Kosmetyki naturalne, Pielęgnacja ciała

Spacer Lipową aleją – OH!TOMI Peeling do ciała kwiat lipy

Cześć! 

Czasami zdarzają się takie dni, kiedy wracam z pracy całkowicie pozbawiona energii i potrzebuję relaksu. Lubię wtedy spędzić pod prysznicem kilka dłuższych chwil i sięgam po kosmetyki o kojących zapachach. Przenoszą mnie one w odległe krainy i zapominam o wyczerpującym dniu i wszelkich troskach. Jakiś czas temu dotarł do mnie Peeling do ciała kwiat lipy marki OH!TOMI. Kiedy tylko otworzyłam kolorową puszkę, otoczyła mnie niesamowita woń i wiedziałam, że czekają mnie z nim dalekie podróże. Dziś podzielę się z Wami historią produktu, który moją łazienkę zamienia w lipową aleję.

OH!TOMI

Pastelowe love

Kiedy dotarła do mnie paczka dość sporych rozmiarów, nie bardzo wiedziałam czego się spodziewać. Oryginalny tekturowy kartonik krył w sobie całą serię pastelowych barw, stworzoną przez kolorowe paseczki pośród których spoczywała tajemnicza puszka! To właśnie w różowo- błękitnym metalowym puzderku zamknięto peeling OH!TOMI. Szczelne opakowanie wykonane jest z lekkiego, lecz mocnego materiału i poza tym, że świetnie chroni to również cieszy oko. Wewnątrz mieści się 250 gram peelingu.

Lipowa aleja i miód

Peeling do ciała kwiat lipy był nie lada wyzwaniem dla jego twórców, ponieważ uzyskanie prawdziwego zapachu wielu kwiatów jest niesamowicie trudne. W przypadku OH!TOMI natychmiast po otwarciu wyczuwamy znaną nam woń, która w ciepłe dni lipca unosi się w powietrzu. Najlepszym dowodem na to był komentarz mojego lubego, który po otwarciu zapytał czy to aby nie lipa. Cóż, ja też należę do osób wybrednych jeśli chodzi o aromaty i zawsze wyczuję ten sztuczny, tutaj przy każdej kąpieli peeling przenosi mnie do kwitnącej lipowej alei.

Dość gęsty, lekko lejący się produkt posiada intensywnie żółtą barwię, przez co przypomina mi miód. Podczas aplikacji to wrażenie pozostaje niezmienne, ale na całe szczęście peeling nie jest lepki. Drobne kryształki cukru idealnie sprawdzają się podczas masażu – relaksują i złuszczają martwy naskórek.

Co w składzie piszczy?

Skład peelingu OH!TOMI jest bardzo krótki i znajduje się w nim mnóstwo dobroczynnych substancji, takich jak masło shea czy olej z pestek winogron. Zamiast mało przyjaznych dla natury i nas sztucznych granulek peelingujących mamy stary, poczciwy cukier trzcinowy rozpuszczający się pod wpływem wody. Oleje zawarte w produkcie pozostawiają na skórze delikatny film ochronny, natłuszczają ją przy tym i nawilżają.

  • Sucrose – cukier trzcinowy; doskonale złuszcza martwy naskórek,
  • Butyrospermum Parkii Butter – masło shea; regeneruje skórę, sprzyja  gojeniu się ran, zabezpiecza skórę przed czynnikami zewnętrznymi,
  • Vitis Vinifera Seed Oil – olej z pestek winogron;  posiada działanie ochronne i nawilżające, jest cennym źródłem wielu witamin i NNKT
  • Parfum – zapach,
  • Lecithin – lecytyna, naturalny emulgator,
  • Ascorbyl Palmitate – palmitynian askorbylu; estrowa pochodna kwasu askorbinowego, antyoksydant – zapobiega utlenianiu składników kosmetyku oraz spowalnia procesy starzenia,
  • Helianthus Annuus Seed Oil – olej z pestek słonecznika,
  • Tocopherol – witamina E; zwana witaminą młodości, ponieważ hamuje procesy starzenia się skóry, ma również właściwości przeciwzapalne
  • Aqua – woda,
  • Hexyl Cinnamal – aldehyd heksylocynamonowy; imituje zapach jaśminu,
  • Butylphenyl Methylpropional – Lilal; substancja zapachowa,
  • Geraniol – substancja zapachowa; imituje zapach pelargonii,
  • CI 19140 – tartrazyna, żółcień spożywcza, barwik.

OH!TOmi

Czy dam się jeszcze zabrać na spacer lipową aleją?

Jeśli mam być szczera, czasami testuję produkty z bojowym nastawieniem. Wiele już wypróbowałam i może przez to oczekuję coraz więcej. Byłam przekonana, że OH!TOMI podpadnie mi jakaś drobnostką i szybko zostanie skreślony, tymczasem zakochałam się w tym peelingu i nie mogę mu nic zarzucić. Masaże z użyciem tego peelingu sprawiły, że moja skóra stała się nawilżona, gładka i jędrniejsza. Powstający na skórze film pozwala mi uniknąć kolejnego kroku, czyli balsamowania, a rano budzę się z przyjemną w dotyku skórą. Oczywiście skłamałabym gdybym powiedziała, że ten efekt utrzymuje się na długo, lecz peeling ma przede wszystkim relaksować i oczyszczać naszą skórę. Produkt został stworzony ręcznie, z miłością do natury oraz pozbawiony silnych detergentów za co bardzo go cenię. Aromat oddający zapach kwitnącej lipy oraz kolorowe opakowanie sprawia, że jeszcze chętniej po niego sięgam.

OH!TOMI zauroczył mnie swoim peelingiem i czuję lekki niedosyt. Z pewnością sięgnę po inny produkt tej marki w przyszłości.

Peeling do ciała OH!TOMI o zapachu kwiatu lipy pochodzi z kolekcji Wishes i kupicie go na stronie marki klikając w link www.ohtomi.pl w cenie 58, 90 złotych za 250 gram. 

Wybralibyście się na spacer lipową aleją? Poznaliście już marę OH!TOMI?

Pozdrawiam!

zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl