściej niż raz na dwa tygodnie. To była dobra decyzja, bo efekty były i utrzymywały się mimo rzadszego sięgania po specyfik. Ponadto dzięki peelingowi włosy były ładnie odbite u nasady i dłużej zachowywały świeżość. Zapach podczas stosowania nie przeszkadzał mi wcale, sam peeling dobrze dozowało się za pomocą pipety oraz rozsmarowywało. Jedyny problem stanowiło spłukiwanie – bardzo uważałam, gdyż bałam się że woda z produktem spłynie mi do oka i podrażni je. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Choć skład nie jest wymarzony, to cieszę się z efektów i braku jakichkolwiek skutków ubocznych. 

Bandi Tricho Esthetic peeling oczyszczający do skóry głowy kupicie w cenie 38 złotych za 100 ml. Peeling jest bardzo wydajny, a sama cena wydaje się być niewielka.  Należy przy tym pamiętać o przydatności produktu jedynie przez 6 miesięcy od otwarcia. 

Mieliście jakieś peelingi do skóry głowy? Znacie markę Bandi? Ciekawi Was ten produkt?

Pozdrawiam!

 

Tagi:
Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl