Kosmetyki naturalne, Pielęgnacja twarzy

Północne mydło głęboko oczyszczające|| Natura Siberica

Cześć!

Piękne lato mieliśmy tej jesieni. Patrząc jednak na dzisiejszy deszcz uświadomiłam sobie, że musi mieć ono kres. Wcale mi to nie przeszkadza, nacieszyłam się tymi chwilami a brak pór roku oznaczałby nudę. Tymczasem na tapetę postanowiłam wziąć kolejny produkt marki Natura Siberica – Północne mydło głęboko oczyszczające. Produkt pochodzi z tej samej serii, co masełko o którym pisałam Wam jakiś czas temu. Można powiedzieć, że poza nazwą niewiele je łączy, ale o tym w dalszej części posta.

Pozostając w czarnym klimacie

Północne mydło głęboko oczyszczające, zwane przez niektóre sklepy detoxem, zamknięte zostało w słoiczku niemalże identycznym co masełko. Opakowanie jest solidne, poręczne i w zasadzie całkiem ładne. Zmieniła się jedynie kolorystyka napisów i liściastych grafik – z zielonej na pomarańczową. Dołączono do niego fikuśną gąbeczkę, która pod wpływem wody ze sztywnej przemienia się w miękką i miłą w dotyku.

Czarne północne mydło ma stałą konsystencję, lecz pod wpływem wody zamienia się w siwą piankę. Wydostanie go z pudełka jest możliwe tylko dzięki gąbce, którą po zwilżeniu nabieramy kosmetyk „masując” jego wierzch. Preparat ma przyjemny zapach, przypominający momentami aromat do ciasta – arakowy albo migdałowy. Może okazać się dla niektórych osób nieco za silny.

Oleje, oleje i ekstrakty

Skład mydła pewnie dla wielu będzie zaskoczeniem, bowiem nie znajduje się na nim żaden nieprzychylny skórze komponent, chociaż mamy tu aż 4 konserwanty. Na liście widnieje całkiem sporo olei (większość niestety znajdującą się po napisie Parfum, co wskazuje na występowanie w ilościach śladowych).

  • Aqua – woda,
  • Hydrogenated Starch Hydrolysate – hydrolizat skrobi kukurydzianej; substancja silnie wiążąca wodę, również w skórze,
  • Sodium Cocoyl Isethionate – kokoiloizetionian sodowy; delikatny detergent,
  • Stearic Acid – kwas stearynowy; substancja renatłuszczająca, słabo rozpuszczalna w wodzie,
  • CI 77266 – węgiel drzewny, naturalny barwnik,
  • Parfum – zapach,
  • Hippophae Rhaimnoides Fruit Oil* – olej z owoców rokitnika; poprawia koloryt skóry, poprawia elastyczność skóry, regeneruje,
  • Pinus Sibirica Seed Oil  – olej z nasion sosny syberyjskiej ; działa ściągająco i antyseptycznie,
  • Hippophae Rhaimnoidesamidopropyl Betaine – detergent pozyskiwany z rokitnika,
  • Pinus Sibirica Needle Extract – ekstrakt z igieł pinii syberyjskiej; działanie ściągające i antyseptyczne,
  • Pineamidopropyl Betaine – substancja myjąca pozyskiwana z sosny syberyjskiej,
  • Picea Obovata Needle Extract – ekstrakt z igieł sosny syberyjskiej, działanie ściągające i antyseptyczne,
  • Abies Sibirica Needle Extract – ekstrakt z igieł jodły syberyjskiej; antybakteryjny, pobudza krążenie,
  • Shizandra Chinensis Fruit Extract – wyciąg z cytryńca chińskiego; działanie antyrodnikowe, przeciwzmarszczkowe, antyseptyczne, rozjaśniające, ujędrniające,

  • Linum Usitatissimum Seed Oil – ekstrakt z nasion lnu; nawilża, wygładza,
  • Rubus Idaeus Seed Oil – olej z pestek malin; antyoksydant, działa przeciwzapalnie,
  • Rubus Chamaemorus Fruit Extract – ekstrakt z owoców maliny moroszki; zapobiega powstawaniu zmarszczek,
  • Betula Alba Juice – wyciąg z liści kory brzozy; wspomaga gojenie się ropiejących ran,
  • Vaccinium Myrtillus Seed Oil – olej z pestek borówki; nawilża, działa antyoksydacyjnie,
  • Benzyl Alcohol – alkohole benzylowy; konserwant,
  • Dehydroacetic Acid – kwas dehydrooctowy; konserwant,
  • Potassium Sorbate –  sorbinian potasu; konserwant
  • Sodium Benzoate – benzoesan sodu; konserwant

Jak stosować?

Nabrać zwilżoną gąbką odrobinę mydła i nanieść na suchą cerę, masując delikatnie z pominięciem okolic oczu i ust. Pozostałości mydła spłukać dokładnie ciepłą wodą i wyczyścić gąbkę. Stosować 1 lub 2 razy w tygodniu.

Czarno na białym!

Północne mydło głęboko oczyszczające było dla mnie zupełną nowością w pielęgnacji. Co prawa już kiedyś przyglądałam się specyficznym mydełkom pochodzącym zza wschodniej granicy, lecz żadne nie przypominało tego. Zbita, czarna maź czarowała przenikliwym zapachem i zachęcała do użycia. Nabieranie go nie jest trudne, chociaż od czasu do czasu lubi się przykleić większy kawałek. Aplikacja to sama przyjemność, szczególnie masaż gąbeczką. Po zastosowaniu radzę się naprawdę dobrze oczyścić, bo ja wielokrotnie wyszłam z czarnymi pozostałościami przy linii włosów czy szyi! Producent rzecze, że preparat delikatnie oczyszcza, a dodatkowo ujędrnia i przywraca blask. Zgadzam się w 100%, że skóra po jego użyciu jest doskonale oczyszczona, ale też ściągnięta śliska pod palcami, aż skrzypiąca. Mydło według mnie jest dość silne i następnym krokiem powinno być sięgnięcie po tonik i krem nawilżający. Kosmetyk łagodzi wszelkie stany zapalne i skóra wygląda lepiej, aczkolwiek jeśli nie wykonamy kolejnego kroku obudzimy się z cerą pokrytą sebum. Produkt jest zdecydowanie godny polecenia, choć odradzam go posiadaczkom cery bardzo delikatnej i suchej. Daje efekt czystości i świeżości, tylko nie powinien być jedynym krokiem pielęgnacji czy być stosowany codziennie.

Za mydełko zapłacimy w zależności od sklepu od 30 do 60 złotych za 120 ml. Produkt jest niesamowicie wydajny, więc starczy na długi czas – okres przydatności to 12 miesięcy.

Mieliście okazje poznać ten produkt oczyszczający? Może polecacie inne mydełko albo kosmetyki syberyjskie? 

zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl