Lifestyle, Szczypta kultury

Szczypta kultury maj 2018

Witajcie!

Ostatni piątek maja był w zeszłym tygodniu, zaś dziś rozpoczynamy nowy miesiąc od małego święta – Dnia Dziecka! Publikowanie majowej „Szczypty kultury” w zeszłym tygodniu wydawało mi się jakieś nie na miejscu, uznałam że lepszą opcją będzie wybór niestandardowej daty – pierwszego czerwca. Kiedy przygotowywałam zdjęcia, wszystko było przeciwko mnie. Może tak miało właśnie się zdarzyć, ponieważ ujrzałam dzisiejszy post w zupełnie innym świetle i zmieniłam koncepcję.Tym razem „Szczypta kultury” poświęcona będzie dzieciom i wspomnieniom z dzieciństwa. 

Dziś takich bajek już nie ma

Kobiety o wiek się nie pyta, lecz przecież sama Wam się w tym momencie przyznaję, że u mnie w tym roku minęło ćwierćwiecze. Dzielę się tym z Wami, żebyście mieli świadomość upływu czasu i zmian jakie zachodzą w naszym świecie. Gdy byłam kilkuletnią dziewczynką oglądałam „Misia w niebieskim domu”, „Fraglesy”, „Ulicę Sezamkową”, „Krecika”, „Zaczarowany Ołówek”, „Sisi”, „Koziołka Matołkav, „Pyzę na polskich dróżkach”, „Pszczółkę Maję”, „Gumisie”, „Kubusia Puchatka”, „Muminki”, „Reksia”, „Pomysłowego Dobromira”, „Czarodziejki z Księżyca” itd. Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność, ponieważ bajki naprawdę lubię, szczególnie te stare. Każda ze wspomnianych przeze mnie pozycji czegoś uczyła, była wykonana z niezwykłym zaangażowaniem i każda z tych bajek była inna. Dziś mało która bajka się wyróżnia, animacje wyglądają zupełnie inaczej. Nie przeczę, jest wiele ciekawych i mądrych kreskówek, lecz zdarzają się też takie, w których natykamy się na przemoc. Przykra wiadomość dla mnie to również wycofanie Wieczorynki (Dobranocki) – dziś już nikt nie czeka na ten program. Dobrze, że chociaż można wybierać między wieloma kanałami z bajkami lub odtworzyć to co się dziecku najbardziej podoba w Internecie.

Filmy animowane – bogactwo kolorów i stara prosta kreska

Kocham oglądać animacje i z całą pewnością ktoś mógłby stwierdzić, że ze mnie duże dziecko. Nic nie poradzę na to, że czasem czuję potrzebę powrotu do dzieciństwa i relaksu przy dobrej starej bajce. Raz nawet sprawdziłam i znam prawie wszystkie pozycje wypuszczone przez Disneya czy Pixar. Stary dobry Disney – te proste kreski, niedokładne rysunki mające w sobie to coś (zarówno kolorowe, jak i czaro – białe). Obecnie królują żywe barwy i świat tworzony w 3D cieszące dziecięce oczy, lecz czasem powrócić można do sprawdzonej, zapomnianej dawno listy. Z nowszych bajek uwielbiam „Moane”, „Zwierzogród” oraz „Zaplątanych”, które obok mądrości niosą ze sobą też trochę humoru.

Kilka pozycji z mojej listy obowiązkowej, które warto z dziećmi obejrzeć:  „101 dalmatyńczyków”, „Lis i pies”, „Anastazja”, „Piękna i Bestia”, „Dumbo”, „Bambi”, „Kubuś Puchatek”, „Zakochany Kundel”, „Wszystkie psy idą do nieba”, „Alicja w Krainie Czarów”, „Król Lew”. 

Seriale dla dzieci i młodzieży

Dziwi mnie bardzo, kiedy moi znajomi twierdzą że nie znali żadnego z seriali dla dzieci i młodzieży emitowanych na TVP1 i TVP2. Oglądałam je zawsze przed wyjściem do szkoły i po powrocie z niej. Było ich całkiem sporo chociażby „Trzy szalone zera”, „Maszyna zmian”, „Plecak pełen przygód”, „WOW”, „Tajemnica Sagali”, „Janka”, „Panna z mokrą głową” i „Awantura o Basię. Niektórych aktorów ciężko by rozpoznać, mimo że zyskali sympatię widzów i zagrali w wielu znanych produkcjach. Mam nadzieję, że znajdzie się tu przynajmniej jedna osoba która kojarzy może jedną, może dwie serie. Dzisiaj historie dla młodzieży przesycone są wizją imprez, alkoholu, niespełnionych miłości i nawet dzieci szybciej zaczynają zadawać niekomfortowe oraz trudne dla rodziców pytania. Samo życie! Tylko jak ono się zmieniło od naszego dzieciństwa, które wydaje się niezwykle odległe.

Blog pewnej mamy – Pani Miniaturowa!

Skoro mowa o dniu dziecka, to trzeba również wspomnieć o jakiejś mamie blogerce. Sama jeszcze nie mam dzieci i rzadko interesuję się sprawami ich dotyczącymi. Życie w blogosferze pozwala mi od czasu do czasu zaglądać na różne blogi i tak m.in. trafiłam do Pani Miniaturowej, której posty szczególnie przypadły mi do gustu i serca! Agata zawsze pisze to co uważa za słuszne – szczerze i otwarcie! Pewnie dlatego jej bloga czyta się przyjemnie i zawsze w głowie pojawia się ciche „brawo, polać jej, dobrze prawi skubana”. Jej posty skupiają się głównie wokół tematu rodziców i ich pociech. Doradza, ale też krytykuje często zachowania mam o których inni boją się powiedzieć. Tak, bo nam osobom które jeszcze nie doświadczyły macierzyństwa często ciężko się odezwać i wypowiadać na niektóre tematy. Agata pisze też do nas, również nam niedzieciatym się czasem oberwie po uszach. Krytyka zawsze jest bardzo konstruktywna i nie ma na celu nikogo obrazić. Poza tym znajdziecie też inne życiowe posty na jej blogu, które nie raz Was zaskoczą.

W dniu dziecka życzę Wam byście pielęgnowali w sobie wewnętrzne dziecko i czasem dali się ponieść dziecinnym uczuciom- tym pozytywnym oczywiście!

Macie ulubioną bajkę? Znacie którąś pozycję z wymienionych? Co byście z chęcią obejrzeli? Też są z Was duże dzieci?

Buźka!

zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl