Pielęgnacja twarzy

The Body Shop – Drops of Youth|| pianka myjąca do twarzy

Witajcie!

Pianek oczyszczających do twarzy trochę już przetestowałam. Za każdym razem sięgam po nie z fascynacją i wewnętrzną obawą. Dlaczego? Głównie z powodu działania, które w niewielu przypadkach oznacza łagodne i dogłębne oczyszczanie cery. Kiedy decydowałam się na Drops of Youth od The Body Shop, wiedziałam że mogę spodziewać się wszystkiego. Coś jednak mnie do niej ciągnęło i okazała się wcale nie najgorszym wyborem, ale pozwólcie że zacznę od początku.

Drops of Youth 

Kolekcja kosmetyków do twarzy, która powstała z myślą o zachowaniu młodego wyglądu na dłużej. Maseczka, kremy, serum, lotion, peeling i pianka mają za zadanie walczyć z utratą jędrności, zmarszczkami, a przy tym nawilżać i pozbywać się zatkanych porów oraz innych niedoskonałości. Formuła produktów wg. producenta oparta jest na roślinnych komórkach macierzystych mających wyjątkowy wpływ na regeneracje (komórek roślin znoszących niekorzystne warunki).

Zielone żabki

Tak sobie myślę, że chyba ciągnie mnie do zieleni, ponieważ pianka Drops of Youth to kolejny już produkt zamknięty w butelce o żywym odcieniu tego koloru. Opakowanie wykonano z mocnego plastiku i wyposażono w dozownik ze sporym otworem. Dzięki takiemu rozwiązaniu odpowiednią ilość kosmetyku możemy wydobyć już przy pierwszym naciśnięciu, chociaż ja zwykle stosuje dwie pompki. Nietypowe dla TBS jest umieszczenie składu na zewnętrznej etykiecie – możemy od razu go sprawdzić, a zwykle spotykałam się z zaklejaniem listy komponentów. Butelka jest poręczna i mieści się w niej 150 ml pianki, którą możemy używać przez 12 miesięcy od momentu otwarcia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Piana grzechu warta

Pianka Drops of Youth podczas aplikacji rzeczywiście tworzy bardzo lekką, aksamitną i gęstą białą pianę! Podczas wykonywanego masażu bez dwóch zdań czuć, że produkt oczyszcza skórę i pozostawia ją odświeżoną. Zapach pianki jest bardzo delikatny, lekko cytrusowo-ziołowy. Powinien odpowiadać zarówno tym wrażliwym na zapachy, jak i osobom które lubią czuć aromat w kosmetykach.

Składniki

Skład chociaż nie powala, ponieważ kluczowe komponenty znalazły się daleko za zapachem (możemy traktować je jakby ich tam wcale nie było), to mimo wszystko nie należy do najgorszych. Składniki myjące zastosowane w tym przypadku są delikatne dla skóry i pochodzenia naturalnego. Lista nie jest długa, co również możemy uznać za pewien plus.

  • Aqua/Water /Eau – woda,
  • Glycerin – gliceryna; nawilża,
  • Sucrose – sacharoza; wiąże wilgoć w naskórku,
  • Coco-Glucoside – poliglukozyd kwasów oleju kokosowego; substancja powierzchniowo czynna, dobrze rozpuszczalna w wodzie, łagodna dla skóry
  • Propanediol – glikol roślinny, nośnik substancji aktywnych,
  • Disodium Cocoyl Glutamate – kokoiloglutaminian dwusodu; łagodna substancja myjąca, zmiękcza wodę, wpływa na konsystencję produktu,
  • Polyglyceryl-4 Caprate – ester kwasu kaprynowego i poliglicerolu (3); substancja wpływająca na konsystencję, natłuszcza skórę,
  • Sodium Cocoyl Glutamate – sól sodowa kokosowych alkoholi tłuszczowych i kwasu glutaminowego; substancja pianotwórcza łagodna dla skóry; pochodzenia naturalnego,
  • Sucrose Laurate – laurynian sacharozy; emulgator, delikatny środek myjący ,
  • Sodium Benzoate –benzoesan sodu; konserwant,
  • Salicylic Acid – kwas salicylowy; złuszcza naskórek, konserwant fazy wodnej,
  • Parfum/Fragrance – zapach ,
  • Linalool; Citronellol – składniki kompozycji zapachowych,
  • Eryngium Maritimum Extract – ekstrakt z mikołajka nadmorskiego;pobudza produkcje kolagenu, działa przeciwzapalnie, stymuluje odbudowę komórek i chroni przed fotostarzeniem,
  • Crithmum Maritimum Extract – wyciąg z kopru morskiego; chroni przed działaniem rodników, przyspiesza gojenie ran, reguluje wydzielanie sebum,
  • Orbignya Oleifera Seed Oil – olej z orzechów babassu; zmiękcza skórę, chroni przed wpływem czynników zewnętrznych,
  • Leontopodium Alpinum Callus Culture Extract – komórki macierzyste szarotki alpejskiej; przeciwutleniacz, doskonale nawilża, regeneruje i posiada działanie przeciwstarzeniowe,
  • Citric Acid – kwas cytrynowy; działanie ściągające I konserwujące,
  • Xanthan Gum – guma ksantanowa; podnosi lepkość, stabilizator emulsji;
    Sodium Hydroxide – wodorotlenek sodu; reglator pH.

Wskazówki dotyczące użycia

Produkt dedykowany jest do skóry delikatnej. Producent zaleca używać pianki każdego poranka, aplikując przy tym dwie pompki kosmetyku na dłoń, a następnie rozprowadzać go na twarzy wykonując przy tym masaż. Po zakończeniu masażu dokładnie spłukać dużą ilością ciepłej wody.

Bardziej tak czy bardziej nie?

Piankę kupiłam jakiś czas temu, ale stosuję ją od około 1,5 miesiąca (może trochę dłużej). Kosmetyk doskonale się pieni i rozprowadza na twarzy. Ma niezwykle aksamitną konsystencje, dzięki czemu podczas masażu skóra wydaje się wyjątkowo gładka. Przyjemna woń sprawia, że stosowanie jest przyjemne. Pianka nie pozostaje jednak bez wad. Chociaż dogłębnie oczyszcza cerę, to po jej spłukaniu mam wrażenie lekko ściągniętej i piszczącej skóry. Chociaż nie jest to efekt podobny do tego jaki występuje w przypadku produktów zawierających silne detergenty, to mimo wszystko od razu nakładam krem lub inny produkt nawilżający na skórę. Skład również mógłby być nieco lepszy – kluczowe ekstrakty powinny pojawić się nieco wyżej. Pianka Drops of Youth to produkt wydajny, nadal pozostało mi ponad pół opakowania.

Pomijając drobne niedogodności, ogólnie rzecz ujmując jestem z niej zadowolona.

Kosmetyk jest odpowiedni dla wegan i nie był testowany na zwierzętach. Za 150 ml zapłacimy ok 60 złotych, dlatego warto wypatrywać promocji.

Mieliście do czynienia z marką lub konkretnie z tą pianką? Jakie produkty oczyszczające stosujecie obecnie?

zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl