Pielęgnacja, Pielęgnacja włosów

Wiosna, magnolie i piękne włosy z Anwen

Cześć!

Dawno nie pisałam o moich włosach i odkryciach dotyczących ich pielęgnacji. Wstyd się przyznać, ale niewiele się w niej zmienia, przynajmniej jeśli chodzi o kosmetyki kondycjonujące. Jeszcze przed nowym rokiem odwiedziłam Hairstore i rzuciły mi się w oczy nowe kosmetyki znanej włosomaniaczki Anwen. Miałam wcześniej maskę i olej do włosów jej produkcji, lecz nowe odżywki wołały do mnie z półki. Ostatecznie omyłkowo wyszłam z odżywką proteinową zamiast emolientowej. Kiedy zaczęłam używać serii Proteinowa Magnolia, wiedziałam że ta pomyłka wyjdzie mi na dobre. Czy rzeczywiście tak było?

Magnolii czar

W moim mieście magnolie to jeden ze znaków rozpoznawczych. Nawet jakiś czas temu zaczęłam wraz z koleżanką prowadzić wspólnie projekt Living in Magnolias, który koniec końców trochę nas przerósł. Niemniej jednak drzewa te cieszą oczy każdej wiosny, gdy spaceruje ulicami gwarnego miasta. Może dlatego podświadomie chwyciłam odżywkę z grafiką misternych magnolii, zamiast wybrać emolientową różę. Nadruk na białej tubce jest piękny, na myśl przywołuje wiosnę. Tak to powinno się robić, opakowanie powinno nas choć trochę zachwycić. Tubka wyposażona została w zakrętkę typu klik, zaś sama jest dość giętka i z łatwością pozwala wydobyć produkt ze środka. Wewnątrz mieści się 200 ml odżywki, a wszystkie niezbędne informacje dotyczące stosowania, składu i przydatności znajdziemy na tylnej etykiecie.

Zapach świeżych kwiatów

Odżywka proteinowa Magnolia posiada delikatny zapach kwiatów. Utrzymuje się na włosach dość długo, lecz nie drażni w żaden sposób. Sama odżywka ma postać białej, dość gęstej mazi, którą z łatwością rozprowadza się na włosach. W składzie natomiast znalazły się naturalne komponenty oraz składniki wygładzające włos i ułatwiające jego rozczesywanie.

  • Aqua – woda,
  • Cetearyl Alcohol – alkohol cetylostearylowy; poprawia właściwości aplikacyjne kosmetyku, tworzy film ochronny,
  • Behentrimonium Chloride – chlorek dokozylotrójmetyloamoniowy;wygładza włosy, zapobiega ich elektryzowaniu się,
  • PPG-3 Benzyl Ether Myristate – substancja nadająca włosom poślizg, zapobiegająca plątaniu i elektryzowaniu,
  • Hydrolyzed Milk Protein – hydrolizowane proteiny mleka; nawilża, wygładza i zmiękcza, zapobiega elektryzowaniu się włosów,
  • Hydrolyzed Oats – hydrolizowane proteiny owsa; nawilża, wygładza i zmiękcza, zapobiega elektryzowaniu się włosów,
  • Hydrolyzed Keratin – hydrolizat keratyny; nawilża, wygładza i zmiękcza, zapobiega elektryzowaniu się włosów,
  • Cetrimonium Chloride – chlorek cetylotrójmetyloamoniowy; nadaje połysk, zapobiega plątaniu, elektryzowaniu i wygładza włosy, ułatwia spłukiwanie kosmetyku,
  • Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride – wygładza włosy, ułatwia rozczesywanie, zapobiega elektryzowaniu,
  • Phenoxyethanol – fenoksyetano; konserwant,
  • Benzoic Acid – kwas benzoesowy; konserwant,
  • Dehydroacetic Acid – kwas dehydrooctowy;
  • Parfum – zapachy.

Z czym to się je?

Odżywka proteinowa Magnolia została stworzona z myślą o włosach średnioprowatych. Proteiny mają za zadanie odbudować ubytki w strukturze włosów, sprawiając że będzie się on prezentował lepiej – odzyskają błysk i staną się lejące.

Odżywkę należy stosować na wilgotne, umyte włosy. Po kilku minutach od nałożenia obficie spłukać wodą. Zaleca się stosowanie na przemian z emolientowymi i nawilżającymi produktami.

Jak to jest z tymi proteinami? 

Moje włosy na proteiny reagują różnie. Czasami przyjmują je z chęcią i stają się gładkie, błyszczące. Zdarzają się też przypadki kiedy za każdym razem odżywka czy maska daje efekt puchu i szczotki do podłogi. Kiedy w domu okazało się, że pomyliłam odżywki przeraziłam się nie na żarty. Chociaż w pielęgnacji staram się utrzymać równowagę, to protein dotychczas unikałam jak mogłam. Czasami zdarzało mi się sięgać po jakieś jednorazowe zamienniki, które pozwalały mi spać spokojnie i nie musiałam ich skazywać na wygnanie z szafki. Pierwsze koty za płoty jak to mówią – wzięłam się w garść i nałożyłam specyfik. Włosy poddały mu się bez problemu, stały się momentalnie sypkie. Stosowałam tak Magnolię przez wiele miesięcy. Czasami mieszałam ją z emolientową czy nawilżającą maską z tych które miałam w zapasach, innym razem odstawiałam całkowicie. Stosowanie jej przy każdym myciu nie miało sensu, włosy buntowały się i nadchodził bad hair day. Udało mi się jednak opanować sytuację i nauczyłam się z niej korzystać. Teraz cieszę się za każdym razem efektem lśniących, gładkich i pięknie pachnących włosów.

Odżywkę kupicie w wielu sklepach internetowych oraz lokalnych sklepach i hurtowniach fryzjerskich w cenie ok 26 zł/200 ml. Odżywka magnolia jest bardzo wydajna, u mnie starczyła na 3 miesiące, a całkiem sporo nakładam na włosy.

 

Znacie Anwen? Próbowaliście jej produktów? Która odżywka/maska olej przypadły Wam do gustu? Jak podoba Wam się Magnolia?

 

zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl