Pielęgnacja włosów

Domowa regeneracja włosów z Olaplex

Witajcie!

Chyba każda kobieta marzy o zdrowych i zadbanych włosach, które zachwycają blaskiem i kolorem. Stale kombinujemy z fryzurami oraz szukamy barwy, w której będziemy czuć się jak milion dolarów. Niestety koloryzacja chemiczna włosów oraz stylizacja przy użyciu wysokiej temperatury niekorzystnie wpływa na ich stan. Włosy łamią się i są osłabione. Kiedy na rynku pojawił się system odbudowy Olaplex świat oszalał! System regenerujący uszkadzane we włosach mostki dwusiarczkowe zaszokował wielu i wielokrotnie inne marki próbowały skopiować ten pomysł. Dziś Olaplex jest usługą wykonywaną w wielu salonach na całym świecie i przeprowadza się go w trakcie koloryzacji lub jako samodzielny zabieg naprawczy. Jakiś czas temu twórcy Olaplexu wprowadzili na rynek produkty do pielęgnacji domowej, które pozwalają podtrzymać efekty pomiędzy zabiegami. Przez kilka tygodni testowałam OLAPLEX No.3 Hair Perfector, OLAPLEX No.4 Bond Maintenance Szampon i No.5 Bond Maintenance Odżywkę. Dziś dzielę się moimi obserwacjami i trochę Wam o nich opowiem.

Olaplex

Olaplex Hair Perfector No3

Specyfik o tajemniczej nazwie Olaplex Hair Perfector No3 to nic innego, jak część kuracji przeznaczona do podtrzymywania efektu zabiegu wykonanego w salonie. Jego zadaniem jest utrzymywanie wiązań we włosach. W moim odczuciu to taki booster, który pozwoli ciszyć się gładkimi włosami na dłużej. Produkt ten mieści się w niewielkiej buteleczce (100 ml), lecz używa się go w bardzo małych ilościach. Oczywiście należy wziąć pod uwagę, że w przypadku gęstych włosów znacznie szybciej dobije dna. Białą maź, o stosunkowo gęstej konsystencji, świetnie rozprowadza się po zwilżonych wodą i dobrze osuszonych ręcznikiem włosach. Podczas aplikacji można zauważyć, jak włosy poddają się działaniu produktu i momentalnie stają się gładkie. Otaczająca delikatna woń uprzyjemnia chwile pielęgnacji. Po nałożeniu przeczesujemy włosy grzebieniem, by kosmetyk został dobrze rozprowadzony i zostawiamy na co najmniej 10 minut na włosach! Ostatecznie zmywamy go za pomocą wody i wykonujemy kolejne kroki – myjemy włosy szamponem oraz nakładamy odżywkę. Zauważyłam, że dłuższy czas aplikacji powal na uzyskanie lepszego wyniku końcowego – moje kręciołki stają się ciężkie, miękkie i błyszczące. Podczas ostatniej wizyty u fryzjera, fryzjerka była zaskoczona kondycją moich włosów, które wielokrotnie były rozjaśniane. Sama widzę, że włosy znacznie lepiej się rozczesują i mniej o siebie haczą od rozpoczęcia kuracji. W składzie znajdziemy witaminy A,E,C, sok z aloesu, olej jojoba, hydrolizowane proteiny pszenicy oraz wiele więcej. Nie można jednak stwierdzić, że to kosmetyk w 100% złożony z naturalnych komponentów. Cena produktu to ok. 109 zł/100 ml.

OLAPLEX No.4 Bond Maintenance Szampon

Szampon Bond Maintenance ma nie tylko myć włosy, ale podnosić poziom ich nawilżenia, odbudowywać włos oraz nadawać połysk i ułatwiać stylizację. Dość sceptycznie podchodzę do takich obietnic, ponieważ głównym zadaniem szamponu jest zawsze oczyszczenie. Jednak w tym przypadku, obok opatentowanego przez autorów Olaplex składnika, w składzie znajduje się mnóstwo komponentów pochodzenia naturalnego, korzystnie wpływających na włos – olej z pestek moreli, fermentowany olej arganowy, fermentowany olej z zielonej herbaty, ekstrakt z nasion słonecznika, ekstrakt z amazońskiej jagody, olejek z pestek granatu, wyciąg z rozmarynu, ekstrakt z soku banana, ekstrakt z oregno, ekstrakt z morwy, wyciąg z korzenia łopianu większego. Szampon jest bardo gęsty i aby dobrze go rozprowadzić należy nabrać w dłonie nieco wody, wtedy pieni się niesamowicie. Oczyszczanie jest widoczne, choć bardzo delikatne. Obawiałam się plątania włosów i dreda, jak było w przypadku wielu produktów z naturalnym składem. Na całe szczęście włosy nawet nie stawały się po nim sztywne, choć rozczesywanie z pominięciem odżywki mogłoby sprawiać trudności. Produkt posiada żółtą barwę i prześliczny zapach który kojarzy się z brzoskwiniowymi jogurtami. Odniosłam jedynie wrażenie, że zawartość olejków nieco skraca przerwy pomiędzy myciami – szybsze przetłuszczanie. W sierpniu i lipcu było bardzo gorąco, dlatego nie mogę jednoznacznie stwierdzić, że to skutek używania szamponu. Za szampon zapłacimy średnio 129 zł/ 100 ml.

No.5 Bond Maintenance Odżywka

Ostatnim z etapów domowej kuracji jest użycie odżywki Bond Maintenance, która podobnie jak szampon odbudowuje, nawilża, nadaje lekkości i połysku. Kosmetyk jest bardzo gęsty i trochę utrudnia to dozowanie go przez niewielki otworek w zakrętce. Zwykle odkręcam butelkę i wyciskam wylewam odrobinę na dłoń. Po umyciu i delikatnym osuszeniu włosów ręcznikiem, odżywkę rozprowadzam na włosach na długości od ucha w dół. Ze względu na treściwy skład odradzam aplikację na włosach przy skórze głowy, gdyż może sprawić że będą wyglądać na nieumyte. Na liście składników znajdziemy m.in. ekstrakt z herbaty chińskiej, olej abisyński, olej z awokado, olej z winogron, ekstrakt z alg,  fermentowany olej arganowy, fermentowany olej z zielonej herbaty, ekstrakt z nasion słonecznika, ekstrakt z amazońskiej jagody, olejek z pestek granatu. Bardzo ważne by odżywkę trzymać na włosach od jednej do trzech minut, czyli zgodnie ze wskazaniami producenta. Przetrzymanie kończy się puchem po wyschnięciu włosów, zaś odpowiedni czas aplikacji pozwala na uzyskanie efektu zdrowych, lśniących włosów. Maź ma color ecru i zapach identyczny jak w przypadku szamponu, który stosunkowo długo utrzymuje się na włosach. Koszt to średnio 129 zł/100 ml produktu.

Kurację stosowałam nieprzerwanie przez ponad miesiąc. Jak wspominałam wyżej, zauważyłam że włosy mniej się o siebie haczą czy plączą. Miewają gorsze dni, ale nie są już tak suche, puszące się i nieprzyjemne w dotyku jak dawniej. Z moich obserwacji wynika również, że gdy pozwalam wyschnąć im samym efekty są bardziej widoczne niż po zastosowaniu suszarki. Bardzo się cieszę, że szampon służy moim kędziorkom i nie pozostawia ich sztywnych. Odżywka i perfector sprawiają, że stają się gładkie, lecz nie płaskie i ulizane. Kondycja moich włosów jest lepsza niż przed zastosowaniem zestawu. Jestem zadowolona i myślę, że nadal będę sięgać po te kosmetyki. Należy też dodać, że sama nie stosowałam zabiegu Olaple w salonie i są to efekty jedynie domowej pielęgnacji.

Wszystkie produkty zakupicie w sklepie hair2go.pl

Próbowaliście już Olaplex? Jakie macie doświadczenia? Zaciekawiły Was te kosmetyki?

Pozdrawiam 

Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl