Kosmetyki naturalne, Pielęgnacja, Pielęgnacja włosów

Oblepikha Siberica Scalp Scrub || Peeling rokitnikowy do skóry głowy

Witajcie !

Odkąd moja pielęgnacja czupryny stała się bardziej świadoma, zaczęłam sięgać po peelingi do skóry głowy. Początkowo były to samoróbki z kawy bądź cukru i odrobiny szamponu. Po jakimś czasie mój zapał zgasł, co skutkowało kupnem gotowych produktów. Parę miesięcy temu pisałam Wam o peelingu z Bandi, który testowałam przez ponad pół roku przed publikacją recenzji. Byłam z niego naprawdę zadowolona, ponieważ skóra głowy po użyciu pozostawała czysta, zaś włosy odbite od nasady. Kiedy uznałam, że czas na zmianę sięgnęłam po Oblepikha Siberica peeling rokitnikowy do skóry głowy. Dziś już wiem, że więcej do niego nie wrócę. Jeśli ciekawią Was, jakie są powody mojej decyzji, to zapraszam do dalszej lektury.

Pełnia koloru 

Najbardziej lubię klasyczne opakowania, proste i bez zbyt wielu elementów. Na opakowaniu peelingu rokitnikowego zdecydowanie za dużo się dzieje – drobne grafiki i wiele barw (niebieski, pomarańcz, żółty, złoty i inne kolory). Chociaż kolorowa tubka w pewien sposób cieszy oko, to momentami dostaję oczopląsu i drażni mnie żółte tło pod napisami. Tubkę wykonano z giętkiego plastiku i zakończono całkiem sporym otworem zamykanym za pomocą zakrętki. Rozwiązanie pozwala na bezproblemowe wydostanie peelingu ze środka i umożliwia postawienie go na półce. Inna kwestia, że dość spory otwór przyczynia się do rozlewania peelingu po otwarciu – podczas aplikacji zawsze wyleje się więcej niż powinno. Większość informacji znajdujących się na opakowaniu jest podana w języku angielskim, lecz pojawiają się też zapisy po polsku. Dodatkowo polski dystrybutor dołączył etykietę w postaci papierowej naklejki, która niestety niszczy się pod wpływem wody.

Ruda maź, dziwny zapach

Peeling rokitnikowy jest stosunkowo rzadką, rudo-brązową mazią, zawierającą całe mnóstwo drobinek. Taka niezbyt gęsta konsystencja jest doskonała dla tego typu produktu, gdyż pozwala go w miarę równomiernie aplikować na przedziałki. Aromat peelingu należy do specyficznych i z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu. Kojarzy się trochę z cytrusami, ale ma w sobie coś ostrego. Jeśli kiedykolwiek mieliście produkt z tej serii, to wszystkie pachną tak samo.

peeling rokitnikowy Oblepikha siberica

Naturalne drobinki i inne wartościowe składniki

Drobinki widoczne i wyczuwalne w peelingu rokitnikowym mogą wydawać się tworem syntetycznym. Nic z tych rzeczy! Są to zmielone zmielone łupiny orzeszków cedrowych i pestki malin. Ponadto w peelingu obecne są również oleje, kwasy czy ekstrakty opisane dokładnie poniżej. Oczywiście znalazło się również kilka substancji, np. myjących – można je było pominąć, zważając na fakt, że zalecane jest umycie włosów szamponem.

  • Aqua – woda,
  • Sodium Coco-Sulfate – środek powierzchniowo czynny; anionowa substancja myjąca, będąca mieszaniną różnych substancji, w których znaczny procent może stanowić SLS,
  • Pinus Siberica Shell Powder – zmielone łupiny orzeszków cedrowych; pełnią rolę drobinek peelingujących,
  • Lauryl Glucoside – poliglukozyd laurylowy; substancja spieniająca, łagodna dla skóry, łagodzi podrażnienia wywołane przez substancje anionowe,
  • Acrylates Copolymer – kopolimer akrylowy; polimer anionowy, jego właściwości są zależne od pH środowiska,  stabilizator, wpływa na konsystencje lub może działać jako substancja wiążąca,
  • Cocamidopropyl Betaine – kokamidopropylobetaina; substancja myjąca i pianotwórcza, pochodna oleju kokosowego, wielokrotnie wskazywana jako alergen,
  • Sodium Chloride – chlorek sodu; substancja ścierająca, wpływa na konsystencję,
  • Rubus Idaeus Seed Powder – zmielone pestki malin; pełnią rolę drobinek peelingujących,
  • Hippophae Rhaimnodesamidopropyl Betaine – detergent pozyskiwany z rokitnika,
  • Hippophae Rhamonides Fruit Oil – olej rokitnikowy; wpływa korzystnie na naczynia krwionośne, regenerację naskórka,
  • Menthol – mentol; odświeża, łagodzi i koi,
  • Argania Spinosa Seed Oil – olej arganowy; działanie regenerujące,
  • Pineamidopropyl Betaine – substancja myjąca pozyskiwana z sosny,
  • Glyceryl Undecylenate – monogliceryd kwasy undecylenowego; substancja myjąca i emulgator, łączy fazę wodną z olejową,
  • Glycolic Acid – kwas glikolowy; substancja złuszczająca,
  • Mentha Piperita Leaf Water – hydrolat z mięty pieprzowej; odświeża, działa antyseptycznie,
  • Calendula Officinalis Flower Extract – wyciąg z nagietka; działanie antyseptyczne i łagodzące,
  • Bisabolol – alkohol; występuje w olejku eterycznym z rumianku, ma działanie antyseptyczne,
  • Achillea Asiatica Extract – ekstrat z krwawnika; działa antyseptycznie, przyspiesza odnowę naskórka,
  • Arctium Lappa Root Extract – korzeń łopianu większego; odżywia, tonizuje,
  • Oxalis Tetraphylla Extract – ekstrakt z szczawika czterolistnego; ma działanie regenerujące,
  • Citric Acid – kwas cytrynowy; działanie złuszczające,
  • Urica Dioica Leaf Extract – ekstrakt z liści pokrzywy; wzmacnia włosy,
  • Geranium Sibiricum Extract – ekstrakt z bodziszka; wspomaga wzrost włosów,
  • Juniperus Sibirica Extract – wyciąg z owoców jałowca; poprawia krążenie i nadaje blask włosom,
  • Sodium Ascorbyl Phosphate – sól sodowa fosforanu askorbylu; przeciwutleniacz,
  • Tocopherol – witamina E; wzmacnia barierę naskórka, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych,
  • Rethinyl Palmitate – palmitynian retinylu; ujędrnia, regeneruje,
  • Sodium Hydroxide – wodorotlenek sodu; wpływa na pH,
  • Sodium PCA – sól sodowa kwasu piroglutaminowego; nawilża i wygładza,
  • Sodium Lactate – mleczan sodu; substancja nawilżająca,
  • Arginine – arginina; nawilża, goi, łagodzi podrażnienia,
  • Aspartic Acid PCA – kwas asparaginowy; substancja antystatyczna,
  • Glycine – glicyna; wspomaga odbudowę budulca włosów,
  • Alanine – alanina; niweluje niepożądane zapachy, wypełnia uszkodzenia;
  • Serine – seryna; zapobiega elektryzowaniu się włosów, wypełnia uszkodzenia,
  • Valine – walina; maskuje zapachy, regeneruje,
  • Proline – prolina; wpływa na odnowę komórek, wzmacnia cebulki włosów,
  • Threonine – treonina; zapobiega eletryzowaniu,
  • Isoleucine – leucyna; zapobiega elektryzowaniu,
  • Histidine – histadyna; zapobiega elektryzowaniu,
  • Phenylalanine – fenyloalanina; wygładza i zmiękcza włosy;
  • Parfum – zapach,
  • Benzyl Alcohol – alkohol benzylowy konserwant,
  • Ethylhexylglycerin – etyloheksylogliceryna; konserwant,
  • CI 16255 – barwnik,
  • Caramel – substancja maskująca zapachy,
  • CI 15985 – barwnik.

Kilka słów od producenta

Producent mówi o peelingu, że jest to produkt który nie tylko oczyszcza, ale też poprawia ukrwienie i wzmacnia cebulki włosów. Peeling rokitnikowy ma przedłużać świeżość włosów, zapobiegać powstawaniu łupieżu i regenerować włosy.

Sposób użycia

Peeling nanieść na wilgotną skórę głowy, wmasować i pozostawić na 3 minuty. Po odczekaniu określonego czasu spłukać głowę wodą i umyć włosy szamponem. Zaleca się stosować raz w tygodniu.

Dlaczego nie? 

Od samego początku wiedziałam, że nie polubię się z tym produktem. Aplikacja była stosunkowo prosta, choć często zdarzało mi się wylać za dużo kosmetyku w jednym miejscu, w innym zaś za mało. Niestety można było go nanieść na skórę głowy tylko punktowo, a następnie rozprowadzić. W tym momencie rozpoczynał się armagedon. Drobinki peelignujące wcale nie chciały się tak łatwo przemieszczać. Dodatkowo ich transport uniemożliwiała obfita piana, która wpływała również na znikomy masaż. Peeling pozostawiał uczucie świeżości, dzięki swemu zapachowi i lekkiemu chłodzeniu. Prawdziwy problem zaczynał się podczas spłukiwania – robiłam to naprawdę długo, czasami nawet przez 15 lub więcej minut. Niestety ani szampon ani odżywka nie pomagały, a włosy po długim płukaniu stawały się sztywne i matowe. Niektóre drobinki wykruszały się podczas suszenia, mnóstwo ich miałam w uszach i na całym ciele. Szczerze powiedziawszy mielona kawa zmywa się sto razy lepiej. W okresie w którym go stosowałam zauważyłam podrażnienie skóry głowy, swędzenie – nie jestem w stanie bezpośrednio stwierdzić czy to wina substancji myjących zawartych w peelingu, czy może szamponu. Przypominam, że zapach dla wielu osób może być nie do przejścia. Na plus zasługuje dość dobry skład i zastosowanie granulek naturalnych. Niestety nie wrócę do niego, ze względu na wszystkie wymienione przeze mnie wady.

Produkt kupicie w carrefour, Rossmann i innych sklepach stacjonarnych oraz aptekach internetowych w cenie ok. 27 złotych za 200 ml.

Miałyście już go? Co o nim sądzicie? Pamiętacie o peelingu skóry głowy ?

zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl