Kosmetyki naturalne

Delikatne oczyszczanie z Veoli Botanica || Mleczna Emulsja Myjąca

Witajcie !

Nowy Rok powitał nas deszczem, wiatrem, a w moim przypadku również przeziębieniem. Udało mi się wygrać walkę z katarem oraz dopadającym mnie snem i przygotować dla Was post na temat jednego z moich ostatnich odkryć kosmetycznych. Cóż to takiego? Mleczna emulsja myjąca do twarzy polskiej marki kosmetyków naturalnych Veoli Botanica. Myślę, że nie jesteście zaskoczeni, bo produktów do oczyszczania cery zużywam najwięcej. Czy naturalny produkt z ekstraktem z owsa, nagietka i rumianka zdał egzamin?

Mało, dużo czy w sam raz?

Veoli Botanica swoje produkty zamknęło w tekturowych kartonikach i transparentnych butelkach, zdobionych pięknymi grafikami roślin. Patrząc na nie przenoszę się myślami do czasów dzieciństwa kiedy z pradziadkiem chodziłam zbierać kwiaty i zioła, by  następnie sprzedać je do skupu (lub wykorzystywać w domu). Później pakowane w papierowe torebki można było spotkać w różnych miejscach. Po dziś dzień razem z mamą zbieramy trochę ziół latem i suszymy na herbatki i napary lecznicze. Mleczna emulsja myjąca zamknięta jest w buteleczce wykonanej z mocnego plastiku opatrzoną etykietą z grafiką nagietka. Wyposażono ją w praktyczną pompkę, a na etykiecie znajdziemy wszystkie niezbędne informacje m.in. sposób użycia, certyfikaty i datę ważności. W buteleczce znajduje się 145 ml produktu – mało, dużo? Moim zdaniem to nieco niestandardowa pojemność i choć produkt jest naturalny jego data przydatności do użycia jest na tyle długa, że mogłoby go być chociażby 200 lub 300 ml. Takie maleństwo zużywa się w ciągu miesiąca z hakiem, jeśli korzystamy z niego raz dziennie.

Mlecznie biała 

Mleczna emulsja myjąca rzeczywiście swoją barwą przypominać może mleko, lecz jej konsystencja jest nieco gęstsza. Produkt nie przypomina w niczym żelu, bardziej delikatny lotion lub mleczko do demakijażu, pod wpływem wody zamienia się w puszystą piankę. Bardzo delikatny aromat sprawia, że użycie tego kosmetyku jest niezwykle przyjemne.

Składniki

Według producenta emulsja zawiera 95,97% składników pochodzenia naturalnego. Ciężko mi stwierdzić czy rzeczywiście procentowo tak jest, natomiast patrząc na listę komponentów kosmetyk można uznać za wart uwagi i o dobrym składzie. Kluczowymi składnikami są ekstrakt z nagietka owsa oraz rumianku.

  • Aqua – woda,
  • Sodium Cocoamphoacetate – mieszanina soli sodowych glicynianów kwasów tłuszczowych oleju; bardzo łagodna dla skóry substancja myjąca kokosowego
  • Coco Glucoside – poliglukozyd kwasów oleju kokosowego; środek umożliwiający powstanie emulsji, łagodny dla  skóry, substancja myjąca,
  • Glycerin – gliceryna; substancja nawilżająca,
  • PEG-150 Distearate – distearynian glikolu polietylenowego; substancja powierzchniowo czynna, pianotwórcza, rozpuszczalna w wodzie,
  • Styrene/Acrylates Copolymer –  kopolimer styrenowo-akrylowy; substancja formotwórcza, stabilizator emulsji,
  • Lactic Acid – kwas mlekowy; substancja nawilżająca, modyfikator pH,
  • Xylitol – alkohol cukrowy z kory brzozowej; nawilża,
  • Allantoin – alantoina; działa przeciwzapalnie,
  • Avena Sativa Kernel Extract – ekstrakt z ziarna owsa; silny przeciwutleniacz, zawiera witaminy A , B i E,
  • Methylchloroisothiazolinone – MIT; konserwant, biodegradowalny,
  • Methylisothiazolinone – metyloizotiazolinon; substancja rozpuszczalna w wodzie, konserwant,
  • Panthenol – pantenol; substancja nawilżająca,
  • Parfum – zapach,
  • Propylene Glycol – glikol propylenowy; rozpuszczalnik substancji występujących w kosmetyku które są nierozpuszczalne w wodzie,
  • Calendula Officinalis Flower Extract – ekstrakt z kwiatów nagietka; działa przeciwzapalnie, nawilżająco i przyspiesza regenerację naskórka,
  • Polysorbate 80 – polisorbat 80; składnik tworzący emulsje typu olej/woda,
  • Chamomilla Recutita Flower Extract – ekstrakt z rumianku; działa przeciwzapalnie

 

Jak używać? Czego się spodziewać? 

Producent zaleca, by produkt używać podczas porannej i wieczornej pielęgnacji zamiast innych środków myjących. Należy go wmasować w zwilżoną skórę i spłukać. Kosmetyk jest hipoalergiczny, nie zawiera barwników i doskonale usuwa wszelkie zanieczyszczenia, pozostawiając skórę gładką.

Zaskoczenie ??

Produktu używam od ponad miesiąca i powoli dobija on dna. Zachwycił mnie swoim zapachem, delikatnym działaniem oraz nietypową formułą. Zwykle wszelkie mleczka do makijażu totalnie się u mnie nie sprawdzają, lecz ten kosmetyk poza konsystencją nie bardzo je przypomina. Postanowiłam wypróbować go na różne sposoby – na oczyszczoną wcześniej skórę, na skórę która odpoczęła od makijażu oraz jako produkt do demakijażu. Zaskoczył mnie tym, że we wszystkich trzech przypadkach radził sobie świetnie. Oczywiście zmywanie tuszu wymagało chwili masażu, niemniej jednak okolice oczu nie zareagowały alergią czy podrażnieniem, a rzęsy mają się świetnie. Po przetarciu cery tonikiem lub płynem micelarnym nie widać śladów podkładu, stąd mam pewność że produkt doskonale oczyszcza. Czasami miałam wrażenie, że po umyciu nim cery była ona skrzypiąca, innym razem doskonale gładka. Nie zdarzały mi się podrażnienia, uczulenia czy wypryski będące wynikiem stosowania mlecznej emulsji. Jedynie co bym zmieniła to pojemność, która mimo wszystko dla mnie mogłaby być większa.

Produkt zakupicie na stronie producenta w cenie 49 złotych za 145 ml.

Poznaliście już produkty marki Veoli Botanical? Co sądzicie o takiej formie oczyszczania cery? 

zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl