Lifestyle

Blogmas 2019|| Alternatywne sposoby na choinkę

Cześć!

Wiem, że nie wyrobię się ze wszystkimi Blogmasowymi zadaniami, ale jest ich dla mnie po prostu za dużo, szczególnie że nie należę w ostatnim czasie do zorganizowanych i systematycznych osób. Dodatkowo niektóre z wyzwań są dla mnie też tak zbliżone tematycznie, że mogłabym podciągnąć je pod jeden post. Staram się jednak podzielić z Wami moim świątecznym nastrojem, pomysłami i tradycjami na tyle na ile jest to możliwe. Temat alternatywnej choinki bardzo mi się spodobał, bo w tym roku postanowiłam samodzielnie zrobić chojkę z patyczków. Wpis który dla Was dziś przygotowałam będzie krótki, ale postaram się Wam pokazać jak w tani i stosunkowo prosty sposób stworzyć świąteczną ozdobę samemu.

Co będzie potrzebne?

  1. Cierpliwość
  2. Narzędzia – piłka ręczna, sekator lub nożyce do cięcia gałęzi oraz papier ścierny
  3. Gałęzie różnej długości
  4. Sznurek pakowy
  5. Ozdoby
  6. Ewentualnie sztuczny śnieg i lampki

Przygotowanie patyków

Moją choinkę tak naprawdę zaczęłam tworzyć latem. Wtedy często w lesie odbywają się wycinki drzew i gałęzi ie brak, tym bardziej że leśnicy zwykle ich nie sprzątają. Oczywiście gałęzie możemy wziąć z ogrodu lub zapytać kogoś znajomego czy nie planuje podcinać swoich drzewek. Ważne jest także żeby gałęzie były suche albo chociaż żebyśmy mieli możliwość pozostawić je do wysuszenia. Jakie gałęzie wybrać? Najlepiej takie, które nie mają zbyt wiele mniejszych gałązek do usunięcia – można je odciąć i lekko zeszlifować papierem ściernym, ale nie zawsze ładnie to wygląda. Poza tym w przypadku iglaków należałoby je okorować, dlatego ja wybrałam brzozę która zawsze wdzięcznie się prezentuje. Gałązki muszą mieć różną długość żeby po przycięciu wyrównać je i ułożyć piramidkę w kształcie choinki. Pamiętajcie że będzie je łączył sznurek albo drucik, dlatego długość jest bardzo ważna.

Gałęzie najłatwiej jest odciąć sekatorem lub specjalnymi nożycami, ale musi to robić ktoś kto ma więcej siły. W moim przypadku gałęzie były pocięte, dlatego wybrałam kilka prostych i używając piłki przycinałam je na końcach na zadowalającą długość. Potem każdy koniec szlifowałam by nikt się nie pokaleczył oraz żeby wyglądało to estetycznie.

Co dalej?

Patyki przed związaniem ich sznurkiem układam w równych odległościach, żeby choinka miała ładny kształt. Następnie na patyku który stanowi podstawę okręcam sznurek dwa razy i zawiązuje supeł. Staram się by sznurek był dość długi i znacznie przekraczał wielkość choinki, ponieważ każdy patyk jest obwiązywany na końcu dwa razy i przewlekany by się nie okręcał. Należy też pilnować by wszystkie patyki miały sznurek układający się z ich przodu albo z tyłu, ponieważ przemieszanie wiązań wygląda nieestetycznie. Kiedy zwiążę pierwszą stronę te same kroki powtarzam dla drugiej. W czasie wiązania drugiej strony sprawdzam czy odległości są takie same jak w pierwszej. Na końcu oba sznurki z jednej i drugiej strony związuję tak by stworzyć pętelkę umożliwiającą zawieszenie choinki.

Na pętelce przykleiłam drewnianą gwiazdkę za pomocą kleju typu kropelka, niestety należy uważać by nie klej nie polał się na sznurek – u mnie oznaczało to powtórzenie wiązań ponieważ sznurek stał się sztywny i się złamał kiedy próbowałam choinkę poprawić.  Choinka w tym momencie jest gotowa, ozdoby wieszam zawiązując je bezpośrednio na niej co stanowi małe utrudnienie. Można oczywiście powkręcać niewielkie haczyki na ozdoby, ale trochę psuje to efekt. Na końcu kiedy umieściłam na choince lampki led na druciku, spryskałam ją jeszcze sztucznym śniegiem dla podkreślenia efektu.

Taką choinkę w domu wykonacie niewielkim kosztem, a w sklepach widziałam ją za 40 -50, a nawet 100 złotych. Liczy się jednak cierpliwość, chęć i czas.

 

Macie jakieś nietypowe choinki w domach? A może stawiacie na sztuczną albo żywą zgodnie z tradycją?

Udostepnij:
zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl