Kosmetyki naturalne, Pielęgnacja, Pielęgnacja ciała

Biolove Body Mousse – owocowe szaleństwo mango i borówka

Witajcie!

Balsamowanie się nigdy nie sprawiało mi przyjemności. Wielokrotnie oszukiwałam samą siebie stawiając kosmetyki do pielęgnacji ciała obok łóżka, wybierając oryginalne zapachy czy formuły. Jeśli po aplikacji coś się rolowało bądź kleiło nie było szans, że zagości u mnie na dłużej na dłużej. Co gorsza wiele produktów lądowało w koszu, gdyż przeleżały w czeluściach mojej szafy zbyt długo. W tym roku postanowiłam się zmobilizować! Niestety mam suchą, a przez to szorstką skórę, która dodatkowo swędzi jeśli nie jest odpowiednio nawilżona. W zeszłym roku odkryłam cudeńka – Biolove Body Mousse. Wystarczyło napisać mango,borówka, ciastka, brownie z czekoladą i tym podobne nazwy na opakowaniu, by moje serce zabiło szybciej. Gdy tylko nadarzyła się okazja zamówiłam dwa musy – borkówkę i mango, o których Wam w tym poście opowiem.

Biolove Body Mousse

 

Plastic fantastic

Uwielbiam kiedy naturalne kosmetyki zamyka się w szklanych opakowaniach. Mimo to bezpieczniejszą wersją są plastikowe słoiczki odporne są na upadki. Biolove Body Mousse zamknięty został słoiczku z mocnego plastiku z metalową zakrętką. Opakowanie jest przezroczyste i oklejone etykietami przypominającymi kolorem tekturę. Całość ratują grafiki z motywem przewodnim – owocami, ciastkami, roślinami itp. Słoiczek ma niewielkie wymiary, lecz bez problemu możemy trzymać go w dłoni. Informacje na temat składu, sposobu stosowania oraz datę przydatności znajdziemy na jego spodzie. Wewnątrz mieści się 150 ml pachnącego musu.

Biolove Body Mousse

Owocowy raj

Biolove Body Mousse różnią się między sobą kolorami i zapachem.Borówka jak można było się spodziewać posiada barwę fioletową, zaś mango lekko żółtą. Konsystencja tych produktów rzeczywiście przypomina lekki mus, który pod wpływem ciepła podczas masażu zamienia się w tłusty film na skórze. Na pewno znajdą się przeciwnicy olejowej formuły – kosmetyk dość wolno się wchłania, poza tym istnieje ryzyko że pojawią się tłuste plamy na ubraniach. Owocowe wonie produktów są bardzo przyjemne, kojące lecz daleko im do naturalnych odpowiedników. Wiele osób mimo wszystko je pokocha, bo te nuty zapachowe uwodzą.

 

Składniki prosto z natury

Biolove Body Mousse należą do niezbyt drogich produktów o naturalnym, prostym składzie. Podstawę stanowi masło shea, które swą konsystencję pod wpływem ciepła zamienia ze stałej w oleistą. Masło shea wytwarza się z nasion drzewa o nazwie Masłosz Parka i posiada właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne, utrzymuje wilgoć, nawilża, koi i natłuszcza. Ponadto masło to zawiera witamin A, E, kawasy tłuszczowe nasycone i nienasycone. W dalszej części składu znajdziemy oleje i ekstrakty roślinne.

  • mus borówkowy: Butyrospermum Parkii Butter, Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów), Caprylic/Capric Triglyceride, Cera Alba (wosk pszczeli), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil (olej słonecznikowy), Glycerin, Cetyl Alcohol, Rosa Canina Fruit Oil (olej z owoców dzikiej róży), Tocopheryl Acetate, Parfum, Vaccinium Myrtillus Fruit Extract (ekstrakt z soku borówki czarnej), Ci14720, Ci42090
  • mus mango: Butyrospermum Parkii Butter, Macadamia Ternifolia Seed Oil (olej makadamia), Caprylic/Capric Triglyceride, Cera Alba, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil (olej słonecznikowy),
    Glycerin, Cetyl Alcohol, Simmondsia Chinensis Seed Oil (olej jojoba), Tocopheryl Acetate, Parfum, Mangifera Indica Extract (wyciąg z owoców mango), Ci 75815

Jak stosować i dla kogo borówka i mango Biolove Body Mousse?

Mus borówkowy ma za zadanie uelastycznić skórę i zredukować rozstępy, zaś mus mango przywrócić jędrność i redukować celulit.

Oba produkty należy rozetrzeć w dłoniach i wmasować w ciało. 

Borówka czy mango? 

Muszę przyznać, że oba musy Biolove przypadły mi do gustu. Balsamowałam się nimi codziennie lub co kilka dni by sprawdzić jak podziałają na moją skórę. Zauważyłam, że stała się ona gładka i przyjemna w dotyku, lecz efekt ten nie utrzymuje się zbyt długo. W moim odczuciu nawilżenie jest niestety kiepskie – chyba, że moja skóra jest bardzo wymagająca. Nogi po wieczornej kąpieli na nowo wymagają smarowania, a używam delikatnych żeli pod prysznic ze względu na skłonność do podrażnień. Ta sama uwaga tyczy się pleców. Musy Biolove przepięknie pachną, choć jak wspominałam wcześniej zapach ten nie jest zbyt naturalny. Aromat jagody bardziej mi się podoba, jest lekko kwaśny i ułatwia mi wieczorne zasypianie.  Zamiana musu w olej mi nie przeszkadza. Skóra nie lepi się do piżamy i nie zauważyłam by zostawały na niej tłuste plamy. Myślę, że chcąc zastosować taki rytuał rano możemy się rozczarować i niestety spotkać się z plamami na ubraniach. Poza tym olej stosunkowo wolno się wchłania i należałoby odczekać, a rankiem zwykle nie ma na to czasu. Podczas stosowania nie zauważyłam żadnych reakcji alergicznych. W moim odczuciu to dobre i tanie produkty które warto wypróbować. Przy ekstremalnie suchej skórze raczej się nie sprawdzą.

Biolove Body Mousse

Biolove kupicie w Kontigo. Cena musu to 25 złotych bez grosika za 150 ml. Trzeba dodać, że musy są bardzo wydajne wystarczą  nawet na  dwa  miesiące codziennego stosowania.

Znacie produkty Biolove? Spodobał Wam się któryś z proponowanych przeze mnie musów?

Dobrego tygodnia!

 

zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl