Kosmetyki naturalne, Pielęgnacja ciała

Hagi – pomada do ciała || Odkryj inny wymiar balsamowania

Cześć ! 

Balsamowanie w moim przypadku jest tematem dość drażliwym. Będę się zapierać rękami i nogami, byle by tylko tego wieczorami nie robić. Potem wymyślam sposoby, które mają mi ułatwić przekonanie się do tej czynności – w końcu moja sucha skóra sama się nie nawilży. Aż pewnego dnia spotykam na swojej drodze pomadę do ciała Hagi, zamkniętą w opakowaniu niczym pomadka do ust. Żadnego babrania w smarowidle, żadnego nakładania łapkami! Czy ten romans się udał? Czy pokochałam pomadę do ciała z olejem monoi od Hagi?

Pomadka w wersji max? 

Gdyby przyjrzeć się pomadzie Hagi to przypomina zwykłą pomadkę do ust- wykręcaną z czarnego sztyftu na tej samej zasadzie, tyle że nieco większą. Pojemnik wykonano z mocnego plastiku i ubrano w zielone napisy i grafiki. Dobrze trzyma się go w dłoni i zamyka bez większego trudu. Nie jesteśmy też narażeni na nagłe otwarcie, gdybyśmy postanowili zabrać produkt w podróż. W pojemniczku mieści się 75 ml pachnącego produktu, a wszystkie niezbędne informacje znajdują się na naklejonej etykiecie. 

Poczuj do niej miętę 

Pomada do ciała Hagi pachnie dość specyficznie, a już na pewno nikomu nie przyszłoby do głowy że może pachnieć miętą. Aromat należy do nienachalnych i pozbawiony jest sztuczności, dlatego można go spokojnie znieść. Spotkałam się nawet z jego miłośnikami. Pomada jest zbita, ale z łatwością rozprowadza się ją po skórze. Zamienia się wtedy w bardzo tłustą powłoczkę ochronną. 

Składniki

Gdybym miała określić skład tego produktu jednym słowem, to powiedziałabym że jest rewelacyjny! Na liście znajdują się same naturalne składniki! Zakochani w naturze na pewno będą chcieli mieć to cudo choć przez chwile w swoich zbiorach.

  • Mangifera Indica (Mango) Seed Butter – masło mango, naturalny filtr przeciwsłoneczny, nawilża i regeneruje,
  • Cocos Nucifera (Coconut) Oil – olej kokosowy, ma działanie ochronne i świetnie natłuszcza,
  • Butyrospermum Parkii (Shea) Butter – masło shea, świetnie nawilża i przyspiesza gojenie się ran,
  • Cera Flava (Beeswax) – wosk pszczeli, wygładza skórę, natłuszcza ją i działa bakteriobójczo,
  • Prunus Armeniaca (Apricot) Oil – olej z pestek moreli, delikatnie natłuszcza i tworzy warstwę ochronną na skórze,
  • Euphorbia Cerifa (Candelilla) Wax – wosk kandelila, wygładza skórę i zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody,
  • Tocopherol – witamina E, zwana także witaminą młodości, ponieważ ma działanie antyoksydacyjne i spowalnia procesy starzenia się skóry,
  • Mentha Virdis (Spearmint) Lea – olejek z mięty zielonej, ma działanie chłodzące, przeciwzapalne i ściągające.

Co Hagi na to? 

Według producenta to świetna propozycja dla każdego, choć najbardziej zadowoli osoby zmagające się z bardzo suchą skórą. Składniki takie jak masła, zapewnią wygładzenie i nawilżenie. Szczególnie zadba o kolana, łokcie czy pięty.

Kiedy przychodzi rozczarowanie

Używałam pomady przez długi czas. Polubiłam się z jej zapachem, z formą nakładania i nawet starałam się być regularna w balsamowaniu. Efekty byłyby nawet zadowalające, a jednak znalazło się kilka rzeczy które totalnie mnie zniechęciły do ponownego sięgnięcia po ten produkt.  Wiedziałam, że będzie tworzył tłustą warstwę, lecz nie spodziewałam się że będzie się wchłaniać, jak dla mnie, wieczność. Jeśli zbyt szybko założyłam na siebie pidżamę to cała się kleiłam, czasami nawet po przebudzeniu. Co gorsza o poranku śmierdziałam jak spalona frytka, doprowadzało mnie to do szału. Co z tego, że skóra idealnie gładka, co mi po tym że efekt utrzymywał się dość długo skoro nie potrafiłam się do tego przyzwyczaić. Cały mój entuzjazm się ulotnił, ale liczę że ktoś będzie z pomady zadowolony.

Produkt zakupicie na stronie producenta w cenie 49 złotych za 75 ml, produkt jest niesamowicie wydajny i starczy na bardzo długo.

Skusiła Was pomada do ciała? Odkryliście swój ideał do balsamowania?

zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl