Lifestyle

#OCH ! Opowiem Ci Historię || Czyli blogerska akcja z wywiadem w tle

Cześć!

Wiosna trwa w najlepsze, choć bardziej przypomina lato. Teoretycznie powinno chcieć się nam bardziej, ale czasem przy pięknej pogodzie i życiu w biegu bywa różnie. Dlatego wraz z kilkoma fantastycznymi dziewczynami zorganizowałyśmy blogerską akcję aby się zmotywować do działania, przy okazji trochę o sobie opowiedzieć. #OCH! Opowiem Ci Historię to akcja jednego posta, dzięki której poznacie moje koleżanki z blogosfery. Każda z nas przygotowała 10 pytań dla losowo wyznaczonej osoby i wbrew pozorom nie należały one do łatwych. Starałyśmy się być bardzo kreatywne! Przyszła pora by nasze wywiady ujrzały światło dzienne – mam nadzieję, że będzie to dla Was lekka i przyjemna lektura.

Dorota to mieszkanka malowniczych rejonów na południu Polski, która w 2014 poczyniła pierwszy wpis na blogu Nie do końca kosmetycznie! Na jej blogu znajdziecie szczere recenzje i mnóstwo porad, postów lifestylowych, a nawet poczytacie na temat mody! Na prawdę warto tam zajrzeć 🙂 Prywatnie Dorota jest bardzo wesołą osobą, która wprost tyska energią i zaraża nią innych! Możecie mi ni wierzyć, ale nawet po nieprzespanej nocy potrafi mówić jak nakręcona i wywołać u człowieka uśmiech. To właśnie dla niej przygotowałam zestaw pytań, z którymi musiała się zmierzyć. Dziewczyna dała radę, sami zobaczcie.

Wszyscy znają Cię jako autorkę NDKK, czyli Nie do końca kosmetycznie, a czym zajmujesz się na co dzień?

Jeszcze do niedawna pracowałam fizycznie w dwóch firmach sieciowych, w jednej na ponad etat jako doradca klienta/modowy w drugiej jako visual merchandiser. Szczerz, był to wtedy dla mnie bardzo trudny okres i ciesze się, że się już zakończył. Aktualnie nie cierpię na chroniczny brak czasu, bo wykonuje prace zleceniowe.

Co mówią o Tobie Twoi przyjaciele i znajomi? Co Ty sama o sobie sądzisz – jaka jesteś, co Cię fascynuje, drażni ect?

Wesoła, przebojowa, zdumiewająca, sympatyczna – tak określiło mnie kilku znajomych (tak poprosiłam 4 osoby, aby określiły mnie jednym słowem, jaka jestem). Sama jednak o sobie myślę, że jestem zwyczajnie odważna, szczera i silna. Zabrzmi może to trochę dziwnie, ale fascynuje mnie ból jego wymiar, jaki może mieć na człowieka, bo tak naprawdę on uczy, on potrafi nas zmienić, dać energię i sprawić, że staniemy się silniejszymi osobami. Drażni mnie kłamstwo, udawanie to najbardziej denerwuje mnie w ludziach. Rozumiem grać w filmie, ale w rzeczywistości? Nawet nie wyobrażacie sobie, jak mnie to frustruje.

Opowiedz trochę o swoich przygodach z dzieciństwa i okresu nastoletniego – kim chciałaś być, jakie miałaś marzenia czy byłą z Ciebie łobuziara, czy może grzeczna dziewczynka?

Bardzo nie lubię wracać do tych czasów, jeśli wspominam to tylko o wybranych momentach ze swojego dzieciństwa, ale postaram się odpowiedzieć na to pytanie. Największa przygoda z dzieciństwa kojarzy mi się z wywołaniem chaosu przeze mnie w szpitalu, otóż już jako niepełno 3-letnia dziewczynka potrafiłam „odpłacić pięknym za nadobne” zatem za nie najlepsze traktowanie w tym przypinanie pasami do łóżka na czas podłączania wlewów kroplówkowych zrobiłam coś wychodzącego poza reguły złośliwości, bo nie krzyczałam, nie płakałam na cały głos przez długi czas na oddziale pediatrycznym, tylko skutecznie zamknęłam odpływ w umywalce i odkręciłam kurek w kranie, zatrzasnęłam drzwi w łazience i czekałam na dalszy przebieg zdarzeń. Nie pamiętam czy miałam wtedy uśmiechem na twarzy, ale dumna to wtedy na pewno byłam, bo przecież postanowiłam ukarać osoby, które notorycznie mnie krzywdziły. Jakie miałam marzenia? Wielkie i błahe jak każde dziecko, ale jedno było szczególne i nadal nie zostało zrealizowane, więc nie zdradzę go teraz. 🙂

Miejsce na ziemi, do którego chcesz koniecznie pojechać, co koniecznie chcesz zrobić w swoim życiu – jakie są Twoje marzenia?

Do miejsca położonego w niewielkim państwie leżącym w Azji Wschodniej oraz pewnego miejsca znajdującego się w Gdańsku. W swoim życiu na tę chwilę koniecznie chce skoczyć na bungee.

Blogowanie – kiedy to się zaczęło i co spowodowało, że zaczęłaś pisać?

Blog, który teraz macie szansę odwiedzać, tak naprawdę nie powstałby, gdybym pewnego dnia nie wysłała zgłoszenia konkursowego, dzięki jakiemu wygrałam udział w „wiosennych metamorfozach”, po czym nie wyraziła zgody na stworzenie dla mnie modowej stylizacji przez p. Tomasza Jacykowa, nie wyszła w za dużych szpilkach o 1 rozmiar na scenę, nie była szczera, bo tak moi drodzy nie powiedziałam, jak wszyscy (inne uczestniczki), że mi się podoba to, jak wyglądam po zmianie ubioru, makijażu i fryzury i nie znalazła się w finale metamorfoz i nie została w nich wyróżniona. Dzięki temu wszystkiemu, a w szczególności jednemu e-mailowi dotarłam do samego końca tego eventu i otrzymałam tym samym trzy nagrody, jedna z nich była szczególna, był to bon na zabiegi w profesjonalnym gabinecie kosmetologicznym Mariposa Med-Spa i wykorzystanie jego, a dokładniej zapisanie się na peeling kawitacyjny i wykonanie przed nim badania cery, w jakim wyszło, że mam cerę odwodnioną tak naprawdę to wszystko przyczyniło się do tego, że zaczęłam się interesować pielęgnacją bardziej, zaczęłam szukać informacji o kosmetykach, czytać o nich, testować, by w końcu o nich pisać w wirtualnym świecie najpierw na platformie onet potem na blogger. 🙂

 

Sama poruszasz tematy głównie kosmetyczne, ale czy zaglądasz na blogi tylko o takiej tematyce- co lubisz czytać? Może polecisz jakieś konkretne miejsca w sieci, które zapadły Ci w serce?

Zaglądam na różne blogi, często kulinarne, na jakich ktoś wrzuca produkty po otwarciu ich skład i inne informacje (może to dziwne, ale lubię takie posty). Rzadziej zaglądam na blogi innych, bo częściej zaglądam na youtube mimo, że oglądanie trwa dłużej niż czytanie, to tę formę ostatnio częściej wybieram. Zapadło mi kilka blogów w pamięci, bo dzięki kilku z nich rozkochałam się w kosmetykach theBalm i Corine de Farme, pisałam już o tym na blogu, ale z przyjemnością to powtórzę, bardzo polubiłam blog: Śmieti i jej babska natura oraz Zakupowe Bestie.

Czy zdarzają Ci się blogowe kryzysy, dołki? Jeśli tak to podziel się swoimi sposobami na powrót do blogowania, co Cię motywuje. Jeśli nie, zdradź, jaki jest klucz do tego by ich nie było?

W ostatnim czasie miałam kilka takich momentów, pierwszy pojawił się, gdy zabrakło mi czasu. Jeśli mnie znacie, to pewnie zauważyliście, że dużą uwagę przykładam do zdjęć, stało się tak, że po przeprowadzce, zmianie pracy nie miałam możliwości, aby robić zdjęć w dni słoneczne w naturalnym świetle, które uważam za najpiękniejsze. Gdy byłam zmuszona robić zdjęcia w dni pochmurne, co skutkowało tym, że powstawały zdjęcia, które kompletnie mi nie odpowiadały, czułam wtedy wstyd, byłam tak zła, że nie mogę i nie mam więcej czasu na wykonanie czegoś lepszego, że pisanie posta uznawałam za coś kompletnie niemającego sensu, bo przecież nikt nie zechce wejść w miniaturkę wpisu tak źle wyglądającą, ten jeden element tak skutecznie mnie dołował, że przez chwile przestałam publikować posty. Gdy wróciłam do blogowania, to czułam, że zawiodłam i siebie i wszystkich, bardzo, ale to bardzo żałowałam, że poprzestałam pisać. Gdy kolejny raz się przeprowadziłam, a właściwie wróciłam do domu rodzinnego i zrezygnowałam z pracy, która wyciągała ze mnie dosłownie wszystko, to pragnęłam tylko odpocząć. Nie potrafiłam wpaść w rytm pisania do dziś mam z tym problem, ale jest lepiej a stało się tak naprawdę nie dawno to dzięki Meet beauty zaczęłam częściej pisać, nie wiem, ale dzięki temu poczułam jakiś magiczny przypływ pomysłów i mam nadzieję, że będzie on teraz tylko trwał, bo blogowanie sama publikacja czegoś dobrego w jakiś niespotykany sposób sprawia, że staje się szczęśliwa.

Złoty klucz na powrót do blogowania? Myślę, że może właśnie wzięcie udziału w jakimś evencie dla blogerów mogłoby komuś pomóc w powrocie do blogowania.

Czasami bywa tak, że zazdrościmy – czy kiedykolwiek czułaś się niedoceniona, zazdrościłaś innym dziewczynom blogowych sukcesów? Co powinnyśmy my blogerki robić, zrobić, jeśli to uczucie się pojawia ?

Uwielbiam konkurować w różnych dziedzinach, wiem, że zazdrość właśnie sprawia, że zaczynamy o coś walczyć, ale jednak to nie to uczucie mną kieruje, bo ja uwielbiam doskonalić swoje umiejętności. Często podziwiam to fakt, ale nie zatroszczę, bo gdybym to robiła, to nie szłabym do przodu, tylko bym się cofała i traciłabym czas, bo dążyłam do tego samego celu, który ktoś już osiągnął, a ja dążę zawsze do innego i patrzę dalej, bo chce się znaleźć w pewnym miejscu, ale nie tym samym co dana osoba.

Przykładowo ktoś zdobywa złoty medal na mistrzostwach Europy w skokach o tyczce, gdybym zazdrościła i chciała tego, co on to zaczęłabym w tym rywalizować i tę osobę naśladować, ale ja przykładowo uwielbiam bieganie, więc dążę do tego, by zdobyć medal, ale w dyscyplinie sportowej, którą kocham. 🙂

Blogowanie ma zarówno plusy i minusy – jakie są według Ciebie największe plusy bycia blogerką?

Blogowanie uczy, potrafi dać siłę, dzięki niemu można nabyć sporo nowych umiejętności z zakresu copywritingu, fotografii, pozwala też poznać świetnych ludzi. Może mieć też swoje minusy, bo nie zawsze ktoś doceni nas w tym wszystkim, nie zawsze jest szybkie WiFi co, tylko sprawia, że dodawanie zdjęć może trwać dłużej, co skutkuje tylko podniesieniem ciśnienia (w moim przypadku oczywiście).

Gdybyś mogła dziś powiedzieć coś swoim czytelnikom, to co by było?

Dziękuję za to, że jesteście ze mną od początku, widzicie za postami osobę zwykłego człowieka i akceptujecie jego niektóre błędy językowe. 🙂

Mam nadzieję, że spodobał Wam się wywiad! Koniecznie zajrzyjcie na Nie do końca kosmetycznie, a także do pozostałych dziewczyn biorących udział w akcji

Dajcie znać jak podoba Wam się akcja!

Buziaki!

zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl