Browsing Tag:

Rituals

rituals-of-sakura-olejek-pod-prysznic

Cześć!Pierwszy tydzień w pracy zdecydowanie nie szczędził mi wrażeń i nie ukrywam, że nie łatwo było mi się przystosować od nowa do codziennej rutyny. Wszak w wolne pofolgowałam sobie za bardzo i odbiło mi się czkawką czytanie książek i pisanie postów po nocach. Natłok spraw i zmęczenie sprawiły, że dopiero dziś zmobilizowałam się do pisania. Postanowiłam podzielić się z Wami moją opinią na temat olejku pod prysznic…

denko-kosmetyczne-listopad-i-grudzien-2019

Cześć!Ledwo powitaliśmy Nowy Rok, a w głowie już roi się mnóstwo pomysłów i planów, które chciałoby się zrealizować. Początek stycznia to dobry czas na podsumowania i postanowienia, chociaż tego drugiego wyjątkowo nie lubię. Dlatego u mnie pora na podsumowanie zużyć ostatnich miesięcy, a trochę się tego nazbierało. Przed Wami denko listopad-grudzień 2019! Pixi, vitamin-C tonic. Tonik z witaminą C od Pixi to jeden z lepszych…

denko-kosmetyczne-lipiec-2019

Cześć!Ze skrajności w skrajność – jak milczałam, tak teraz lecę posty jeden za drugim. Myślałam, że ta duchota nie będzie sprzyjać kreatywności, tymczasem przed urlopem nawet mam trochę sił do działania. Mam nadzieję, że jeszcze za mną nadążacie! Po nowościach w kosmetyczce przyszedł czas na podsumowanie zużyć, których tym razem nie było aż tak wiele. Znalazło się kilka perełek i kilka tych mniej lubianych produktów…

the-ritual-of-yalda-rituals-zel-pod-prysznic-w-piance

Cześć!Kosmetyki Rituals są bliskie mojemu sercu i wciąż są moją namiastką Holandii. Wielokrotnie pojawiały się w łazienkowej szafce zarówno miniatury, jak i produkty pełnowymiarowe. Ponieważ dostęp jest mocno ograniczony i w polskich sklepach raczej nie znajdziemy limitowanych edycji, poprosiłam tatę by przywiózł mi jeden z takich kosmetyków – żel pod prysznic w piance z serii The Ritual of Yalda. Dlaczego jestem rozczarowana i jednocześnie odrobinę zadowolona z tego tworu, dowiecie się czytaj…

peeling-do-ciala-ritual-of-sakura

Cześć! Holandia to kraj, który kojarzy mi się głównie z wiatrakami, kanałami i tulipanami. Nie było mi dane tam pojechać, choć wiosenna wyprawa do Królestwa Niderlandów marzy mi się od dawna. Z kraju tulipanów pochodzi też jedna z bardziej lubianych przeze mnie marek kosmetycznych – Rituals. Wielokrotnie miałam okazję testować ich produkty, które zachwyciły mnie swoim działaniem oraz niecodziennymi zapachami. Upatrzona początkowo w gazetce seria The Ritual of Sakura…

zBLOGowani.pl Follow promujbloga.pl