Kosmetyki naturalne, Pielęgnacja twarzy

Resibo – kosmetyki wygładzające || Topestetic

Cześć!

Przez długi czas z pielęgnacją cery byłam na bakier. Wiedziałam, że należy ją nawilżać, tonizować, złuszczać i maskować, a jednak w tym wszystkim nie byłam regularna. Przyszła chwila, kiedy zemściło się to na mnie. Pojawił się problem z przetłuszczającą się skórą, wypryskami, a podczas badania cera okazała się kompletnie odwodniona. Przestałam panować nad sytuacją i właśnie wtedy wieczorna i poranna pielęgnacja cery stała się moim rytuałem. Zagościło w niej mnóstwo kosmetyków naturalnych, a o dwóch z nich będzie właśnie w tym poście. Czy Instant Beauty Mask i Serum Naturalnie Wygładzające sprawiły, że jeszcze bardziej pokochałam polską markę Resibo?

Resibo 

Resibo jest polską marką kosmetyków naturalnych stworzoną przez Ewelinę Kwit-Betlej. Wszystko zaczęło się od poszukiwania produktów, które pomogą zmierzyć się z problemami skórnymi i odkrywania świata naturalnych kosmetyków. Pierwszy kosmetyk – olej do demakijażu, powstał metodą prób i błędów. Jak się okazało, był strzałem w dziesiątkę i osoby z którymi właścicielka marki podzieliła się próbką, wróciły po więcej. Dziś marka ma już całkiem spory asortyment, w którym znajdziemy kremy, maski, olejki do demakijażu, sera, świece, a nawet akcesoria do pielęgnacji. Marka chwali się wysoką zawartością składników naturalnych w produktach i potwierdzam, tak właśnie jest!

Resibo Serum naturalne wygładzenie 

Od dawna mam świadomość, że sera i esencję o wiele lepiej sprawdzają się na mojej cerze. Resibo naturalne wygładzenie to jeden z lepszych kosmetyków tego typu jakie miałam okazję poznać. Mieszanka olei i ekstraktu zamknięta została w niewielkim szklanym pojemniku wyposażonym w użyteczną pipetę. Chociaż oklejono ją etykietą informacyjną z ładną grafiką w kwiaty i liście, to dzięki transparentności szkła możemy podejrzeć zużycie i rzucającą się w oczy słomkową barwę produktu.

Kosmetyk ma przepiękny ziołowy zapach, w którym na pierwszy plan przebija się lawenda. Woń nie powinna być dla nikogo drażniąca, ale zdaję sobie sprawę że nie wszyscy przepadają za naturalnymi aromatami. Do masażu używamy 4-5 kropli i to w zupełności wystarczy by pokryć nim całą twarz oraz dekolt. Podczas aplikacji na skórze powstaje olejowy film, który niestety nie wchłania się szybko dlatego warto dokładnie odgarnąć włosy – przynajmniej na czas wcierania go w skórę.

Składniki

Skład serum Resibo jest bardzo prosty i składa się praktycznie z samych olei. Uważam, że zbędne było dodawanie substancji zapachowych, ponieważ zioła same w sobie pachną – chociaż może nie jest to oczekiwany efekt. Kluczowy składnik stanowi tu ekstrakt z lawendy, który zmniejsza napięcie mięśniowe, wygładza skórę i przeciwdziała zmarszczkom mimicznym. Ponadto mamy tutaj ekstrakt z żywicy drzewa pistacjowego, który pobudza skórę do regeneracji, olej z nasion ogórecznika o właściwościach ujędrniających, skwalan zapobiegający utracie wody,  a także inne oleje odpowiedzialne za elastyczność i odżywienie.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Resibo Instant Beauty Mask

Maskę Resibo zamknięto w tubce z zakrętką, opatrzonej podobnymi grafikami jak w przypadku serum, choć różnią się kolorystyką. Produkt ten ma intensywny, żółty kolor i konsystencją przypomina lekki krem. W chwili nałożenia na cerę przekonujemy się jednak, że to bardzo treściwy kosmetyk, o nieco oleistej formule i przepięknym zapachu. Wyjątkowo mocno czuć tu rokitnik, chociaż dla mnie całościowo to woń przypominająca soczyste mango.

Instant Beauty Mask możemy nakładać grubszą warstwą na około pół godziny lub stosować jako maskę całonocną -wtedy ilość powinna być niewielka. Na skórze zasycha powoli albo wcale, co może trochę drażnić takich niecierpliwców jak ja. Bardzo podoba mi się, że maska jest gotowa do nałożenia na twarz, co sprawia że nie muszę wykonywać dodatkowych czynności poza jej dokładną aplikacją i zmyciem.

Składniki

W porównaniu do serum, lista składników maski jest strasznie długa i ledwo zmieściła mi się na przygotowanej grafice. Pro-składnikiem jest tu polisacharyd z cykorii, który odpowiada za natychmiastowy efekt liftingu, ujędrnienie i spowalnia procesy starzenia się skóry. Ponadto działanie to podtrzymuje składnik pozyskiwany z rzeżuchy łąkowej odpowiedzialny za utrzymywanie wody w skórze. Na liście znalazło się wiele składników antyoksydacyjnych i działających przeciwzmarszczkowo. Pojawiły się też konserwanty, substancje zapachowe i kwasy. Warto zaznaczyć, że maska ma w składzie masło shea, które ma działanie gojące, ale niekiedy może pogarszać stan cery.

Działanie – super hiper wygładzenie czy może jednak nie?

Można powiedzieć, ze kosmetyki Resibo odkrywałam na nowo, po tym jak po zapomnianym kremie przepadł ślad i jako nie spieszyło mi się z wypróbowaniem ich nowości. Zarówno serum, jak i maska pod wieloma względami przypadły mi do gustu. Pokochałam je przede wszystkim za bogate składy, piękne zapachy i łatwą aplikację. Co z działaniem? Produkty miały za zadanie ujędrnić cerę, wypełnić zmarszczki i poprawić jej ogólny wygląd. Serum stosowałam codziennie wieczorem i rzeczywiście zauważyłam, że cera stała się od niego o wiele gładsza, promienna, a nawet że rzadziej pojawiają się wypryski – mimo że w składzie mamy mnóstwo olei. Poprawiło się także napięcie skóry i stała się ona bardziej elastyczna. Podobne efekty widać w przypadku maski, chociaż ona dodatkowo relaksowała mnie swoim zapachem. Jeśli zaś chodzi o zmarszczki i poprawę wyglądu newralgicznych obszarów cery, to tutaj kompletnie nic się nie zadziało. Może trochę spłycona została kreska biegnąca wzdłuż czoła, ale miałam preparaty które działały na nią o wiele skuteczniej. Nie mówię jednak nie, bo pokochałam te kosmetyki za wzmocnienie, wyciszenie i odżywienie mojej skóry, która w ostatnim czasie dużo gorzej się miała. Jedyny zarzut jaki tutaj mam, to zbędne opakowania zewnętrzne – są piękne i można je wykorzystać w domu, ale uważam że nie są konieczne.

Gdzie i za ile?

Oba produkty Resibo możecie zakupić w sklepie Topestetic. Serum to koszt 129 zł/30 ml, ale starczy Wam na wiele miesięcy, a jego data przydatności jest stosunkowo długa jak na naturalny kosmetyk. Maska kosztuje 119 zł/75 ml, podobnie jak serum jest bardzo wydajna i możecie się nią cieszyć przez długi czas.

Oczywiście przypominam, że kwestia pielęgnacji jest bardzo indywidualna. U każdego ten zestaw może sprawdzić się inaczej i należy mieć na uwadze, że niektórzy mogą źle reagować na oleje i ekstrakty – w ten sposób pogarszając stan swojej cery. Innych za to te produkty zachwycą lub spodobają się tak jak mi.

Mieliście coś z Resibo? Macie jakieś ulubione serum lub maskę? Wspieracie polskie marki naturalne?

 

zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl