Lifestyle

Wiosenna wishlista 2018

Witajcie!

Zbliżają się święta, a u mnie w przedświątecznym okresie raczej średnio z zapałem i mobilizacją. Postawiłam zatem na trochę lżejsze posty w tym tygodniu. Poza tym mamy już wiosnę, a wiosną pojawiają się różne chciejstwa – wszystko przez to, że czujemy potrzebę zmian siebie i swojego otoczenia. Moja wiosenna wishlista wydłużyła się bardzo odkąd dowiedziałam się od koleżanki z pracy o istnieniu kilku sklepów internetowych z naprawdę pięknymi ubraniami. Zostało też kilka marzeń z przeszłości, które leżał zakurzone gdzieś w kącie mojej głowy. Dzielę się z Wami moimi małymi marzeniami. Marzyć można zawsze, zaś takie litanie czasami pomaga zrealizować marzenia – wiosenna wishlista 2018.

wiosenna lista marzeń

Błękitne szpilki

Błękit to jeden z moich ulubionych kolorów (co z resztą widać na załączonym obrazku :D). Jako, że jestem wysoka i szkoda mi biednego kręgosłupa, to szpilek prawie wcale nie noszę. Źle się czuję gdy większości towarzystwa mogłabym napluć na głowę. Co więc sprawiło, że zapragnęłam nosić ten rodzaj buta? Pewnego razu zauważyłam, że noga w nich wygląda nieco zgrabniej, szczególnie gdy noszenie balerin przypomina noszenie płetw. Błękit to mój ulubiony kolor i już dwa sezony temu zerkałam w stronę szpilek w tym kolorze, lecz wstrzymywałam się przed zakupem. W tym roku kuszą mnie nimi z każdej strony i myślę, że w końcu ulegnę.

Białe trampki

Uwaga, adidasy tylko dla przyciągnięcia uwagi! Prawdę mówiąc to bardzo mi się spodobał ten fason, lecz nigdzie nie ma mojego numeru. Trochę jestem rozczarowana i czasami mam ochotę zwyzywać niektóre marki za dyskryminację wysokich kobiet, u których ze wzrostem w parze idzie długość stopy. Na dzień dzisiejszy nie wiem czy chcę tego typu trampki czy może zwyczajne tenisówki. Bardzo bym chciała je móc włożyć do wszystkiego, nawet do sukienki. Pozycja z obrazka wydaje się być idealna.

Zegarek Paul Hewitt

Zegarki? Jestem maniakiem albo kolekcjonerem i moja lista wciąż się wydłuża. Obecnie choruję na bardzo wiosenną wersję zegarka Paul Hewitt. Błękit, złoto, prosta tarcza i kotwica całkiem mnie urzekły. Mam skromną nadzieję, że kiedyś do mnie trafi i w rzeczywistości okaże się równie piękny.

Spodnie z haftem lub perełkami

Zwykle nie podążam za modą, ponieważ w większości przypadków ubrania stworzone na wybiegi wrzuciłabym do kosza na śmieci. Może tego nie rozumiem, a może po protu nie chcę zrozumieć. Wolę odzież w której mi wygodnie, prostą, bez żadnych dziur, poszarpanych nogawek, cekinów, frędzli i ćwieków. Wyjątkiem są spodnie z haftem oraz ostatni krzyk mody jeansy z perełkami! Takie delikatne wstawki nie przeszkadzają mi zupełnie, nie są tandetne i można powiedzieć dodają dziewczęcego uroku. Z moim szczęściem nie znajdę ich prędko, gdyż wszystko musi być podarte i bardzo krótkie 🙁 Poza tym marzą mi się oryginalne marynarki, wiosenny płaszcz i nowe sukienki. Najpiękniejsze znalazłam tu i tu.

Książki

Lista książek, które chciałabym przeczytać ma wiele pozycji. Są to przede wszystkim polskie tytuły, choć kilka zagranicznych też by się znalazło, np. Moyes czy Sparks. Największą ciekawość wzbudziło czytadło, które zauważyłam wysyłając listy na poczcie. „Przytulajka” to opowieści napisana przez wielu znanych mi polskich autorów. Koło ich pozycji nie przechodzę nigdy obojętnie i obok ej też nie przejdę.

wiosenna wishlista 2018

Nabla dreamy

Kosmetycznych marzeń mam niewiele, lecz są one bardzo konkretne. Skończyłam wszak z wydawaniem na co popadnie i zaczęłam odkładać na lepsze kąski. Marka Nabla zaskoczyła mnie swoimi cieniami i szminkami, które są po prostu rewelacyjne! Nic więc dziwnego, że upatrzyłam sobie wychwalaną przez wszystkich paletę cieni Nabla Dreamy, w której znajdziemy wszystkie moje ulubione odcienie od rudości, po złoto i delikatniejsze pozycje. Biję się ze sobą od dawna by jej nie zamówić – opakowanie przypominające niebo pełne gwiazd czaruje i przyciąga. Z tej serii oczarowały mnie też matowe pomadki i chciałabym mieć choć jeden egzemplarz. Uważam, że są o wiele lepsze niż popularne i drogie odpowiedniki innych marek.

Masło do demakijażu i maseczki The Body Shop

Kosmetyki TBS są warte uwagi, choć na pewno nie ceny jaka jest im przypisana. Sama kupuję u nich żele w promocji 3 za 2 lub 5 za 3, ze względu na to że jako jedne z nielicznych nie przesuszają mojej skóry. Produkty do twarzy raczej omijałam, lecz pewne osoby narobiły mi ochoty na masło rumiankowe do demakijażu oraz kilka masek do twarzy – szczególnie ciekawi mnie Matcha Tea, której próbkę mam w domu. Myślę, że tej wiosny będę chciała przetestować obie pozycje.

Innisfree

Od pewnego czasu stopniowo zakochuje się w koreańskich kosmetykach Początkowo to był tonik, olejek i serum z witaminą C od dear klairs, a potem pojawiły się kolejne. Do wypróbowania produktów koreańskich zainspirowała mnie głównie kher blog, choć oczywiście wcześniej czytałam o nich u Interendo. Innisfree to jedna z ciekawszych pozycji i stwierdziłam, że na pierwszy ogień trafi olejek do demakijażu. Brakuje mi obecnie takiego produktu najbardziej, więc to dobra okazja by poznać się z marką.

Cicapair dr. Jart

Kolejny koreański kosmetyk – dostępny od niedawna w Sephorze. To właśnie tam miałam okazję zobaczyć jak świetni ten kremik maskuje wszelkie zaczerwieniania i niedoskonałości. Dodatkowo jego zapach jest bardzo przyjemny i wpływa korzystnie na stan cery. Można go spokojnie używać pod podkład. Niestety Cicapair dr. Jart dostępny jest w drogerii tylko w wersji miniaturowej i szkoda przepłacać, gdy za granicą dostanie się pełnowymiarowe opakowanie niewiele drożej.

Dodatki na bloga

Nie uwierzycie, ale na Aliexpress znalazłam przepiękne dodatki do zdjęć, które dodatkowo są bardzo praktyczne. Większe ozdobne talerze kubki oraz mniejsza ceramika. Wyobraźcie sobie, że jeden talerzyk ok 10 cm średnicy kosztować potrafi 50 złotych! Mam nadzieję, że niebawem pojawi się jakaś promocja gdyż naczynia są naprawdę oryginalne.

Myślę, że to już cała moja wiosenna wishlista, chociaż zawsze może się coś pojawić. Nie będę zachłanna i tak jest tego stanowczo za wiele!.

Jak tam Wasze wiosenne marzenia Stawiacie na wymianę szafy czy na pielęgnacje? Może na jedno i drugie? A może macie plan zaoszczędzić bądź zainwestować w siebie? Dajcie znać!

Linki do zdjęć z kolaży

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 

zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl