Denko kosmetyczne

Denko kosmetyczne maj 2019

Cześć! 

Przez ostatni kilka miesięcy próbowałam odpowiedzieć sobie na pytanie, kiedy i dlaczego ten czas tak szybko upływa? Nie udało mi się, za to w tym pędzie dotarłam do czerwca nie mając konkretnych planów na wakacje, przeprowadzkę i inne życiowe tematy. Za to zawsze mogłam wrócić tu i naskrobać do Was parę słów. U końca maja robię to ponownie i zapraszam na denko!

  1. P2 Sand style 060, lakier do paznokci. Zdecydowanie mój ulubiony zwykły lakier. Miał lekko chropowata, połyskującą strukturę. Nie rzucał się jednak w oczy i pasował prawie do wszystkiego. Świetnie krył już po nałożeniu pierwszej warstwy. Całkiem nieźle się też trzymał. Wielka szkoda, że nie można już ich nigdzie dostać.
  2. Maybelline, Instany Anti Age, korektor w odcieniu neutralnym. Kupiłam go ze względu na liczne polecenia. Całkiem dobrze się wtapiał w makijaż i nawet efekt krycia nie był najgorszy. Używanie gąbeczki i wykręcanie go było za to koszmarem. Dla bladziochów ciężko znaleźć odcień, ten jest mocno żółty. Z pewnością jest lżejszy od tych które używam, ale mimo wszystko raczej się nie skuszę.
  3. Vianek, maseczka peeling do twarzy. Przedziwny kosmetyk i chyba pierwszy raz nie byłam zadowolona z produktu tej marki. Gęsty, z licznymi zmielonymi drobinkami oraz słodkawym zapachu. Niestety moja skóra reagowała na niego czasem pojedynczymi wypryskami, a działania nie widziałam żadnego. Dodatkowo zapychająca się tubka doprowadzała mnie do szału.
  4. AA, krem regenerująco kojący podrażnienia. Zupełnie nie pamiętam dlaczego się z nim nie polubiłam, ale coś musiało być na rzeczy ponieważ wielokrotnie próbowałam i odstawiałam go w kąt. Ostatecznie się przeterminował.
  5. Solverx, emulsja pod prysznic do skóry atopowej. Całkiem niedawno pojawił się wpis o produktach od Solverx. Byłam zadowolona z ich działania, choć nie mają zapachu to dobrze pielęgnowały moją skórę. Brak podrażnień i złagodzenie swędzenia skóry są ogromnym plusem.
  6. Roge Cavailles, Dermo UHT, Ultra bogaty krem myjący. Kolejny produkt do skóry wrażliwej. Zupełnie inny niż wyżej przedstawiona emulsja, ponieważ odznacza się pięknym zapachem. Bardzo delikatnie oczyszcza i łagodzi podrażnienia. O marce Roge Cavailles również możecie przeczytać więcej w poście jej poświęconym.
  7. tołpa,dermo face sebio, peeling 3 enzymy. Słyszałam o nim różne opinie, że podrażnia, piecze. Ja bardzo polubiłam się z jego nieco wodnistą i lekką formułą. Po zastosowaniu zawsze miałam odświeżoną i oczyszczoną twarz. Odpowiadał mi też jego ananasowy zapach, chociaż unikam go w 90 % przypadków. Byłam z niego bardzo zadowolona.
  8. Natura Siberica, Tuva Siberica, deer moss, odżywka. Zakochałam się w działaniu tej odżywki. Włosy po niej zawsze były gładkie, ciężkie. Denerwował mnie jej specyficzny zapach, ale na dłuższą metę można było go znieść – dość szybko ulatnia się z włosów. Odżywka ma też bardzo dobry skład i dobrze działa w połączeniu z szamponem.
  9. alverde, odzywka bez spłukiwania, regenerująca. Miałam ją bardzo długo, ale niestety moje włosy zdecydowanie bardziej są zdyscyplinowane po nałożeniu olejków. Tutaj lekka formuła sprawiała, że włos był mokry lecz nie wygładzony. Produkt miał przyjemny zapach, ale lepiej spisałby się na niskoporowatych włosach.
  10. Biolove, sól do stóp o zapachu niezapominajek. Sól miała piękną niebieską barwę i bardzo silny zapach – przyjemny, aczkolwiek niektórzy mogliby go uznać za zbyt mocny. Barwiła mi zawsze lekko stopy i miskę. Działanie średnie, ale była to super forma relaksu.

Tym razem niewiele produktów w denku, za to o sporych objętościach. Co ciekawego w Waszych zużyciach ?

Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl