Kosmetyki naturalne, Pielęgnacja twarzy

Jarmużowe oczyszczenie || Nourish Kale 3D Cleanse

Cześć!

Moje oczyszczanie cery składa się zwykle z dwóch kroków. Niemalże od razu po demakijażu olejem/masłem oczyszczającym/płynem micelarnym,  domywam resztki pianką myjącą lub delikatnym żelem. Niekiedy ten drugi krok wykonuję od razu, innym razem całkowicie go pomijam jeśli produkt użyty w pierwszym etapie spisuje się dobrze i nie ma potrzeby dodatkowego oczyszczenia. Pianki są mi szczególnie bliskie, bo zwykle ich użycie to sama przyjemność! W ostatnim czasie miałam okazję testować produkt marki Nourish – Kale 3D Cleanse. Jak spisał się ten jarmużowy cudak?

Prosto z Wielkiej Brytanii

Brytyjska marka Nourish została stworzona przez dr Pauline Hili, która zajmuje się ekologiczną pielęgnacją cery i jest ekspertem jeśli chodzi o ekstrakty roślinne. Mało tego, dr Pauline napisała swoją książkę  „The Animicrobal Essential Oils” i należy do Soil Association Health and Beauty Standards Comittee  oraz Królewskiego Twoarzystwa Chemicznego. Tworzone przez nią kosmetyki opierają się na biodegradowalnych składnikach i ekstraktach pochodzenia roślinnego, a dodatkowo są wegańskie. Należy też zwrócić uwagę, że zapachy kosmetyków tworzą jedynie olejki eteryczne, których zadaniem jest nas odprężać.  Głównym celem Nourish jest dostarczanie produktów o wyjątkowych właściwościach – widocznym działaniu przy naturalnej pielęgnacji.

Czy wiesz jak wygląda jarmuż?

Pewnie gdybym nie miała okazji spróbować, to zastanawiałabym się bardzo długo czym właściwie jest i jak wygląda jarmuż. Dodatkowo stwierdziłabym wtedy, że grafika na opakowaniu pianki Kale 3D Cleanse to zwykły liść sałaty, a nie ten własnie zielony przyjaciel. Kosmetyk szczelnie zamknięto w opakowaniu typu air less, które idealnie nadaje się do tego typu pianek. Dzięki małemu otworowi dozujemy ilość wielkości ziarnka grochu, która w zupełności nam wystarczy. Białą buteleczkę zdobią ją jedynie proste grafiki i czarne napisy, a niezbędne informacje zostały umieszczone zarówno na etykiecie, jak i kartoniku zewnętrznym. Niestety wszystko zostało opisane po angielsku, co nie każdemu będzie odpowiadać. Minusem tego opakowania jest brak możliwości kontrolowania zużycia produktu oraz ciężko chodząca pompka – może nie musimy używać siły, ale czuć opór podczas naciskania. Kale 3D Cleanse możemy stosować przed pół roku od momentu otwarcia opakowania, w którym znajduje się 100 ml pianki.

 

 

Gram w białe czy może zielone?

Kale 3D Cleanser to taki mały oszust. Początkowo po zaaplikowaniu na dłoń widzimy niewielką ilość perłowej, białej masy. Kiedy tylko nałożymy ją na mokrą cerę i zaczniemy masować, gęsta perła zamienia się w lekką zieloną piankę. Dodatkowo otaczać nas zaczyna bardzo przyjemny cytrusowy zapach, który dodaje niesamowitej energii.

Lista składników tego produktu jest dość długa, ale zgodnie z filozofią marki większość z nich pochodzi z ekologicznych upraw. Na liście znajdziemy mnóstwo drogocennych olejów, barwniki naturalne oraz olejki eteryczne. Szczególną uwagę obok ekstraktu z jarmużu, warto zwrócić na chociażby ekstrakt z kory mirry czy olej kadzidłowca.

Składniki

  • Aqua – woda,
  • Sodium cocoyl isethionate – detergent pochodzenia roślinnego,
  • Glycerin – gliceryna pochodzenia ekologicznego; ma działanie nawilżające, pomaga przenosić substancje aktywne wgłąb skóry,
  • Staric acid – kwas stearynowy; substancja renatłuszczająca, emulgator,
  • Cetearyl alcohol – alkohol cetylostearylowy; emolient tłusty, tworzy film ochronny, wpływa na konsystencję produktu,
  • Titanium dioxide (CI 77891) – tlenek tytanu; pigment i filtr UV,
  • Alginic acid – kwas alginowy; występuje w algach, wpływa na konsystencję produktu,
  • Helianthus annuus flower extract – wyciąg ze słonecznika; natłuszcza, zapobiega utracie wilgoci ze skóry,
  • Brassica oleracea leaf extract – ekstrakt z liści jarmużu; nawilża skórę, poprawia krążenie, oczyszcza i ma działanie antyoksydacyjne,
  • Aloe barbadensis leaf juice powder – proszek z liści aloesu; nawilża, regeneruje,
  • Griffonia simplicifolia seed extract – ekstrakt z czarnej fasoli afrykańskiej; zapobiega przenikaniu zanieczyszczeń,
  • Lactobacillus bulgaricus ferment filtrate – filtrat z fermentacji bakterii; probiotyk,
  • Pelargonium graveolens flower oil – olejek z kwiatów pelargonii; działa przeciwbakteryjnie, poprawia krążenie krwii,
  • Ethylcellulose – etyloceluloza; wpływa na konsystencje kosmetyku,
  • Iron oxide Yellow (CI 77492), Mica – pigmenty,

  • Sodium levulinate – lewulinian sodu; stabilizator pH,
  • Olibanum (frankincense) oil – olejek kadzidłowca; działanie ściągające, przeciwzmarszczkowe, ujędrniające,
  • Hydroxypropyl methylcellulose – hypromeloza; zagęstnik,
  • Commiphora myrrha (myrrh) oil – wyciąg z kory mirry; działanie antyseptyczne,
  • Glyceryl undecylenate – monogliceryd kwasy undecylenowego; łączy fazę wodną z olejową,
  • Rosmarinus officinalis flower oil – olejek rozmarynowy; działanie antyseptyczne i antybakteryjne;
  • Glyceryl caprylate – monogliceryd kwasu kaprylowego; substancja powierzchniowo czynna (detergent),
  • Levulinic acid – kwas lewulinowy; konserwant,
  • Sucrose – sacharoza; wiąże wilgoć z naskórku, nawilża,
  • Chromium oxide Green (CI 77288) – pigment,
  • Leuconostoc/radish root ferment filtrate – konserwant pochodzenia naturalnego,
  • Sodium hyaluronate – kwias hialuronowy; nawilża,
  • Populus tremuloides bark extract – ekstrakt z topoli osikowej; naturalny konserwant,
  • Eugenol, Linalool, Citral, Geraniol, Limonene, Citronellol – składniki kompozycji zapachowej

Działanie Kale 3D Cleanse

Przyznam szczerze, że niezły dziwak z tej pianki z jarmużem. Początkowo byłam zachwycona samą zmianą koloru podczas masażu, potem dopiero nieziemsko cytrusowych zapachem. Kale 3D Cleanse dogłębnie oczyszcza cerę i czuć to w pierwszej chwili po nałożeniu. Pianka choć aksamitna i kolorowa, zdaje się usuwać wszystko co złe i czujemy niesamowite odświeżenie. Bardzo należy przy niej uważać na oczy ponieważ nawet najmniejsza ilość będzie powodowała szczypanie – nie nadaje się kompletnie do zmywania oczu, ja nawet nie próbowałam tak jej wykorzystać. Produkt daje wrażenie lekko ściągniętej skóry, lecz gdy tylko go spłuczemy to wrażenie znika i cera staje się gładka w dotyku. Niemniej jednak należy pamiętać o dawce nawilżenia po użyciu.

Kale 3D Cleanse znajdziecie oczywiście na Costasy, a jej koszt to 151, 40 zł/100 ml w cenie regularnej (obecnie trwa promocja). Można też kupić wersję travel size 30 ml/49,60 zł.

Lubicie takie naturalne oczyszczacze? Spotkaliście się już z tą marką? Może polecicie jakąś fajną alternatywę?

zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl