Pielęgnacja, Pielęgnacja włosów

Włosowa aktualizacja kwiecień 2018

Cześć!

Rozsiadłam się wygodnie w fotelu, trzymając w dłoni herbatę. Dumam i dumam, a wniosek nasuwa się tylko jeden – kiedy minął ten kwiecień? Mam wrażenie, że czas galopuje niczym koń wyścigowy, któremu zdarza się zatrzymać tylko w chwili upadku. Kwiecień odszedł bezpowrotnie i pora bym podzieliła się z Wami krótką opowieścią dotyczącą moich włosów. Parę słów o strzyżeniu w biegu, próbie zmian nawyków i innych perypetiach – czyli włosowa aktualizacja.

włosowa aktualizacja kwiecień 2018

Szampony

Szampony to moja zmora. Bardzo nie lubię tych naturalnych, ponieważ za każdym jednym razem plączą mi włosy. Robiłam już chyba z milion podejść, bo bardzo chcę zmienić mój nawyk i odstawić w kąt wszelkie drogeryjne myjadła zawierające silne detergenty. W kwietniu po raz kolejny obiecałam sobie poprawę, lecz postawiłam na stopniowe wprowadzanie zmian. Używałam na przemian Garnier Botanic Therapy olejek rycynowy i migdał oraz Peral Fresh winogron i oliwa z oliwek. Garnier nadal zniechęca mnie swoim zapachem, a poza tym zaobserwowałam podrażnienie skóry głowy. Co mi po sypkich i lśniących włosach, gdy zachwiana zostaje równowaga u podstaw? Petal Fresh ma woń o wiele przyjemniejszą, całkiem dobrze się pieni i oczyszcza skórę głowy. Początkowo bardzo plątał mi włosy, lecz z każdym myciem jest coraz lepiej.

Odżywki i maski

Wyobraźcie sobie, że w kwietniu wykończyłam wszystko z moich zapasów i na dzień dzisiejszy konieczne są zakupy. Dna dobiły odżywki, za którymi nie przepadałam – Alverde pasiflora i ryż oraz Cosnature awokado i midał. Wspominałam, że Alverde to taki produkt, o którym nie wiadomo co myśleć (raz działa, raz nie działa), zaś po Cosnature efekty nie były dla mnie zadowalające. Skończyła mi się również odżywka Botanic Theaphy i maska Hair Food papaja od Garnier. Oba produkty zachwyciły mnie na tyle, że na pewno do nich wrócę. Może do strikte naturalnych nie należą, ale włosy są po nich lśniące, gładkie i świetnie się rozczesują. Wykorzystałam także resztkę czarodziejskiej odżywki koloryzującej Vitality’s Espresso do blondów. W planach mam wypróbować wersję platynową, ponieważ ta całkiem dobrze sobie poradziła – nadawała blasku i pogłębiała kolor.

włosowa aktualizacja kwiecień 2018

Olejki i inne

Olejowanie włosów wykonywałam olejem mango od Anwen – również mi się skończył. Chociaż w kolejce czekają dwa nowe olejki od Nacomi oraz olejek od Cosnature, to z żalem rozstaję się z ulubieńcem. Końcówki zabezpieczałam za pomocą olejku Magiczna moc olejków od L’Oreal Paris. Wpisał się on na stałe w moją pielęgnację włosów. Męczyłam i męczę resztki peelingu do skóry głowy od Oblepikha Siberica. Wypłukiwanie drobinek to dla mnie koszmar, który mam wrażenie nie ma końca. Dodatkowo włosy po wypłukaniu stają się matowe, a sposób na odżywkę nie chce zadziałać.

włosowa aktualizacja kwiecień 2018

Przyrost

  • długość włosów 63 cm, straciłam 5 cm
  • obwód w kucyku 12 cm, bez zmian

Podsumowanie miesiąca

Byłam u fryzjera! Hurra! Odwiedziłam mój ukochany szczeciński salon Fryzjerskie Atelier K.Klim i moją fryzjerkę panią Agnieszkę. Czasu było mało, bo… spieszyłam się na pociąg do Warszawy (Meet Beauty). Mimo wszystko udało się osiągnąć sukces – końce są oczyszczone, włosy lekko pocieniowane i poznałam kilka nowych produktów. Za cieniowaniem nie przepadam, lecz było konieczne ze względu na uszkodzenia górnych partii włosów. Na szczęście kaczki układają się zaskakująco dobrze, ale wiedziałam że oddaje je pod właściwe nożyczki. Jak zdążyliście przeczytać wyżej, podjęłam kolejną próbę zmiany szamponów na naturalne i żyję nadzieją, że tym razem się uda. Ponadto w planach mam zakupy i przybędzie sporo nowości, które raczej zostaną ze mną na dłużej.

Na zdjęciach możecie zobaczyć, jak wyglądają obecnie moje włosy.


Jak się mają Wasze włosy? Postawiliście na jakieś wiosenne zmiany? Macie jakieś plany związane z ich pielęgnacją ?

zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl