Browsing Tag:

pielęgnacja twarzy

bioline-jato-aqua-krem-super-nawilzajacy

Cześć !Moje zdrowie w tym tygodniu postanowiło bardzo mi dokuczać i choć stawiałam opór, nie udało mi się ostatecznie naskrobać dla Was nic wcześniej. W słoneczną niedzielę wstałam skoro świt i postanowiłam działać bez względu na wszystko! Początkowo ten post miał być poświęcony dwóm kosmetykom marki Bioline Jato, ale tegoroczne lato skutecznie uniemożliwiło mi wypróbowanie drugiego z nich. Na szczęście wszystko wskazuje…

nowosci-kosmetyczne-maj-czerwiec-2019

Cześć! Jak zapowiedziałam, tak też się stało. Mało mnie tutaj w czerwcu, ale zanim miesiąc się skończy szykuję jeszcze dla Was kilka postów. Co prawda pewnie będą z tych mniej ambitnych – czytajcie podsumowujących, ale na pewno naskrobię też dwie recenzje. Na dzisiaj mam dla Was post tasiemiec z nowościami dwóch ostatnich miesięcy. Mam nadzieję, że uda się dobrnąć do końca!See Bloggers Powiem Wam szczerze, że w tym…

polnocne-mydlo-gleboko-oczyszczajace-natura-siberica

Cześć!Piękne lato mieliśmy tej jesieni. Patrząc jednak na dzisiejszy deszcz uświadomiłam sobie, że musi mieć ono kres. Wcale mi to nie przeszkadza, nacieszyłam się tymi chwilami a brak pór roku oznaczałby nudę. Tymczasem na tapetę postanowiłam wziąć kolejny produkt marki Natura Siberica – Północne mydło głęboko oczyszczające. Produkt pochodzi z tej samej serii, co masełko o którym pisałam Wam jakiś czas temu. Można…

the-body-shop-camomile-maslo-oczyszczajace

Witajcie!Demakijaż mogłabym uznać za pewien element codzienności, który stał się moim rytuałem. Masuję dokładnie cerę, wybieram różne produkty, poszukuję ideałów. Kiedy mleczka zawiodły uparłam się na płyny micelarne, poza którymi ie widziałam innych kosmetyków. Potem przyszedł czas na pierwszy koreański olejek myjący i powoli zaczęłam odchodzić od silnie oczyszczających produktów. Myślałam że nic mnie nie zaskoczy, do czasu a…

origins-original-skin-cleansing-makeup-removing-jelly

Cześć!Dotychczas nie przepadałam za żelami do mycia twarzy. Większość z nich podrażniała mi cerę i powodowała wysyp. Przez chwilę odpowiadał mi apteczny LRP, niestety przy kolejnej buteleczce skóra się zbuntowała i musiałam z niego zrezygnować. O wiele lepiej spisywały się pianki oczyszczające, lecz pewnego dnia ujrzałam w magicznym świecie Instagrama serię Origins Original Skin. Wiecie, łykam czasem jak pelikan różne dziwne historie, ale nie wierzę w cudowne…

zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl