Paznokcie

Urodzinowe paznokcie – Pixel Effect

Cześć !

Przyjemne chwile mijają zdecydowanie za szybko. Ledwo się obejrzałam już było po świętach, wolnym i moich urodzinach. Dodatkowo czas wcale nie ma zamiaru zwolnić, a ja w tym wszystkim się gubię i z niczym się nie wyrabiam. Skoro mowa o urodzinach to specjalnie na tą okazję przygotowałam tematyczne pazurki! Miała być pastelowa tęcza pasująca do tortu jednorożca. Niestety pech chciał, że wyjątkowo mi nic nie wychodziło i bardzo szybko zmieniłam koncepcję. Tak oto powstały pazurki zdobione Indigo Pixel Effect.

Victoria Vynn i Chiodo Pro Soft

Podstawę do moich paznokci z Pixel Effect stanowiły dość intensywne barwy. Chiodo Pro Soft 206 Cloudy Sky to przepiękny niebieski lakier, który nie każdemu przypadnie do gustu. Sama bardzo lubię ubierać się w identyczne odcienie, ale na moich paznokciach goszczą rzadko – chyba, że są stonowane. Tutaj jednak o przygaszonym kolorze mówić się nie da. Błękit aż kuje w oczy! Konsystencja tego lakieru jest dość rzadka i jedna warstwa to stanowczo za mało by kolor na paznokciu był głęboki i jednolity. Produkt posiada dość długi pędzelek, którym dość dobrze się maluje ze względu na to że jest wąski.

Pixel EffectPixel Effect

Drugim wybranym przeze mnie kolorem był malinowy odcień Victoria Vynn Pure 013 Terra Rosa. Początkowo myślałam, że będzie on wyważonym odcieniem, niestety bardzo się pomyliłam. Lakier wygląda zupełnie inaczej niż na moim wzorniku. Pixel Effect spowodował, że róż przybrał na mocy i przyciąga uwagę wielu. Stał się wręcz neonowy! Na szczęście nie przeszkadza mi to wcale. Produkt jest dość gęsty, doskonale kryje, nie rozlewa się i ma bardzo precyzyjny, krótki pędzelek. Seria VV Pure to jedne z moich ulubionych lakierów hybrydowych.

Baza i topy

Ponownie wybrałam bazę Vasco Nails Base Elastic, którą można budować pazurki. Niebawem będę musiała zamówić nową, ponieważ to opakowanie dobija dna. Pazurki pozbawione efektu zabezpieczyłam resztką topu No wipe od Vasco Nails. Ten kosmetyk to mój must have – cudnie nabłyszcza! Paznokcie posypane Pixel Effect pomalowałam Victoria Vynn Gel Polish Hybrid Top. Odlałam odrobinę topu na szkiełko, po czym naniosłam go za pomocą osobnego pędzelka. Należy o tym pamiętać, ponieważ wszędobylski pyłek może dostać się do wnętrza buteleczki, a wtedy top raczej do niczego się nie nada.

Pixel Effect od Indigo 

Pyłek Pixel Effect to bardzo drobne kropeczki czy też sześciokąty przypominające sztuczny śnieg. Przemieszcza się z prędkością światła i uwielbia się czepiać czego się da, pod tym względem jest nawet gorszy od znanej wszystkim syrenki. Po dziś dzień mam go nie tylko na paznokciach, ale też na butach, komputerze ubraniach i meblach. Cóż można mu to wybaczyć przez to, że na paznokciach wygląda bardzo ciekawie. Na malinowym kolorze od Victoria Vynn mieni się na zielono żółto, zaś na niebieskim od Chiodo na zielono, różowo i fioletowo! Najlepiej nakładać go za pomocą specjalnego pędzelka, na świeżo utwardzony i nieprzetarty cleanerem paznokieć. Choć istnieje efekt zwany Unicorn, to ja wybrałam własnie Pixel by mieć zdobienie w stylu jednorożca. Chyba nawet trochę mi się udało.

Jak Wam się podoba Pixel Effect? Próbowaliście już? A może to nie Wasze klimaty ? 

zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl