Browsing Tag:

pielęgnacja cery

kremowe-przygody-z-happymore

Cześć ! Zdrówko mi się popsuło i po mimo że od prawie tygodnia przebywam w domu nie jestem w stanie zrobić nic twórczego. Zamiast tego odpoczywam i wciągam książki lub oddaje się pożeraczom czasu – serialom, filmom i innym mało ważnym rozrywkom. Mam nadzieje, że wybaczycie mi jednak brak chęci do pisania naprawdę nie miałam siły by zrobić coś więcej chociaż zakładałam zupełnie inaczej. Dość tego rozwodzenia…

denko-kosmetyczne-wrzesien-pazdziernik-2019

Cześć !W zeszłym miesiącu nie pojawił się żaden post, a co za tym idzie nie podzieliłam się z Wami denkiem. Zdjęcia zrobiłam, choć ku mojemu przerażeniu zniknęły one z biblioteki! Sfiksowałam przez chwilę, zastanawiając się czy aby na pewno mi się nie przyśniła ta cała  sesja fotograficzna pustych opakowań. Wczoraj ładując październikową część znalazłam je  na karcie – po prostu niechcący je usunęłam. Dochodz…

naturalnie-z-pudelka-edycja-pazdziernik-2019

Cześć!Szalone tempo z jakim żyłam przez ostatnie dwa miesiące oraz moja niechęć do czegokolwiek zmusiły mnie do zrobienia sobie dłuższej przerwy. Za każdym razem jednak coś mnie tu ciągnie i wracam, bo nie da się tego ukryć – lubię ten mój mały zakątek Internetu. Zanim się rozkręcę na dobre, zaczniemy od rzeczy małych i przyjemnych. Przez długi czas unikałam kosmetycznych pudełek, ponieważ znajdywały si…

nowosci-listopad-grudzien-2018

Cześć kochani!W świątecznym tygodniu pozwoliłam sobie na odrobinę lenistwa, lecz przed końcem roku postanowiłam dodać choć jeden post. Zdrowie postanowiło mi jednak spłatać figla, dlatego zabrałam się za niego dość późno. Dawno nie raportowałam moich kosmetycznych nowości, a trochę się ich nazbierało. Zapraszam Was zatem na krótki przegląd nowości listopad-grudzień 2018.Pixi beauty by PetraOd jakiegoś czasu uczestniczę w programie ambasadorskim marki Pixi…

origins-original-skin-cleansing-makeup-removing-jelly

Cześć!Dotychczas nie przepadałam za żelami do mycia twarzy. Większość z nich podrażniała mi cerę i powodowała wysyp. Przez chwilę odpowiadał mi apteczny LRP, niestety przy kolejnej buteleczce skóra się zbuntowała i musiałam z niego zrezygnować. O wiele lepiej spisywały się pianki oczyszczające, lecz pewnego dnia ujrzałam w magicznym świecie Instagrama serię Origins Original Skin. Wiecie, łykam czasem jak pelikan różne dziwne historie, ale nie wierzę w cudowne…

zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl